Kraków rozda 5 tysięcy masek antysmogowych

W ramach miejskiej kampanii na rzecz poprawy jakości powietrza „Bądźmy razem w walce o czyste powietrze dla Krakowa” miasto rozda 5 tysięcy masek chroniących przed smogiem. Dodatkowo w ramach projektu w szkołach podstawowych zostaną przeprowadzone testy na stężenie tlenku azotu w wydychanym powietrzu.
Kraków rozda 5 tysięcy masek antysmogowych
Maski antysmogowe będą dystrybuowane od połowy grudnia w wybranych krakowskich poradniach pulmonologicznych (fot.krakow.pl)

• Maski antysmogowe będą dystrybuowane od połowy grudnia w wybranych krakowskich poradniach pulmonologicznych.

• Otrzymają je zarejestrowani pacjenci w trakcie wizyt lekarskich.

• Lista przychodni zostanie opublikowana już niebawem.

 

Maski mają chronić przed smogiem, zanieczyszczeniami komunikacyjnymi, kurzem, pyłkami, alergenami, wirusami, bakteriami, pyłami zawieszonymi w powietrzu PM 10 i PM 2.5.

Do wyboru pacjenci będą mieli dwa modele: family (maski dla dorosłych) i kids (maski dla dzieci). Maski posiadają wymienny filtr z aktywnym węglem oraz zawór służący do wydychania powietrza.

Żywotność filtra uzależniona jest od częstotliwości używania maski. Przeciętny czas użytkowania to 30 godz. W przypadku wzmożonego zanieczyszczenia powietrza należy wymieniać filtr co 20 godz.

W ramach akcji zostaną również przeprowadzone działania edukacyjne i testy wraz z analizą stężenia tlenku azotu w wydychanym powietrzu – w celu określenia ich związku z nawracającymi schorzeniami układu oddechowego. Badania są przeznaczone dla 8 tys. uczniów klas trzech krakowskich szkół podstawowych.

Dodatkowo w szkołach zostaną przeprowadzone wykłady i prelekcje promujące zdrowy tryb życia. Akcja ma na celu podnoszenie świadomości ekologicznej wśród dorosłych i dzieci oraz przekazanie informacji dotyczących wpływu zanieczyszczonego powietrza na zdrowie mieszkańców Krakowa. Chodzi także o propagowanie odpowiedzialnej postawy rodzicielskiej w walce o czyste powietrze dla Krakowa. 

Smog nie odpuszcza

Powietrze w Polsce jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych w Europie. Według danych Europejskiej Agencji Środowiska z 2017 r., jesteśmy najbardziej „rakotwórczym państwem” na Starym Kontynencie za sprawą dramatycznie wysokiego stężenia rakotwórczego benzo(a)pirenu (zawartego w pyle PM 10).

Ten składnik smogu gromadzi się w organizmie i uszkadza nadnercza, układ krwionośny oraz odpornościowy. Wpływa też niekorzystnie na płodność oraz zdrowie poczętych dzieci. Polska to również jeden z niechlubnych liderów poziomu pyłu zawieszonego PM2,5, który jest tak drobny, że w minutę dociera do płuc i tkanek.

Największym trucicielem Polski są gospodarstwa domowe, których liczba szacowana jest na około 3 mln. Stosują one najtańsze, archaiczne kotły i piece na paliwa stałe, które produkują najgorszej jakości spaliny.

Dodatkowo część „domowników” spala w piecach złej jakości pochodne węgla, a często nawet śmieci, w tym plastik. Cała ta mieszanka pyłów, która fachowo zwana jest PM 2,5 oraz PM 10, trafia później do naszych płuc, co według Europejskiej Agencji Środowiskowej przyczynia się do nawet 50 tys. przedwczesnych zgonów rocznie. Jednak żeby zobrazować tę samozagładę, warto przyjrzeć się liczbom.

Pyły PM10 wytwarzane są w 52 proc. przez tzw. niską emisję (gospodarstwa domowe), a jedynie w 17 proc. przez przemysł i w 10 proc. przez transport drogowy. Z kolei jeden z najbardziej rakotwórczych składników pyłu PM10 – benzo(a)piren – swoją emisję zawdzięcza aż w 87 proc. gospodarstwom domowym, w 11 proc. przemysłowi, a jedynie w 2 proc. energetyce!

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE