Kujawsko-pomorskie bez ryzyka alarmu smogowego

• Stężenie pyłu PM10 w atmosferze w woj. kujawsko-pomorskim się obniża i nie ma ryzyka ogłoszenia w najbliższych dniach alarmu smogowego.
• Tak wynika z pomiarów Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Bydgoszczy.
• Prognozy meteorologiczne do końca tygodnia są korzystne.
Kujawsko-pomorskie bez ryzyka alarmu smogowego
Alarm smogowy ogłaszany jest przy przekroczeniu normy 300 mikrogramów na metr sześcienny dla pyłu PM10, zawierającego substancje toksyczne. (fot. pixabay.com)

"W środę i czwartek w województwie kujawsko-pomorskim poziom rejestrowanych stężeń pyłu zawieszonego PM10 obniżał się na wszystkich stacjach pomiarowych. W związku z aktualną prognozą meteorologiczną przewidujemy, że w kolejnych dniach poziom stężeń ulegnie dalszemu obniżeniu i nie wystąpią przekroczenia ani poziomu informowania, ani poziomu alarmowego" - poinformowała Kinga Hildebrandt z delegatury WIOŚ w Toruniu.

Alarm smogowy ogłaszany jest przy przekroczeniu normy 300 mikrogramów na metr sześcienny dla pyłu PM10, zawierającego substancje toksyczne. Gdy w stacjach pomiaru rejestrowany jest poziom 200 mikrogramów, informacja ta powinna trafić do możliwie najszerszego grona osób zamieszkujących dany teren.

"Z pomiarów Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Bydgoszczy wynika, że w styczniu 2017 roku poziom rejestrowanych stężeń zanieczyszczeń powietrza nie odbiega od wartości zwykle występujących w sezonie grzewczym. Średnie stężenia pyłu zawieszonego PM10 z dziesięciu dni stycznia 2017 roku są nawet niższe niż z analogicznego okresu roku 2016 na większości stacji automatycznych w województwie. Np. na stacji w Bydgoszczy przy Placu Poznańskim w 2016 roku wartość ta wyniosła 54 mikrogramy na metr sześcienny, a w roku 2017 - 41 mikrogramów na metr sześcienny. Znaczący wzrost stężeń odnotowano w Grudziądzu na stacji pomiarowej przy ul. Piłsudskiego (rok temu stężenie średnie z 10 dni wyniosło 76 mikrogramów na metr sześcienny, a obecnie 93 mikrogramy na metr sześcienny" - odpowiedziała na pytanie w tym zakresie Hildebrandt.

Czytaj też: Na Śląsku uchwała antysmogowa nie eliminuje palenia węglem

Wśród zarejestrowanych 24-godzinnych wyników stężenia pyłu zawieszonego PM10 uzyskanych w pierwszych dziesięciu dniach roku 2017, na żadnej automatycznej stacji pomiarowej w województwie kujawsko-pomorskim nie było ono wyższe od poziomu alarmowego 300 mikrogramów na metr sześcienny.

W Bydgoszczy, Toruniu i Inowrocławiu najwyższe średnie stężenie 24-godzinne tego pyłu bydgoski WIOŚ odnotował 9 stycznia. W Bydgoszczy przy ul. Warszawskiej było to 97,6 mikrogramów na metr sześcienny, w Toruniu przy ul. Dziewulskiego 117,3 mikrogramów na metr sześcienny, a w Inowrocławiu 108,5 mikrogramów na metr sześcienny. Natomiast w Grudziądzu najwyższe stężenie średnie dobowe wystąpiło 8 stycznia (249,5 mikrogramów na metr sześcienny), a we Włocławku 10 stycznia (180,3 mikrogramów na metr sześcienny).

Wśród czynników, które wpłynęły na powiększający się smog nad Polską w ostatnich dniach, specjaliści w tej dziedzinie wskazywali przede wszystkim pogodę.

"Nie sądzę, żeby akurat ten rok był wyjątkowy, jeżeli chodzi o emisję zanieczyszczeń" - powiedziała dr Joanna Uscka-Kowalkowska z Katedry Meteorologii i Klimatologii na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika. Tłumaczyła, że mroźna, wyżowa pogoda powodowała, iż zanieczyszczenia kumulowały się w atmosferze.

"Przy niższych temperaturach ludzie mocniej ogrzewają swoje domy i mieszkania, a do tego dochodzi brak wiatru. Silniejsze podmuchy rozwiewałyby szkodliwe substancje" - dodała.

Czytaj też: Radny Białołęki chce postawić w Warszawie wieżę smogową

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE