Michniowski: Marazm w zwalczaniu niskiej emisji odpowiada i rządowi, i samorządom

  • Piotr Toborek
  • 14-03-2014
  • drukuj
Nie licząc skrajnych przypadków, ludzie nie są świadomi dyskomfortu i zagrożenia dla zdrowia jakie niesie ze sobą emisja niska. Ponadto jeżeli się o tym mówi, to prezentując problem w skali globalnej - co niekoniecznie stymuluje do refleksji i działania na szczeblu lokalnym - mówi wiceprezydent Bielska-Białej.
Michniowski: Marazm w zwalczaniu niskiej emisji odpowiada i rządowi, i samorządom

Czy pana zdaniem w Polsce problem zanieczyszczenia powietrza w miastach nie jest lekceważony?

Zbigniew Michniowski wiceprezydent Bielska-Białej: I tak i nie, zależy to od nastawienia lokalnego samorządu do spraw złożonego problemu efektywności energetycznej, emisji gazów szklarniowych, całego zagadnienia racjonalnego wykorzystania energii czyli nowoczesnego podejścia do zarządzania energią w gminie. W zależności od sytuacji finansowej gminy inaczej układają się priorytety w wydatkowaniu budżetowych pieniędzy.

Dla wielu gmin ponoszenie kosztów na działania, których efekty nie są widoczne od razu, a zwrot nakładów trwa kilka lat  i co jest możliwe do udokumentowania tylko w przypadku szczegółowego monitorowania tak jakości powietrza jak i finansów gminy, to mało interesująca perspektywa.

Nie licząc skrajnych przypadków gdzie zanieczyszczenie powietrza jest powszechnie odczuwalne, ludzie nie są świadomi dyskomfortu i zagrożenia dla zdrowia jakie niesie ze sobą emisja niska. Stąd podstawowe znaczenie ma edukacja jak niebezpieczna dla zdrowia i środowiska jest eskalacja zagrożeń spowodowana przez gazy szklarniowe, głównie dwutlenek węgla ale także zanieczyszczenia pyłowe.

Muszą to rozumieć zarówno mieszkańcy jak i przedstawiciele lokalnych samorządów. Ponadto jeżeli się o tym mówi, to prezentując problem w skali globalnej, co niekoniecznie stymuluje do refleksji i działania na szczeblu lokalnym. Coraz więcej miast nie lekceważy jednak problemu zanieczyszczenia powietrza.

W tych przypadkach samorządy realizują programy ochrony powietrza oraz programy ochrony środowiska, angażując w nie duże środki finansowe, pozyskiwane między innymi z Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz własne środki budżetowe, jak ma to miejsce np. w Bielsku-Białej.

Czy gminy nie są trochę zostawione z tym problemem same? Nie widać ze strony rządu działań wspierających?

- Jasnych deklaracji ze strony rządu faktycznie nie widać. Taka sytuacja wydaje się jednak często odpowiadać zarówno stronie rządowej jak i samorządowej. Rządowej dlatego, że pomimo akceptacji pakietu klimatyczno-energetycznego nie dysponuje środkami, które w znaczącej skali wsparłyby samorządy do wdrażania w skali masowej deklaracji zawartych w pakiecie. Samorządy zaś w zdecydowanej większości nieprzygotowane organizacyjnie i kadrowo do realizowania projektów efektywności energetycznej czy wdrażania OZE, mają pretekst do zaniechania starań o realizację tych nowych dla nich zadań.

Ale jakieś środki jednak są dostępne... 

Gminy, które są zdeterminowane by realizować projekty ochrony atmosfery przed szkodliwym wpływem zwłaszcza niskiej emisji, znajdą programy wspierające takie działania. Dotyczy to głównie oferty NFOŚiGW i funduszy wojewódzkich.

Oczywiście gminy głównie angażują własne środki budżetowe, gdyż najczęściej bez ujęcia całości kosztów we własnym budżecie i wieloletnim planie inwestycyjnym nie sposób się starać o udzielenie pożyczki preferencyjnej z opcją umorzenia części kosztów. Dotyczy to również ewentualnego uzyskania dotacji na część przedsięwzięcia.

 


KOMENTARZE (7)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do Tomasz Kawa: Tak masz Pan racje z tymi wiatrakami, gdyż ja byłem nad naszym morzem i często te wiatraki stoją i pomimo tego STANIA - a może dlatego samego faktu ich stania ludziom to bardzo SZKODZI - na serce i GŁOWĘ ,gdyż zawiść ludzka w PL nie zna granic normalności !!!!. Nadal pragną tylko... atomu - tęsknią za nim za wszelką cenę. Ludzie opamiętajmy się i zróbmy wspólnie coś dobrego w zakresie OZE !!!!!!!, Słonce i wiatr już nie będzie drożało. rozwiń

broni, 2014-03-27 01:04:51 odpowiedz

Rządzący tłumaczą się brakiem środków finansowych, gdyż nadal obowiązują stare zasady obligatoryjnego naliczania premii tzw "trzynastek" dla budżetówki, które pożerają w każdej Gminie - mieście MILIONY złotych. Pracownicy w fabrykach już dawno nie otrzymują tych trzynastych - czternastyc...h pensji. Jest oczywiste, że Rządzący sobie sami tych przywilej i nie odbiorą . Ludzie sumienia - opamiętajcie się gdyż wystarczy na ulicy jeden biedny, którego nie stać na węgiel pali NADAL - powtarzam - NADAL wszystkimi możliwymi do spalenia ŚMIECIAMI pomimo obowiązywania od ponad roku ustawy śmieciowej. Finanse śmieciowe w Gminie się zgadzają, tylko SPOŁECZEŃSTWO NASZE ZBIEDNIAŁO, gdyż płaci 100% więcej za rzekomy wywóz śnieci , których jest coraz to mniej w kubłach. Biedę widać wszędzie . Należy tylko patrzeć i WIDZIEĆ . Urzędnik tego nie zrozumie gdyż za dobrze mu płacą. rozwiń

broni, 2014-03-27 00:52:54 odpowiedz

Nie oszukujmy się. W naszym klimacie, z wyjątkiem minionej, to " ino sześć miesiącków zimy a resta to syćko lato" , więc trzeba chałupę ogacić i ogrzać. To duże koszty, więc zwykli ludzie grzeją swe sadyby tym na co ich stać - nawet kosztem smrodu i niewygody. Środki przeznaczane na moder...nizację sposobów ogrzewania są w większości gmin znikome i konsumują je głównie banki. Zamiast węgla musi być alternatywa. Z pewnością nie są to u nas wiatraki. Ilekroć latałem w okolicach Zwardonia, to niemal nigdy nie widziałem, aby skrzydła tych urządzeń pracowały na zwrot wysokich kosztów. Inaczej może być nad morzem czy na... Śnieżce. rozwiń

Tomasz Kawa, 2014-03-24 09:47:51 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE