Leśnicy twierdzą, że kornika w Puszczy Białowieskiej jest coraz więcej

• Monitoring potwierdza, że gradacja kornika drukarza w drzewostanach świerkowych w Puszczy Białowieskiej nie załamuje się - poinformowały Lasy Państwowe.
• Leśnicy twierdzą, że zamieranie świerków przybiera na sile.
• Szkodniki zaatakowały blisko 69 tys. świerków - podało przedsiębiorstwo.
Leśnicy twierdzą, że kornika w Puszczy Białowieskiej jest coraz więcej
Leśnicy twierdzą, że zamieranie świerków przybiera na sile. (fot. : www.lasy.gov.pl / Andrzej Chrenowski)

- Wbrew przewidywaniom aktywistów organizacji pozarządowych i części naukowców, gradacja kornika w Puszczy Białowieskiej wcale nie załamuje się. Przeciwnie - zamieranie świerków przybiera na sile. Informacje te jednoznacznie potwierdza prowadzony przez leśników monitoring drzewostanów świerkowych oraz liczba wyznaczonych w tym roku świerków zasiedlonych przez kornika drukarza - napisały Lasy Państwowe na swojej stronie internetowej.

Ekolodzy wysłali skargę do Komisji Europejskiej na decyzję ministra - czytaj więcej.

Jak dodała firma, według danych na koniec czerwca, od początku wskazano ok. 69 tys. zasiedlonych przez kornika świerków. Usunięto 3,3 tys. sztuk, co stanowiło ok. 2 tys. metrów sześciennych drewna z całkowitej liczby 76 tys. m sześc.

Lasy Państwowe podkreśliły, że prace zostały wykonane zgodnie z obowiązującym w nadleśnictwie planem urządzenia lasu (PUL).

- Na próby ograniczenia gradacji kornika leśnicy zużyli cały limit możliwego do pozyskania drewna, jaki przewidziano w pierwotnej wersji PUL - podkreślono.

Limit w PUL wynosił 63,4 tys. m sześc.

LP podały ponadto, że Nadleśnictwo Białowieża nie rozpoczęło dotąd usuwania drzew zasiedlonych przez kornika w ramach dodatkowo zwiększonego limitu cięć, ustalonego w aneksie do PUL, który minister środowiska zatwierdził w marcu.

- Umożliwia on pozyskanie w ciągu pozostałych jeszcze 6 lat obowiązywania planu - do 2021 r. - maksymalnie do ok. 125 tys. m sześc. drewna - podkreśliły. Plan na lata 2012-21 wynosi w sumie 188 tys. m sześc.

Lasy wyjaśniły, że w tym samym nadleśnictwie w drzewostanach będących poza powierzchnią referencyjną oznaczono ponad 22 tys. świerków zasiedlonych przez kornika drukarza. Natomiast w strefie referencyjnej, czyli tam, gdzie las pozostawiony jest działaniu natury, a praca leśników jest ograniczona do minimum, takich drzew jest już przeszło 46 tys.

Zgodnie z planem resortu środowiska i Lasów Państwowych w trzech nadleśnictwach gospodarczych: Hajnówka, Białowieża, Browsk, wyznaczono tzw. tereny referencyjne (1/3 powierzchni nadleśnictw), gdzie nie będą stosowane zabiegi ochronne. Monitoring tych terenów ma dać odpowiedź, która metoda ochrony - czynna czy bierna - lepiej służy środowisku.

- Porównując dane z maja i czerwca w latach 2012-2016, potwierdza się, że w tym roku dynamika rozwoju kornika drukarza jest zdecydowanie wyższa niż w poprzednich latach. Tylko w jednym tygodniu czerwca leśnicy zebrali z pułapek feromonowych 46 litrów korników, co odpowiada około 1,8 mln sztuk dorosłych owadów. Od początku maja owadów tych zebrano ponad 4,5 mln sztuk - zaznaczono.

Według przedstawionych przez przedsiębiorstwo danych do końca czerwca 2012 r. zasiedlonych przez korniki było ponad 1,2 tys. świerków (w całym roku ponad 5 tys.), w czerwcu 2013 r. blisko 4,5 tys. (w całym roku ponad 30 tys.), w czerwcu 2014 ponad 21 tys. (rok - blisko 70 tys.), a w czerwcu 2015 r. blisko 40 tys. (rok - ponad 123 tys. świerków).

Zdaniem Lasów Państwowych brak możliwości prowadzenia ochrony czynnej, przewidzianej w obowiązującej w LP Instrukcji Ochrony Lasu, "powoduje rozpad kolejnych drzewostanów świerkowych, degradację siedlisk przyrodniczych oraz stanowi zagrożenie dla trwałości ekosystemów leśnych".

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE