Mogilniki znikną przed końcem roku

500 ton chemikaliów, gruzu i skażonej ziemi wywieziono z pierwszych trzech zatrutych miejsc w powiatach żnińskim i sępoleńskim w woj. kujawsko-pomorskim. Trwa tam wielka akcja likwidacji ziemnych składowisk toksycznych odpadów, zwanych mogilnikami.
Mogilniki znikną przed końcem roku

Prace przygotowawcze na czwartym mogilniku w Otłoczynie w powiecie aleksandrowskim zaczęły się 21 stycznia. Usuwanie zalegających w ziemi trucizn zalecił samorząd województwa. Zapłacił za to 15 mln zł.

Akcję likwidacji skażeń prowadzi konsorcjum firm SEGI-AT/Hydrotechnika. Pierwsze mogilniki zlikwidowali w Bożacinie w powiecie żnińskim oraz w Płociczu i Dąbrówce w powiecie sępoleńskim.

W Bożacinie ekipy wydobyły z ziemi ok. 120 ton pestycydów. Trafiły one do spalarni odpadów niebezpiecznych w Dąbrowie Górniczej. 400 ton zanieczyszczonej chemikaliami gleby trafiło na składowisko odpadów niebezpiecznych w Gorzowie Wielkopolskim. Z mogilnika w Dąbrówce wydobyto 120 ton pestycydów, a także 240 ton zatrutej ziemi i 115 ton gruzu, które przekazano do spalarni Port Serwis w Gdańsku.

Na składowisku w Płociczu zalegały 22 tony przeterminowanych środków ochrony roślin. Wywieziono z niego ponad 180 ton niebezpiecznej dla organizmów żywych brudnej ziemi i gruzu.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.