Hubertus: Święto myśliwych pod znakiem ustępstw, protestów, ASF i odstrzału dzików

  • Piotr Toborek
  • 03-11-2016
  • drukuj
• Nowe Prawo łowieckie ciągle budzi kontrowersje.
• Po protestach samorządów termin wyznaczenia nowych obwodów łowieckich przesunięto na 31 marca 2018 r.
• W związku z wprowadzeniem kar za utrudnianie polowań - związanych np. z ASF - ekolodzy stawiają jednak pytanie, czy las jest tylko dla myśliwych?
Hubertus: Święto myśliwych pod znakiem ustępstw, protestów, ASF i odstrzału dzików
Nowe Prawo łowieckie wywołało liczne protesty (fot.powiatkoscian.pl)

Pod koniec września rząd przyjął znowelizowaną ustawę Prawo łowieckie.
Dla samorządów najbardziej kontrowersyjne było wyznaczenie nowych obwodów łowieckich, a właściwie termin w jakim miało to zostać zrobione, resort chciał by odbyło się to do 31 marca 2017 r.

Marszałkowie wnioskowali o odroczenie tego obowiązku, argumentowali, że w terminie przewidzianym w rządowym projekcie nie da się skonsultować (z wojewodą, wojskiem, Lasami Państwowymi i właścicielami gruntów) i uchwalić granic ponad 4,7 tys. obwodów.

Dodawali także, że na konsultacje przewidziane w projekcie nie przyznano im ani złotówki.
Ostatecznie zmiany w projekcie jeszcze starego rządu dokonał nowy rząd i nowe obwody mają zostać wyznaczone do 31 marca 2018 r.

– Przesunięcie terminu na wydanie nowych uchwał dzielących Polskę w sumie na ponad 4,5 tys. obwodów łowieckich to z jednej strony wyjście naprzeciw oczekiwaniom samorządów, a z drugiej – zapewnienie ciągłości gospodarki łowieckiej – wyjaśnia Andrzej Konieczny, podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska.

Warto dodać, że dotychczasowe przepisy, na podstawie których granice obwodów były uchwalane, zakwestionował Trybunał Konstytucyjny uznając (w lipcu 2014), że tryb uchwalania obwodów nie respektuje w dostatecznym stopniu praw właścicieli gruntów.

Konsultacje w sprawie obwodów łowieckich

Dlatego właśnie nowelizacja nakazuje marszałkom prowadzić w sprawie granic szeroko zakrojone konsultacje oraz respektować w uchwale np. przekonania religijne właściciela, które mogą stać się podstawą do wyłączenia jego własności z polowań.

Jak zakłada Prawo, o projekcie uchwały dotyczącym podziału województwa na obwody łowieckie, marszałek województwa będzie informował na stronie internetowej urzędu marszałkowskiego oraz za pośrednictwem wójtów, burmistrzów lub prezydentów miast. Właściciele i użytkownicy wieczyści nieruchomości, które mają być włączone do obwodu łowieckiego, będą mogli wnosić uwagi do projektu uchwały, a marszałek będzie miał 30 dni na ich rozpatrzenie.

Właściciele nieruchomości będą mogli wystąpić do urzędu marszałkowskiego o odszkodowanie, gdy objęcie nieruchomości obwodem łowieckim uniemożliwi lub znacznie ograniczy możliwość korzystania z niej na dotychczasowych zasadach.

Ustawa wprowadziła również obowiązek informowania o polowaniach zbiorowych. Zarządcy obwodów łowieckich będą musieli pisemnie poinformować wójtów, burmistrzów lub prezydentów miast oraz nadleśniczych – z co najmniej 14-dniowym wyprzedzeniem. Urząd z kolej, będzie podawał tą informację do publicznej wiadomości w obwieszczeniu lub na stronie internetowej – nie później niż w ciągu 5 dni od jej otrzymania.

Jak tłumaczył wiceminister środowiska Andrzej Konieczny zapisy ustawy wychodzą naprzeciw oczekiwaniom właścicieli nieruchomości objętej obwodem łowieckim, a także zapewnia uwzględnienie opinii obywateli przede wszystkim przy wyznaczaniu obwodów łowieckich.

Problem ASF

Nowy projekt ma także umożliwić skuteczniejszą walkę z ASF wśród dzików.

- Wykonywanie polowań jest działalnością legalną, ściśle określoną przepisami prawa, mającą na celu regulowanie liczebności zwierząt łownych w celu m.in. ograniczania szkód wyrządzanych przez nie w gospodarce rolnej i leśnej. Jak istotne z punktu widzenia gospodarski narodowej jest regulowanie liczebnością danej populacji pokazuje przykład rozszerzania się ASF na terenie Polski - mówi rzecznik resortu Paweł Mucha.

 


KOMENTARZE (6)ZOBACZ WSZYSTKIE

Co do myślistwa to w mojej ocenie jest to polowanie na własny użytek lub pozyskanie mięsa na przerób i handel a nie ma nie wspólnego z gospodarką łowiecką zabija się młode sztuki bo mięso jest z nich dobre i szybkie w obróbce i sprzedaje się kiełbasę po 40 zł a szkodników jak lisy jenoty nikt nie za...bija bo nie ma z tego kasy gdyby nie samochody to lisów było ogrom za to bażant zając kuropatrwa zanika nie wspominając o łownych ptakach ze ich też nie ma bo nie mają pokarmu i tak koło się zamyka bo myślistwo stało się biznesem znam kilku myśliwych i wiem jak to funkcjonuje byle prosektoruim było pełne i sprzedaż sie kreciła rozwiń

Obserwator, 2016-11-10 20:02:51 odpowiedz

Do Piotr: zrzuć z siebie ten "obowiązek" i przestań zabijać

j23, 2016-11-04 08:49:43 odpowiedz

Do Piotr:

555, 2016-11-04 07:53:44 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE