Konstancin-Jeziorna, wycinka drzew: Starostwo chce wyciąć 48 drzew. Mieszkańcy protestują

• Wycinka drzew w Konstancinie-Jeziornie zawsze wzbudza sporo kontrowersji.
• Niedawno samorząd wykarczował drzewa, które przeszkadzały w przebudowie ul. Piotra Skargi.
• Z kolei władze powiatowe ze względów bezpieczeństwa domagają się zgody magistratu na wycinkę 48 lip, rosnących przy ul. Lipowej.
• Większość mieszkańców protestuje.
Konstancin-Jeziorna, wycinka drzew: Starostwo chce wyciąć 48 drzew. Mieszkańcy protestują
Drzewa to obok solanki największe naturalne bogactwo Konstancina-Jeziorny (fot.konstancin24.eu)

Drzewa to obok solanki największe naturalne bogactwo Konstancina-Jeziorny, bo to im nasze miasto zawdzięcza uzdrowiskowy mikroklimat. Dlatego też każda wycinka wzbudza wiele kontrowersji i odbija się szerokim echem wśród mieszkańców i samorządowców.

Starostwo wystąpiło do burmistrza Konstancina-Jeziorny o zgodę na wycinkę aż 48 potężnych i bardzo starych lip, rosnących wzdłuż ul. Lipowej. Samorząd powiatu jako zarządca drogi uzasadnił swój wniosek bardzo złym stanem większości drzew, które zagrażają bezpieczeństwu ludzi. Udało nam się ustalić, że urzędnicy podjęli takie kroki po interwencji jednego z mieszkańców skarżących się na zagrożenie. Urzędnicy najwyraźniej pamiętają tragedię, do której doszło sześć lat temu. Wtedy powiatowi drogowcy nie zdążyli wyciąć suchych drzew w Piasecznie przy ul. Chyliczkowskiej i jedno z nich zabiło przechodnia. Burmistrz Konstancina-Jeziorny nie tylko polecił swoim pracownikom sprawdzenie stanu drzew, lecz także poprosił o zdanie mieszkańców ulicy Lipowej. Większość z nich sprzeciwia się wycince lip.

"Prawdopodobnie to najstarsze drzewa w naszym mieście, mogą mieć nawet ponad 150 lat. Powinny być objęte ochroną, jako pomnik przyrody, a nie wycięte" - uważa pan Zbigniew, który mieszka niedaleko i często jeździ rowerem lipową aleją. "Jak można planować wyciąć w pień wszystkie lipy na ul. Lipowej?To byłoby jakieś szaleństwo. Jak ta ulica będzie się wtedy nazywała?" - retorycznie pyta mężczyzna.

Ponadto wielu mieszkańców zwraca uwagę, że wiekowe lipy są środowiskiem życia wielu chronionych gatunków ptaków, owadów, a także nietoperzy. Nie brakuje jednak mieszkańców, którzy popierają wycinkę, uważają, że stare lipy są niebezpieczne, mogą się przewrócić na pieszych, samochody i domy, a poza tym ograniczają widoczność i uniemożliwiają poszerzenie drogi oraz budowę chodnika. Ostatecznie ok. 100 mieszkańców stanęło w obronie lip. Pozostali, ok. 20, popiera wycinkę drzew.

Czytaj też: Gminy nie chcą wycinki drzew. Boją się katastrofy

Pracownicy wydziału rolnictwa i ochrony środowiska konstancińskiego urzędu po sprawdzeniu drzew stwierdzili, że 12 z nich jest w najgorszym stanie i wymaga specjalistycznych badań dendrologicznych, które mogłyby odpowiedzieć na pytanie czy da się je uratować czy też należy je ściąć. Pozostałe lipy, według magistratu, nie zagrażają bezpieczeństwu, wymagają jedynie przycięcia suchych gałęzi i pielęgnacji. Ostateczną decyzję w tej sprawie ma podjąć burmistrz Kazimierz Jańczuk. Miejmy nadzieję, że jeśli już dojdzie do wycinki, pod topór pójdą jedynie obumarłe drzewa, które rzeczywiście mogą być niebezpieczne.

Niestety czasem ścina się również zupełnie zdrowe drzewa. Tak było w przypadku ul. Piotra Skargi, przy której na początku września wykarczowano ok. 30 drzew. Uniemożliwiały kompleksową przebudowę ulicy, która właśnie się zaczęła. W tym przypadku drzew nie uratowała nawet ochrona konserwatora - wyraził on zgodę na wycinkę, by gmina mogła wkopać linię energetyczną. Zgodnie z przepisami, w uzdrowiskach wszelkie przewody powinny być pod ziemią. Oczywiście po remoncie przy ulicy zostaną posadzone nowe drzewa, ale miną dziesiątki lat nim urosną. Wycięte drzewa przy ul. Piotra Skargi sprawiały, że była to jedna z najładniejszych ulic letniska. Dlatego też często "grała" w filmach, których akcja rozgrywała się przed II wojną światową. Urzędnicy zapewniają, że po przebudowie, kosztującej ponad 1,4 mln złotych, będzie jeszcze ładniejsza, ale wielu mieszkańców uważa, że bezpowrotnie straci swój dotychczasowy urok. Kto ma rację? Przekonamy się 15 listopada, na kiedy zaplanowano zakończenie prac.

Innym przykładem wycinki zdrowych drzew może być przebudowa Parku Zdrojowego. Podczas prac budowlanych sprzed kilku lat z parku zniknęło ok. 300 drzew. Głównie dlatego, że kolidowały z zaplanowanymi alejkami lub instalacją podziemną. W miejsce starych posadzono 200 nowych. Oczywiście czasem wycinka jest niezbędna i uzasadniona, ale w naszym uzdrowisku tego typu decyzje powinny być podejmowane ostrożnie i rozważnie.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE