Jest plan rekultywacji terenów skażonych w Olsztynie

Na początku czerwca rozpoczną się prace przy rekultywacji działek w olsztyńskim osiedlu Gutkowo, skażonych po katastrofie cystern na bocznicy kolejowej i wycieku ropy naftowej. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska zaakceptowała plan prac rekultywacyjnych.
Poinformowała o tym rzeczniczka Orlen KolTrans Edyta Rogowska. To właśnie ta spółka, jako sprawca wypadku jest zobowiązana do usunięcia zanieczyszczeń.

Według Rogowskiej oczyszczanie gruntu może się rozpocząć po uprawomocnieniu decyzji wydanej przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska (RDOŚ), które nastąpi na początku czerwca.

13 stycznia podczas przetaczania cystern na bocznicy kolejowej w Gutkowie doszło do wycieku 58 ton oleju napędowego. Strażacy od razu po wypadku odpompowali 25 ton ropy, a w następnych dniach zabrali kolejne 6 ton. Według wyliczeń RDOŚ w Olsztynie w ziemię wsiąkło 27 ton ropy.

Jak podała RDOŚ wyniki badań po wypadku na bocznicy kolejowej wskazały, że zanieczyszczenie substancjami ropopochodnymi ziemi i wód gruntowych na niektórych posesjach w podolsztyńskim Gutkowie przekroczyło kilkukrotnie dopuszczalne normy. Na samej bocznicy zanieczyszczenie przekroczyło normy kilkadziesiąt razy.

Jak poinformowała Justyna Kostrzewska z RDOŚ firma wymieni na 5 posesjach grunt do głębokości 20 centymetrów. Badania wskazały zanieczyszczenie do głębokości 10 centymetrów.

W czasie wywożenia skażonej ziemi systematycznie prowadzone będą badania gruntu. Jeśli wskażą one, że substancje wniknęły jeszcze głębiej - wymiana ziemi dotyczyć będzie głębszych warstw. Zakłada się, że te prace potrwają miesiąc.

Mieszkańcy, na których posesjach będzie wymieniana ziemia, mają prawo do odszkodowań za zniszczone ogrody.

Na bocznicy kolejowej, gdzie zanieczyszczenie było jeszcze większe, bo sięgało 1,5 metra w głąb ziemi, firma przeprowadzi tak zwane pranie gruntu i płukanie wód gruntowych. Te prace mają potrwać nawet do 2016 roku. Na wstępnie oczyszczone tereny mają zostać wprowadzone mikroorganizmy rozkładające substancje ropopochodne.

Mieszkańcy sąsiadujących z miejscem katastrofy posesji wciąż skarżą się na fetor ropy, nie wykluczają, że będą dochodzić od spółki Orlen KolTrans odszkodowań. Oceniają, że po wypadku wartość nieruchomości mocno spadła.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.