Krakowscy radni apelują o zakaz stosowania węgla w 14 gminach

Z apelem o wprowadzenie zakazu palenia węglem w nowo budowanych budynkach na terenie 14 gmin okalających Kraków – wystąpili krakowscy radni w rezolucji skierowanej do sejmiku Małopolski.
Krakowscy radni apelują o zakaz stosowania węgla w 14 gminach
Chodzi o zakaz, który dotyczyłby wyłącznie nowych budynków w 14 gminach na terenach, gdzie istnieje sieć ciepłownicza lub gazowa (fot. pixabay.com)

"Zgodnie z uchwałą antysmogową przyjętą dla całej Małopolski nowowybudowane budynki będą musiały mieć piece piątej klasy. Uważam, że to za mało, że powinien zostać wprowadzony całkowity zakaz używania węgla i oparcie się na ekologicznych źródłach energii tam, gdzie jest infrastruktura" - powiedział dziennikarzom radny klubu Przyjazny Kraków Łukasz Wantuch.

Jak zaznaczył, chodzi o zakaz, który dotyczyłby wyłącznie nowych budynków w 14 gminach na terenach, gdzie istnieje sieć ciepłownicza lub gazowa, albo gdy jej budowa lub rozbudowa jest przewidziana w najbliższych latach. "Robimy to z powodu Krakowa, bo około 30 proc. zanieczyszczeń pochodzi z gmin sąsiednich" - podkreślił Wantuch.

Projekt rezolucji zgłosił klub radnych "Przyjazny Kraków". Za jej przyjęciem głosowało 29 radnych, nikt nie był przeciw, jedna osoba wstrzymała się od głosu.

Władze województwa podkreślają, że wcześniej podczas konsultacji dotyczących uchwały antysmogowej dla całej Małopolski, którą sejmik przyjął 23 stycznia, ani władze miasta, ani gmin ościennych nie składały takiego wniosku.

"Na etapie konsultacji projektu uchwały antysmogowej dla Małopolski ani ze strony gmin wokół Krakowa, ani ze strony Krakowa nie zgłoszono postulatów wprowadzenia tam całkowitego zakazu stosowania paliw stałych" - powiedział wicemarszałek województwa Wojciech Kozak.

Podkreślił, że uchwała antysmogowa dla Małopolski wprowadza normy emisji dla kotłów na paliwa stałe na poziomie unijnych standardów ekoprojektu i przepisy te będą obowiązywały na obszarze wszystkich gmin w Małopolsce, również w tych sąsiadujących z Krakowem.

"Już od 1 lipca 2017 roku nie będzie można montować nowych kotłów, pieców i kominków na paliwa stałe, które nie spełniają wymagań ekoprojektu. Natomiast do 2022 r. wszystkie kotły poniżej 5. klasy będą musiały zostać wymienione" - dodał Kozak.

Zgodnie z przyjętą 23 stycznia przez sejmik województwa uchwałą antysmogową dla Małopolski już od 1 lipca tego roku zabronione będzie wykorzystywanie do ogrzewania paliw niskiej jakości: mułów i flotów węglowych oraz drewna o wilgotności powyżej 20 proc.

Tymczasem Kraków jest wyłączony z uchwały antysmogowej dla całego województwa, bo sejmik podjął w styczniu zeszłego roku odrębną uchwałę antysmogową dla miasta. Zgodnie z nią zakaz palenia paliwami stałymi m.in. węglem (o czym nie ma mowy w przypadku całej Małopolski) będzie obowiązywał dopiero od 1 września 2019 r. Dopuszczalne będzie stosowanie paliw gazowych i lekkiego oleju opałowego.

W liście do władz województwa prezydent Jacek Majchrowski wystąpił o uchwalenie przepisów przejściowych, tak by zakaz stosowania paliw niskiej jakości - mułów i flotw węglowych, obowiązywał od 1 lipca także w Krakowie. Konsultacje w tej sprawie potrwają do 20 marca. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

- Pułapki w kotłach na węgiel 5 klasy - Obecnie gminy mają możliwość pozyskania zewnętrznych środków na dopłaty dla mieszkańców do wymiany ogrzewania na niskoemisyjne. Przez to pojawiły się na rynku kotły na węgiel 5 klasy. Kupując kocioł w ramach takiej dotacji należy dokładnie sprawdzić, czy dany... egzemplarz w momencie zakupu na 100% posiada certyfikat i czy jest on wydany przez uprawnioną jednostkę akredytacyjną. Niestety u nas tylko 3 instytuty (Łódź, Zabrze, Poznań) wykonują takie badania, z czego tylko Poznań robi badania na emisję i prąd, Łódź i Zabrze tylko bada emisję. Dodatkowo niektóre kotły na węgiel spełniają 5 klasę tylko z dodatkowym wyposażeniem (np. elektrofiltrem). Informacja o tym jest umieszczona na certyfikacie. Aby taki egzemplarz był kotłem 5. klasy, trzeba go z takim elektrofiltrem kupić (a to dodatkowe kolejne koszty dla nas). No i chyba najważniejszy mankament - do tych kotłów nie kupimy niestety węgla, jaki rekomendują ich producenci. Aby taki kocioł uzyskał certyfikat 5 klasy, to badania są robione na węglach o świetnych parametrach, trudnych a wręcz niemożliwych do zdobycia na żadnym składzie dla zwykłego Kowalskiego. A jakby już udałoby się go zdobyć, to cena jest kosmiczna. To świadczy o robieniu w balona klientów. Paradoks? Skądże znowu, to znakomita sytuacja. Kocioł jest w porządku, normy przyklepane, dotacje przyznane. A że polskie złoża węgla nie przystają jakością do wymagań kotła, to już nie wina producenta kotła. W umowach o dotację jasno piszą, że „w przypadku, kiedy nowe źródło ciepła jest wykorzystywane niezgodnie z jego przeznaczeniem, w szczególności niestosowanie paliwa wskazanego przez producenta w specyfikacji pieca”, jesteśmy zmuszeni do zapłacenia kary i zwrotu dotacji wraz z odsetkami. Dlatego nie nabierajmy się na chwyt marketingowy kotłów na węgiel 5 klasy, bo przyjdzie nam słono zapłacić, jeżeli zdecydujemy się na wzięcie pieniędzy z dotacji na taki właśnie piec. rozwiń

1980, 2017-03-31 14:33:30 odpowiedz

wgospodarce.pl/informacje/34303-za-histerie-smogowa-zaplaca-polskie-lasy-i-polscy-gornicy

..., 2017-03-07 19:19:44 odpowiedz

Jak ktoś potrzebuje, to może poszukać na stronie: wyszukiwarka-dotacji.pl jakie dofinansowania można uzyskać na wymianę pieca węglowego.

Adam, 2017-03-07 11:53:42 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE