Motorówki znów wypłyną na jezioro Krzywe?

Olsztyńscy radni zamierzają na piątkowej sesji przegłosować wycofanie uchwały o zakazie pływania motorówek i skuterów po największym i najpopularniejszym w mieście jeziorze - Krzywym. Próby ograniczenia swobody motorowodniaków na tym akwenie podejmowane są od lat.
Motorówki znów wypłyną na jezioro Krzywe?

Uchwała radnych miała wejść w życie w najbliższą sobotę. Wojewoda uchylił ustalone w uchwale przez radnych wyjątki od zakazu pływania motorówkami po jeziorze.

"W praktyce oznaczałoby to całkowity zakaz pływania motorówkami na części jeziora Krzywego" - podkreśliła rzeczniczka wojewody Edyta Wrotek.

Olsztyńscy radni zdecydowali zatem, że wycofają się ze wszystkich zapisów majowej uchwały - mają to zrobić na piątkowej sesji. "Musimy to zrobić, bo mamy absurdalną sytuację - co do tego wszyscy jesteśmy zgodni" - powiedział PAP radny Zbigniew Dąbkowski.

W uchwale olsztyńskich radnych wyliczono kiedy i kogo zakaz dotyczyć nie będzie. Oprócz WOPR-u, czy policji radni zezwolili też na pływanie motorówek restauratorów, czy rybaków - środowiska te alarmowały bowiem, że dla nich zakaz pływania będzie skutkował "ograniczaniem dochodów".

"Wojewoda uznał, że olsztyńscy radni przekroczyli tym zapisem swoje uprawnienia i uchylił część ustanowionych przez nich przepisów w tym zakresie" - poinformowała rzeczniczka wojewody.

Dodała, że wojewoda powołał się na prawo ochrony środowiska, gdzie jasno jest napisane, że zakaz poruszania się jednostkami pływającymi z silnikami spalinowymi nie dotyczy jedynie jednostek ratowniczych i tych dbających o utrzymanie kąpielisk. "Nie ma więc mowy o rybakach, łodziach wycieczkowych czy organizatorach i uczestnikach imprez - jak to zapisano w olsztyńskiej uchwale" - podkreśliła Wrotek.

Uchwałę, która miała ograniczać pływanie motorowodniaków po jeziorze Krzywym olsztyńscy radni przegłosowali na majowej sesji rady. W uchwale zapisano m.in., że w pobliżu plaży miejskiej obowiązuje całoroczny zakaz używania jednostek pływających o napędzie spalinowym.

"Chodziło nam o to, by motorowodniacy nie przeszkadzali w wypoczynku plażowiczom oraz pływającym kajakami, czy rowerami wodnymi. Motorowodniacy, szalejąc, wytwarzają ogromne fale, które często wręcz uniemożliwiają pływanie kajakami, na co wypoczywający często skarżyli się straży miejskiej" - tłumaczył dyrektor wydziału zarządzania kryzysowego w olsztyńskim urzędzie miasta Andrzej Lisowski.

Olsztyńscy radni próbowali już wcześniej ograniczać swobodę motorowodniaków na jez. Krzywym. W 2002 i 2005 roku przegłosowali dwie uchwały, które miały uniemożliwić pływanie motorówkom i skuterom wodnym - zapisano w nich, że w pobliżu plaży łodzie motorowe mogą się poruszać tylko z prędkością manewrową. Zakazane zostało też wytwarzanie fal.

Uchwałami, które przyjęli olsztyńscy radni, po zgłoszeniu od obywatela w 2010 roku, zainteresował się wojewoda. Uznał, że samorządowcy nie mają kompetencji, by wprowadzić w życie takie regulacje. Ponieważ samorząd Olsztyna się z tym nie zgodził, sprawa trafiła do sądu administracyjnego, który jednak przyznał rację wojewodzie.

Ponowną próbę ograniczenia pływania jednostek o napędzie spalinowym władze Olsztyna podjęły w ubiegłym roku. W uchwale zapisano, że jednostki napędzane silnikami spalinowymi w odległości mniejszej niż 100 metrów od brzegu mogą się poruszać jedynie z prędkością manewrową, czyli około 15 km/h. Tę uchwałę także zakwestionował wojewoda, uznając, że radni nie mieli kompetencji do wprowadzania takich ograniczeń.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE