Maciej Grabowski: Trzeba podjąć działania, które ograniczą emisję z domowych pieców

  • Newseria.pl/AT
  • 19-05-2015
  • drukuj
– Problem ochrony powietrza staje się coraz bardziej istotny, rośnie świadomość społeczna i więcej osób uważa, że należy żyć w lepszym środowisku. Po dużych sukcesach związanych z ograniczeniem emisji przemysłowych należy podjąć działania, które ograniczą emisję z naszych domowych pieców - mówi minister środowiska Maciej Grabowski
Maciej Grabowski: Trzeba podjąć działania, które ograniczą emisję z domowych pieców
Z dofinansowania mogą skorzystać miasta powyżej 10 tys. mieszkańców, w których występuje przekroczenie stężeń szkodliwych związków w powietrzu (fot.pixabay.com)

Trwa nabór wniosków do trzeciej edycji programu poprawy jakości powietrza KAWKA. Budżet całego programu to 800 mln zł, ale przy dużym zainteresowaniu zostanie on zwiększony. Do tej pory dzięki niemu poprawiło się powietrze w ponad 50 gminach w Polsce, głównie na południu kraju. Kryteria programu zostaną skorygowane tak, by więcej gmin mogło z niego skorzystać.

Program „KAWKA – Likwidacja niskiej emisji wspierająca wzrost efektywności energetycznej i rozwój rozproszonych odnawialnych źródeł energii”, który ruszył w ubiegłym roku, doprowadził do poprawy jakości powietrza w ponad 50 polskich miastach.

Budżet na dotacje z programu KAWKA będzie większy

– W czerwcu prawdopodobnie nieco skorygujemy program KAWKA, tak żeby jeszcze te gminy, które przekroczyły wyłącznie niektóre wskaźniki zanieczyszczeń powietrza, mogły również aplikować do tego programu – deklaruje minister środowiska Maciej Grabowski.

Trwa już nabór do trzeciej edycji programu. Jego budżet to 800 mln zł, ale minister zapowiada, że w przypadku zwiększonego popytu na dotacje może on zostać zwiększony.

Z dofinansowania mogą skorzystać miasta powyżej 10 tys. mieszkańców, w których występuje przekroczenie stężeń szkodliwych związków w powietrzu.

– Program KAWKA trwa już kilka lat i cieszy się dużą popularnością, przede wszystkim w gminach południowej Polski. Doprowadził do wymiany kotłów w 18 tys. gospodarstw domowych, co z kolei spowodowało poprawę jakości powietrza w dwóch województwach: małopolskim i śląskim – mówi Maciej Grabowski.

Zlikwidowanych zostanie 34,5 tys. pieców węglowych

Przestarzałe piece i palenie złej jakości węglem czy śmieciami wpływają na nie najlepszy stan powietrza. Dane Ministerstwa Środowiska wskazują, że indywidualne ogrzewanie budynków w 88 proc. odpowiada za emisję szkodliwego dla zdrowia pyłu PM10. Dlatego KAWKA ma na celu walkę z zanieczyszczeniem powietrza właśnie z tych źródeł.

– Dofinansowujemy wymiany kotłów w przydomowych piecach. Inne działania są związane z komunikacją, czyli wymianą taboru na bardziej ekologiczny albo z wprowadzaniem systemu zarządzania ruchem, bo to także ogranicza emisję liniową, pochodzącą właśnie z transportu miejskiego. Te działania dominują, choć część środków przeznaczana jest też na termoizolację – tłumaczy minister środowiska.

Dzięki dwóm pierwszym edycjom programu w samorządach na terenie 12 regionów zlikwidowanych zostanie 34,5 tys. pieców węglowych. Obiekty zostaną podłączone do miejskiej sieci ciepłowniczej albo zastąpione 9 tys. niskoemisyjnych źródeł ciepła (ogrzewanie elektryczne, kotły gazowe, pompy ciepła). Pieniądze z programu pozwoliły na termomodernizację kilkuset budynków, zamontowano również ponad tysiąc kolektorów słonecznych.

– Problem ochrony powietrza staje się coraz bardziej istotny, rośnie świadomość społeczna i więcej osób uważa, że należy żyć w lepszym środowisku. Po dużych sukcesach związanych z ograniczeniem emisji przemysłowych należy podjąć działania, które ograniczą emisję z naszych domowych pieców – przekonuje Maciej Grabowski.

Dzięki modernizacji sektora przemysłowego zmniejszono emisję dwutlenku siarki i tlenków azotu, wciąż natomiast przekraczane są normy zanieczyszczeń pyłowych. Program KAWKA pozwolił na redukcję PM10 o 850 ton i PM2,5 o 817 ton.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Minister Grabowski popiera spalanie odpadów wszelkich w spalarniach trucicielach (afery w Dąbrowie Górniczej-odpady z Salwadoru i nieuzasadniony wzrost przepustowości z 30-50 tyś ton odpadów dla starej spalarni, w Bielsku-Białej- spalarnia med. w marcu zamknięta bo truła okolicę , w Miliczu naciski ...ministerstwa aby legalizować samowolkę budowlaną ) ale winą za stan środowiska obarcza obywateli. Ludzie palą tym co można legalnie i tanio kupić na składach węglowych. rozwiń

wiosiak, 2015-06-16 08:39:19 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE