Mają zbiornik retencyjny za 29 mln zł

Pod Kluczborkiem otwarto we wtorek zbiornik retencyjny o powierzchni ok. 60 ha. Zbiornik ma pełnić również funkcje przeciwpowodziowe i rekreacyjne. Może pomieścić 1,4 mln metrów sześc. wody. Kosztował 29 mln zł.
Mają zbiornik retencyjny za 29 mln zł
Dyrektor Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych Zbigniew Bahryj przekazał, że 19 z 29 mln zł pochodziło z funduszy unijnych. "Kolejne półtora miliona złotych na realizację tego zadania przeznaczyła gmina Kluczbork, 3 mln zł pochodziło z +Programu dla Odry+, a pozostałą kwotę dołożył Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Opolu" - wyliczył Bahryj.

Inwestycja ruszyła w październiku 2009 roku, a została ukończona w lipcu 2011 r. "Kolejny rok potrzebny był na sprawdzenie szczelności zbiornika" - wyjaśnił Bahryj. Zbiornik musiał zostać napełniony i sprawdzony m.in. w czasie opadów. Zbigniew Bahryj zapewnił, że budowla jest szczelna.

Otwarty we wtorek pod Kluczborkiem zbiornik jest w części wypełniony. Według dyrektora Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych rezerwa powodziowa zbiornika wynosi obecnie ok. 400 tys. metrów sześc.

Bahryj zastrzegł jednak, że inwestycja służy przede wszystkim retencjonowaniu wody. "Mamy obecnie, zwłaszcza na Opolszczyźnie, deficyt wody. Nasza zasobność w wodę jest porównywalna z poziomem zasobności Egiptu. Polsce generalnie grozi stepowienie" - przekonywał szef zarządu melioracji. Dlatego - tłumaczył Bahryj - w okresie letnim i zimowym, gdy wody bywa wręcz za dużo, podkluczborski zbiornik ma ją gromadzić, a w pozostałych okresach roku uwalniać do rzeki.

Inwestycja ma też chronić miasto i miejscowości położone poniżej Kluczborka na wypadek powodzi na rzece Stobrawie. Zbigniew Bahryj przyznaje jednak, że w przypadku powodzi podobnej do tej z roku 2010, zbiornik "miałby znaczenie, ale znikome". "Żeby móc mówić o pełnym zabezpieczeniu przed tej wielkości powodzią, potrzebnych byłoby jeszcze kilka zbiorników - m.in. w Racławicach Śląskich czy Ścinawie Niemodlińskiej - oraz dodatkowo kilkanaście polderów. Szacunkowy koszt takich inwestycji to ok. 700 mln zł" - wyliczył Bahryj. Dodał, że żadna z tych inwestycji nie jest rozpoczęta.

Burmistrz Kluczborka Jarosław Kielar przypomniał, że plany związane z budową zbiornika sięgały okresu międzywojennego. Zakładano wtedy, że ma on mieć 120 ha powierzchni.

Kielar zaznaczył, że prócz zadań związanych z retencją i ochroną przeciwpowodziową, niebagatelne jest też rekreacyjne i turystyczne znaczenie zbiornika. "Jest bardzo ładnie położony, z pewnością będzie dużą atrakcją dla mieszkańców" - powiedział Kielar. - "Wędkarze z Kluczborka od dwóch tygodni łowią tu już ryby".

Samorządowiec nadmienił, że w tym roku latem nie można było jeszcze urządzać tu kąpieliska, bo nie było koniecznych odbiorów, ale w przyszłym roku gmina takie kąpielisko zorganizuje. Według informacji burmistrza wokół zbiornika jest już ścieżka pieszo-rowerowa.

Samorząd Kluczborka udostępnił kilkunastoarowy teren nad wodą wędkarzom. Prezes opolskiego okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego Marian Magdziarz obecny na otwarciu stwierdził, że zbiornik będzie miejscem prowadzenia wszechstronnej gospodarki rybnej. W ostatnich kilku miesiącach był już dwa razy zarybiany, a w planach są kolejne tego typu działania. Mają się w nim zagnieździć m.in. szczupaki, sandacze, okonie, leszcze, płotki i karpiowate.

Zdaniem Magdziarza kluczborski zbiornik będzie miał też duże znaczenie dla zapewniania odpowiedniego poziomu wody w kilkudziesięciu gospodarstwach rybackich położonych wzdłuż Stobrawy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE