Letnie ogródki ożywią centrum miasta?

- Z 80 do 30 groszy za metr kwadratowy rada miasta Opola obniżyła stawki opłat za powierzchnie zajmowane przez lokale na letnie ogródki. Zdaniem radnych ma to pomóc restauratorom i ożywić centrum miasta.
Letnie ogródki ożywią centrum miasta?

Szef klubu radnych PO w opolskiej radzie miasta Zbigniew Kubalańca tłumaczył, że inicjatywa obniżenia opłaty za tzw. zajęcie pasa drogowego, by ustawić letni ogródek, narodziła się po niedawnym spotkaniu z opolskimi przedsiębiorcami prowadzącymi lokale w centrum miasta.

Uchwała autorstwa klubu radnych PO w tej sprawie przeszła 24 kwietnia na sesji większością głosów, także opozycji. Kubalańca tłumaczył, że obniżka stawek może spowodować, że ogródków będzie więcej i dzięki temu centrum Opola ożywi się. Jego zdaniem, może to też wyrównać straty budżetu z tytułu obniżenia stawki.

"Jeśli ogródków będzie więcej lub będą one miały większe powierzchnie, przez co zwiększą się wpływy restauratorów, to wzrośnie też podatek przez nich odprowadzany" - dodał.

Skarbnik miasta Opola Anna Jędrzejak pozytywnie zaopiniowała projekt uchwały w sprawie obniżenia opłaty. Podała, że ubiegłoroczne wpływy do budżetu z opłat za ogródki wyniosły 108 tys. zł.

Tłumaczyła, że ta kwota zmienia się w poszczególnych latach, bo zależy m.in. od wielkości ogródków oraz od tego, ilu restauratorów na ich wystawienie się zdecyduje. W związku z tym trudno, zdaniem Jędrzejak, wyliczyć, ile wyniosą wpływy do budżetu przy zmniejszonej opłacie za ogrodki restauracyjne za ten rok. Szef klubu Razem dla Opola Marcin Ociepa, który tworzy w opolskiej radzie miasta koalicję z PO, podkreślał, że choć każda forma "ulżenia przedsiębiorcom jest godna pochwały i warto ten gest wykonać", to w jego opinii są to półśrodki.

"Potrzebujemy kompleksowych rozwiązań, wizji ścisłego centrum miasta. Obniżenie opłat, słuszne, ale punktowe, nie zmieni zasadniczego problemu, czyli niedostatecznej (...) aktywności mieszkańców" - mówił Ociepa. Tłumaczył, że dyskusja na ten temat trwa, bo koalicja ma w tej sprawie "radykalnie różne zdania".

"PO jest przeciwnikiem zamykania ścisłego centrum miasta, a Razem dla Opola jest jego entuzjastą i mówi o stworzeniu w centrum tzw. Salonu Miasta" - dodał.

Piotr Mielec z klubu radnych SLD powiedział, że jego klub poparł uchwałę, ale w jego opinii również należy zastanowić się, jak centrum miasta docelowo ma wyglądać oraz co mogą zaoferować przedsiębiorcy, by na to wpłynąć.

"Przedsiębiorcy otrzymali solidne wsparcie w postaci takiej obniżki. Warto więc pomyśleć, co mogą zaoferować i dać od siebie, żeby ożywić centrum" - mówił Mielec.

Radny z Solidarnej Polski Michał Nowak od głosu w sprawie obniżki opłat z kolei wstrzymał się.

"Ta opłata nie jest największym problemem. Problem w tym, że opolski rynek czy spacerowa ulica Krakowska jest martwa. Trzeba rozmawiać o tym, jak te miejsca ożywić" - mówił. Klub PiS wnioskował z kolei nawet o zniesienie opłat dla ogródków.

"Taka rezygnacja na rok, jak postulowaliśmy, dałaby możliwość sprawdzenia, na ile mogłoby to rozhulać opolski Rynek" - tłumaczyła przewodnicząca klubu PiS Violetta Porowska. Mówiła też, że była to propozycja "przewrotna", by "dać po nosie PO".

"Platforma Obywatelska dziś zaproponowała obniżkę, ale nie zająknęła się nawet, że w ostatnich latach dwukrotnie podwyższała tę właśnie stawkę za ogródki" - zaznaczyła w rozmowie Porowska.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE


Tu znów zapomnieli
O tym urzędnicy,
Że od roślin, w środku miasta,
Można dostać ołowicy.

Eterno Vagabundo, 2014-04-27 00:28:56 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE