• PARTNERZY PORTALU

Inwestorzy korumpowali samorządowców, teraz nie będzie gdzie stawiać wiatraków

  • Bartosz Dyląg
  • 14-03-2016
  • drukuj
– W tej chwili największy problem buntu społecznego na obszarach wiejskich dotyczy inwestorów, którzy - łamiąc prawo miejscowe, korumpując lokalnych polityków, korumpując samorządowców, mamiąc ich złudnymi nadziejami na dochody, na podatki - budują coraz większe instalacje, bo ponoć tylko takie się opłacają – uważa poseł PiS Jan Krzysztof Ardanowski, przewodniczący sejmowej podkomisji do spraw wykorzystania zasobów energetycznych obszarów wiejskich.
Inwestorzy korumpowali samorządowców, teraz nie będzie gdzie stawiać wiatraków
W Polsce nie będzie miejsca na wiatraki? Fot. pixabay

Prawdziwą burzę wywołuje w ostatnich dniach poselski projekt ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych, który zakłada m.in., że wiatrak produkujący prąd ma znajdować się w odległości od najbliższych budynków mieszkalnych nie mniejszej niż 10-krotność jego wysokości.

Przeciwko tym zapisom protestują środowiska inwestorów, grzmiąc, że oznaczają one koniec polskiej energetyki wiatrowej.

Jednak rozbieżności w tej sprawie widać nawet pomiędzy posłami PiS a przedstawicielami rządu. W czwartek na sejmowej podkomisji doszło do ostrej wymiany zdań pomiędzy wiceministrem energii Andrzejem Piotrowskim oraz posłem PiS Janem Krzysztofem Ardanowskim.

Skala inwestycji powinna być duża

Podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii Andrzej Piotrowski zauważa, że tym niższe są koszty, im większa jest skala realizacji danej technologii. – Jeśli popatrzymy na wiatraki, to nieprzypadkowo w tej chwili w dyskusji uczestniczą nie spółdzielnie, ale potentaci, którzy instalują farmy fotowoltaiczne z generatorami ponad 2 MW każdy – twierdzi Piotrowski.

Jego zdaniem pokazuje to, że problem przeniósł się w sferę przemysłową. – Wkład terenów wiejskich w istnienie farm to udostępnienie ziemi, krajobrazu, nie jest to współuczestnictwo w sensie kapitału czy miejsc pracy – dodaje.

Z sekretarzem stanu polemizuje Jan Krzysztof Ardanowski, poseł PiS, przewodniczący nowo powołanej sejmowej podkomisji do spraw wykorzystania zasobów energetycznych obszarów wiejskich.

Jego zdaniem wiceminister Piotrowski powtarza tezę znaną od lat: liczy się efekt skali, bo inaczej przedsiębiorcy nie zainwestują w wiatraki, w wielkie biogazownie, instalacje. Bo małe się nie opłacają.

– Z punktu widzenia efektywności energetycznej pewnie minister ma rację, rozumiem, że Ministerstwo Energii jest powołane po to, by zabezpieczyć dostawy energii, w szczególności elektrycznej dla polskich konsumentów – uważa Ardanowski. – Ale energia na obszarach wiejskich ma realizować szereg innych celów niż tylko dostarczanie do sieci prądu bądź wykorzystywanie ciepła w lokalnych węzłach ciepłowniczych.

Poseł PiS zaznacza, że nie jest przeciwnikiem energii wiatrowej, ale oczekiwania społeczne, komfort życia, muszą być na pierwszym miejscu.

Samorządy korumpowane przez inwestorów zewnętrznych?

– W tej chwili największy problem buntu społecznego na obszarach wiejskich dotyczy zewnętrznych inwestorów, którzy - łamiąc prawo miejscowe, korumpując lokalnych polityków, korumpując samorządowców, mamiąc ich złudnymi nadziejami na dochody, na podatki - budują coraz większe instalacje, bo ponoć tylko takie się opłacają – analizuje Ardanowski.

Ardanowski jest zdania, że napotyka to na absolutny sprzeciw. – Prawo i Sprawiedliwość zablokuje to wszystko. Taki jest nasz cel. Niezależnie od tego, że inwestorom się to nie podoba; w tej chwili bowiem ożywili się inwestorzy zajmujący się wiatrakami, ponieważ jest ustawa, którzy twierdzą, że odległości będą takie, że w Polsce właściwie nie będzie gdzie stawiać wiatraków. I bardzo dobrze, że tak jest. Niezależnie, czy Ministerstwo Energii się martwi – uważa Ardanowski.

Powinniśmy wspierać polskie firmy

Poseł PiS dodaje, że z drugiej strony trzeba zastanowić się nad dopłacaniem do ciekawych inwestycji na etapie startowym.

– Z wielką nadzieją czekam nie na produkcję, ale montaż paneli fotowoltaicznych w Polsce, takie zakłady w tej chwili są uruchamiane, wielkie nadzieje wiążę z małymi, kilkunastokilowatowymi turbinami wiatrowymi o wirnikach pionowych. To będzie polska produkcja – wyjaśnia Ardanowski.

 


KOMENTARZE (11)ZOBACZ WSZYSTKIE

Z wiatrakami, jest obecnie taka sama awantura, jak trwająca nadal ale już cicha awantura w białych rękawiczkach w sprawie stacji bazowych telefonii komórkowej i szybkiego internetu. Wszystko polega na tym, że to nie są polskie firmy, tylko niemieckie i inne zachodnie więc zbudowanie takiej stacji ba...zowej lub wiatraka, nie może odbywać się na państwowym gruncie, tylko na prywatnym, ew.spółdzielczym. Potem, cały zysk (stacje bazowe) albo prąd (wiatraki) są własnością tychże firm zachodnich. Zyski wędrują na zachód a w Polsce zostaje tylko kłopot, bo albo hałasuje wiatrak albo po cichu zabija Polaków stacja bazowa, zamontowana tanim kosztem, na dachu budynku mieszkalnego, najczęściej wieżowca, 4 m. nad głowami mieszkańców ostatnich pięter i tak dalej i temu podobne. Nawet wieże, ze stacjami bazowymi, są stawiane na gruntach prywatnych - tak jak wiatraki - u wójta, burmistrza czy radnego ale nigdy na gruncie państwowym, bo tak ułożone jest prawo. I wtedy, pożytki z tego płynące, zgarnia właściciel gruntu. Tak więc, to prawda, co powiedział Prezydent Andrzej Duda, że Polska, jest najlepszą krową dojną w Europie, dla firm zachodnich albo wybranych osób prywatnych, którzy mają dostęp do odpowiedniego koryta i możliwości załatwienia sobie łatwego zysku. Polska zaś z tego ma tyle, co pokazał Kozakiewicz w Moskwie na olimpiadzie w 1980 r. Oszołomy z KOD - u, przeczytajcie, co napisałem, to może coś Wam zaświta w tych zakutych łbach, otumanionych przez bogacza wśród bogaczy, Szanownego Pana Petru.!!! rozwiń

petrodolarek, 2016-03-17 12:58:14 odpowiedz

Drogi z drzewami w skraju drogi to może być.Robaczki i ptaszki mogą być.tylko dlaczego nie może być wiatraków (MEW) na obszarach gdzie występują najlepsze warunki ku temu tzn w pobliżu rzek.A gdzie zobowiązania klimatyczne.

ekolob, 2016-03-17 00:47:36 odpowiedz

Panie Ardanowski,swoim dzialaniem doprowadzi Pan do ruiny w polskiej gospodarce. Trzeba w naszym kraju innego spojrzenia na zagwarantowanie nam, Polakom, normalnego funkcjonowania w nowoczesnym świecie. Polska powinna pozostawać w kręgu Państw i społeczeństw myślących również o przyszłości naszyc...h dzieci i wnuków. Proszę się dobrze wsłuchać w przekaz Papieża Franciszka. rozwiń

Myślący Polak, 2016-03-15 22:34:11 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE