Hałdy pokopalniane kością niezgody

  • GK/um.walbrzych.pl
  • 10-02-2012
  • drukuj
Dolnośląscy samorządowcy, ekolodzy i posłanki sprzeciwiają się planom sprzedaży hałd pokopalnianych.
Prezydent Roman Szełemej (zabierz głos/oceń prezydenta), posłanki Katarzyna Mrzygłocka i Agnieszka Kołacz-Leszczyńska, członek zarządu województwa dolnośląskiego Jerzy Tutaj, radny sejmiku województwa Dolnośląskiego i przedstawiciel Polskiego Klubu Ekologicznego Julian Golak podpisali wspólnie protest do ministra gospodarki Waldemara Pawlaka.

Treść pisma: „Jesteśmy oburzeni skandalicznymi planami sprzedaży hałd pokopalnianych przez Spółkę Restrukturyzacji Kopalń SA z przeznaczeniem na eksploatacje kruszywa. Dotyczy to między innymi dwóch hałd określonych jako „Staszic” i „Moniuszko” położonych w bezpośrednim sąsiedztwie centrum Wałbrzycha.

Prowadzona przez zarządzających dawnym majątkiem pokopalnianym polityka sprzedaży nieruchomości, bez wiedzy i akceptacji lokalnych samorządów, skutkuje zagrożeniem dla środowiska naturalnego, przede wszystkim jednak dla zdrowia mieszkańców. Zdecydowanie sprzeciwiamy się powstawaniu kolejnych źródeł zanieczyszczenia powietrza, emisji hałasu i udręki spowodowanej ciężkim transportem.

Hałda „Moniuszko” została zrekultywowana nakładem 3,5 mln zł ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Jest nie do pomyślenia, aby następstwem kosztownego przywracania wartości użytkowych tym terenom była ich ponowna degradacja. To absurdalne i karygodne marnotrawstwo publicznych środków.

Hałdy „Staszic” SRK nie potrafiła w terminie zrekultywować, co tłumaczyła oczekiwaniem na wsparcie NFOŚiGW. Zamiast dokończyć zadanie, uznała, że wygodniej hałdę sprzedać i pozbyć się problemu. Skutkiem tej aroganckiej wobec lokalnej społeczności metody działania będzie uciążliwa eksploatacja i nasilone protesty mieszkańców miasta. Uważamy, że zgodnie z pierwotnym zamierzeniem hałdy powinny być poddane starannej rekultywacji przez podmiot, który daje większe gwarancje poddania się kontroli społecznej niż prywatny inwestor.

Przestrogą wobec lekkomyślnej sprzedaży majątku po wałbrzyskich kopalniach są głośne w kraju, bulwersujące opinię publiczną problemy związane z funkcjonowaniem składowiska odpadów i zakładu recyklingu przy ul. Górniczej. Mieszkańcy Wałbrzycha z całą pewnością nie pogodzą się z kolejnym przejawem dewastacji środowiska, hałaśliwym i rujnującym drogi transportem oraz radykalnym pogorszeniem ich warunków życiowych.

Występując w interesie społeczności Wałbrzycha oczekujemy niezwłocznego wstrzymania procedury sprzedaży wałbrzyskich hałd. Domagamy się również realizacji przez państwową spółkę zobowiązań dotyczących ich rekultywacji, czego rezultatem miały być tereny zielone przeznaczone na cele rekreacyjne”.

Gmina Wałbrzych wystąpiła również do NFOŚiGW o udostępnienie wniosku i umowy zawartej z SRK na dofinansowanie projektu rekultywacji hałdy „Moniuszko”.

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

ale bleblanie... inz budowlany bajki opowiada, jakie to hałdy? to zbiorniki poflotacyjne wypełnione namułami które nalezy gospodarczo wykorzystac jako paliwo z odpadów. jaka tam rekultywacja? tylko zarośniete zbocza wałów zbiornika.. to bomba ekologiczna w środku miasta ... usunąc a potem zagospod...arować... rozwiń

ja, 2012-09-28 01:02:50 odpowiedz

Kość niezgody należy definitywnie usunąć! To oczywiste,prawdaż?

SEZAMEK, 2012-09-12 21:31:26 odpowiedz

Eksploatacja hałd przyniesie niewspółmierne do korzyści straty dla miasta. Wałbrzych od kilku lat stara się zerwać z wizerunkiem szarego i brudnego miasta kojarzonego z górnictwem. Przemianie tej z całą pewnością nie pomogą ponowne bezmyślne eksploatacje surowców których transport w związku z brakie...m odpowiedniej infrastruktury drogowej spowoduje zniszczenie ledwo wyremontowanych dróg...
Autor komentarza powyższego odniósł się z korzyści związanych z zatrudnieniem - raczy szanowny autor porównać ilość osób zatrudnionych chociażby przez wzmiankowany Mobruk i stopień uciążliwości jego działań dla miasta i jego mieszkańców z chociażby poziomem zatrudnienia w podmiotach funkcjonujących w ramach WSSE i ich szkodliwość. To w zasadzie najprostszy sposób na to ażeby pokazać że istnieją inne - lepsze sposoby na pomoc miastu niż nieprzemyślane nie zgodne z wcześniejszymi planami działania zmierzające do eksploatacji zrekultywowanych hałd. Nie trzeba być miłośnikiem motoryzacji żeby opowiadać się za uchronieniem tych terenów przed eksploatacją.
Pozdrawiam jakoż mieszkaniec tego miasta i jako mgr. inż. budownictwa (wzmiankuje o tym ażeby nie wypominał mi Pan braku zrozumienia tematu, co z taką lubością uczynił Pan w stosunku do władz miasta)
rozwiń

Tomasz, 2012-09-12 17:11:02 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE