Małopolska żegna się z azbestem za 42 mln zł

40 gmin z Małopolski będzie uczestniczyć w 4-letnim programie, umożliwiającym usuwanie i składowanie materiałów azbestowych z budynków prywatnych i komunalnych. Projekt o wartości ok. 42 mln zł dofinansowany jest ze Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy.
Małopolska żegna się z azbestem za 42 mln zł
Jan Sipior, burmistrz Szczucina, który jest liderem programu powiedział, że przedsięwzięcie powinno ruszyć jeszcze w tym miesiącu. Umożliwi ono demontaż i składowanie rakotwórczych odpadów azbestowych oraz zabezpieczenie około 30 tys. ton materiałów budowlanych z zawartością azbestu. Projekt obejmie 40 gmin i ok. 6 tysięcy obiektów - zarówno budynków prywatnych jak i komunalnych.

Większość środków, bo 70 proc. zostanie przeznaczone na demontaż, pakowanie, transport i składowanie na składowiskach materiałów niebezpiecznych pokryć dachowych zawierających azbest. Po 15 proc. pieniędzy zostanie wydane na zbieranie odpadów azbestowych składowanych na posesjach oraz na dofinansowanie wykonania nowych dachów dla osób w trudniej sytuacji materialnej lub życiowej.

Według burmistrza w przypadku budynków będących własnością osób fizycznych będzie to pierwsze tak duże przedsięwzięcie w Polsce. Zagwarantowano w nim znaczące wsparcie finansowe dla osób w trudnej sytuacji materialnej lub życiowej (ubóstwo, wielodzietność, choroba, wypadek losowy, klęska żywiołowa).

W ramach programu takie osoby otrzymają za darmo materiały, a zapłacą tylko za wykonanie dachu. Szacuje się, że środków wystarczy na około 400 nowych dachów.

Wartość całego projektu oszacowano na około 42 mln zł, z czego ok. 85 proc. pochodzi ze Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy, a resztę pokryją samorządy w nim uczestniczące.

Jak przypomniał burmistrz, Szczucin był gminą, na terenie której zalegało najwięcej w kraju odpadów azbestowych, a jeszcze kilka lat temu dopuszczalne stężenie włókien azbestu w powietrzu przekroczone było nawet 50-krotnie.

Samorząd Szczucina kończy właśnie wieloletni program przeciwdziałający negatywnym skutkom zanieczyszczenia środowiska azbestem. W jego ramach zabezpieczono ponad 100 km dróg, do utwardzania których używano odpadów azbestowych.

"W tej chwili stężenie włókien azbestu jest porównywalne z gminami, które tego problemu nie miały. To sukces zejść z poziomu katastrofalnego, do poziomu normy" - podkreślił Sipior.

Problem Szczucina z azbestem rozpoczął się w 1959 roku, kiedy uruchomiono tam wytwórnię azbestowo-cementowych materiałów budowlanych. Do 1993 roku w zakładzie tym przetworzono 350 tys. ton azbestu, w tym 65 tys. ton najbardziej toksycznego azbestu niebieskiego (krokidolitu).

W ciągu 30 lat odpady z fabryki powszechnie były wykorzystywane na terenie gminy do utwardzania nawierzchni dróg, ścieżek placów i podwórek oraz jako dodatek do materiałów budowlanych w gospodarstwach wiejskich.

Szacuje się, że na terenie gminy Szczucin łączna ilość odpadów azbestowych i ziem nim zanieczyszczonych wynosiła nawet 1 mln metrów sześciennych, z czego około 330 tys. metrów sześć. zalega na drogach o łącznej długości ponad 100 kilometrów.

W latach 1996-1998 na terenie gminy zrealizowano program Komitetu Badań Naukowych (KBN) dotyczący profilaktyki zdrowia mieszkańców gminy. Wykazał on katastrofalne skażenie środowiska azbestem, wskazując na nawierzchnię dróg, jako główne źródło emisji włókien azbestu do atmosfery. W 2001 roku powstał wojewódzki program unieszkodliwiania azbestu w gminie Szczucin, a od 2000 roku rozpoczęto zabezpieczanie odpadów azbestowych na drogach.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE