Na Podlasiu energię będą czerpać z roślin

Zakład produkujący energię z przetwórstwa roślin ma powstać na części majątku należącego do byłej cukrowni w Łapach (podlaskie). Jeszcze w tym roku mają być zakończone procedury środowiskowe, wymagane przed wydaniem pozwolenia na budowę.
Na Podlasiu energię będą czerpać z roślin

Biogazownię chce uruchomić utworzona w grudniu 2009 roku spółka Biogazownia Łapy sp. z o.o. To spółka - córka Polskiej Grupy Energetycznej Energia Odnawialna SA.

Wniosek o wydanie decyzji środowiskowej w sprawie biogazowni inwestor złożył w gminie Łapy w maju 2010 roku. Gmina zaczęła właśnie procedurę oceny oddziaływania inwestycji na środowisko. Decyzję środowiskową, potrzebną do ubiegania się przez inwestora o pozwolenie na budowę, gmina chce wydać jeszcze w tym roku - poinformowała Teresa Kiejdzik z Urzędu Miasta i Gminy w Łapach. Pozwolenie będzie wydawać starostwo powiatowe w Białymstoku.

Jak poinformował rzecznik PGE Jacek Strzałkowski, biogaz w firmie w Łapach miałby powstawać w "procesie fermentacji beztlenowej substratów, np. kiszonki buraka cukrowego, kukurydzy i zbóż w zbiornikach nazywanych fermentatorami". Instalacja w Łapach miałaby produkować 7 mln 320 tys. metrów sześciennych biogazu, z którego z kolei, w wyniku spalania w silniku gazowym, miałoby być produkowane rocznie 16,4 tys. MWh energii elektrycznej i 62 tys. 350 GJ energii cieplnej rocznie.

PGE odmawia na razie podania wartości planowanej inwestycji, jak również odpowiedzi na pytanie, czy został złożony wniosek o dofinansowanie przedsięwzięcia z programów UE - poinformował Strzałkowski.

Jedyna w Podlaskiem Cukrownia Łapy SA przestała produkować w 2008 roku. Została wyłączona z produkcji w ramach unijnej reformy rynku cukru, z powodu przyznania Polsce limitów produkcyjnych.

Spółka PGE Energia Odnawialna dzierżawi od Krajowej Spółki Cukrowej teren po byłej cukrowni - poinformowała PAP rzeczniczka KSC Aleksandra Paulska. Dodała, że spółce cukrowej zależy na tym, aby majątek byłej cukrowni w Łapach był wykorzystywany w sposób jak najlepszy dla społeczności lokalnej i aby przyczynił się do ożywienia gospodarczego tego terenu.

Władze Łap podkreślają, że inwestycja jest bardzo oczekiwana w miasteczku, borykającym się z problemami społecznymi po likwidacji dwóch zakładów pracy Cukrowni Łapy SA i Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego SA. Przyniesie jednak niewiele miejsc pracy; będzie raczej szansą dla rolników i dostawców surowca - powiedział PAP burmistrz Łap Roman Czepe. Wskutek zamknięcia cukrowni i upadłości ZNTK SA, pracę straciło w Łapach około tysiąca osób.

Jak poinformował Jacek Strzałkowski, w biogazowni ma być jedynie 7 miejsc pracy. Trudno oszacować, ile inwestycja da miejsc pracy w rolnictwie. Szacuje się natomiast, że do zasilania biogazowni w planowanej technologii będą potrzebne uprawy na obszarze ponad 1 tys. hektarów.

Burmistrz Czepe ocenia, że biogazownia będzie mała; dla porównania, Cukrownia Łapy produkowała 60 tys. ton cukru, zatrudniała 250 osób i współpracowała z 2 tysiącami plantatorów. Cukrownia przetwarzała w kampanii cukrowniczej 400 tys. ton buraków.

W Podlaskiem kilka podmiotów ubiega się o dofinansowanie z UE - z Regionalnego Programu Operacyjnego - przedsięwzięć związanych z wykorzystaniem odnawialnych źródeł energii - poinformował Podlaski Urząd Marszałkowski.

Trwa ocena 21 wniosków w konkursie związanym z rozwojem regionalnej i lokalnej infrastruktury ochrony środowiska. Dotyczą one inwestycji na łączną wartość ponad 181 mln zł. Pięć tych projektów, na łączną wartość około 102 mln zł, dotyczy wytwarzania energii z biomasy - w powiatach sokólskim i siemiatyckim. Jak poinformowała Urszula Mirończuk z urzędu marszałkowskiego, w przyszłym tygodniu będą znane wyniki oceny formalnej wniosków i zacznie się ich ocenia merytoryczna.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.