Marszałek śląski: Jesteśmy skazani na węgiel, ale nie na smog

Sejmik województwa śląskiego 7 kwietnia br. jednogłośnie przyjął uchwałę antysmogową dla terenu całego województwa. Czy ta uchwala będzie skuteczna, czy uda się skutecznie wyegzekwować jej zapisy?
Marszałek śląski: Jesteśmy skazani na węgiel, ale nie na smog
Wojciech Saługa, marszałek województwa śląskiego (fot.PTWP)

- Zdajemy sobie sprawę, że to od ludzi zależy, czy w domowych piecach spalane będą muły węglowe, odpady poflotacyjne czy inne. Dlatego musimy dotrzeć do mieszkańców i pokazać im, że spalając w piecach takie paliwa, trujemy się, a nawet zabijamy- podkreśla Wojciech Saługa, marszałek woj. śląskiego.

Jak dodaje, statystyki są bezwzględne. - Wystarczy posłuchać informacji przekazywanych przez przedstawicieli służby zdrowia - udowadniają, że wskutek smogu żyjemy krócej, chorujemy częściej i to na takie choroby, których nie wiązano do tej pory z zanieczyszczonym powietrzem - kontynuuje Saługa.

W związku z tym planowana jest kampania edukacyjno-informacyjna skierowana do mieszkańców województwa.

- Dotrzemy z odpowiednią informacją antysmogową do każdego mieszkańca województwa. Zapisy uchwały mogą się wydawać zawiłe i trudne do zrozumienia, dlatego już przygotowujemy materiały informacyjne. Opiszemy w nich smog prostym językiem. Akcje edukacyjne z pewnością będą podejmowane przez kilka najbliższych lat - mówi marszałek śląski

W tej kwestii już się wiele dzieje. Subregion zachodni, czyli Rybnik i okoliczne miasta, wraz z Urzędem Marszałkowskim, już prowadzi kampanię edukacyjną, w którą zaangażował się m.in. aktor Franciszek Pieczka. Na Żywiecczyźnie podpisaliśmy porozumienie z przedstawicielami powiatu.

Wiele miast województwa prowadzi własne działania antysmogowe, np. Tychy, Sosnowiec czy Katowice. W Dąbrowie Górniczej władze zapowiedziały, że miasto na swój koszt wymieni wszystkie stare piece.

- Każdy samorząd ma własny sposób, dostosowany do lokalnych potrzeb i możliwości. Inaczej jest w miastach, gdzie jest dostęp do ciepła systemowego i istnieje sieć gazowa, a inaczej na wsiach, gdzie nie ma sieci ciepłowniczej i jesteśmy skazani na stosowanie paliw stałych - twierdzi Saługa.

Więcej czytaj na wnp.pl

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE