Na Żuławach chcą ocalić lokalne historyczne drzewa owocowe

Działające na Żuławach organizacje prowadzą projekt, który ma ocalić lokalne historyczne odmiany drzew owocowych.
Na Żuławach chcą ocalić lokalne historyczne drzewa owocowe
Na Żuławach ocalą lokalne historyczne drzewa owocowe. Fot. Pixabay.com

Inwentaryzują istniejące historyczne sady, rozdają – do zasadzenia – drzewka lokalnych dawnych odmian i organizują konkurs na potrawy z owocami. Projekt realizuje Klub Nowodworski i Salwinia Ekoklub.

Jesienią br. członkowie tych organizacji z pomocą eksperta z Ogrodu Botanicznego Polskiej Akademii Nauk w Powsinie Ryszarda Rawskiego, przeprowadzili pierwszą inwentaryzację żuławskich historycznych drzew owocowych.

Jak mówi jeden z uczestników projektu Dominik Sudoł, dotąd dokonano oględzin drzew rosnących w 26 lokalizacjach.

– Część z nich zgłosili nam mieszkańcy odpowiadając na nasz apel, ale większość znajdowaliśmy sami jeżdżąc po terenie i rozmawiając z ludźmi – wyjaśnił Sudoł.

Dodaje, że na stanowiskach, które odwiedzono, rozpoznano w sumie 57 odmian drzew owocowych, w tym 42 odmiany jabłoni, 13 odmian grusz i dwie odmiany śliw. Badacze spotkali też wiśnie, czereśnie, orzechy włoskie i leszczynę.

– Natrafiliśmy również na 22 drzewa, które nie miały owoców i nie udało nam się ustalić, jakiej są odmiany – informuje Sudoł.

Wyjaśnił, że wśród zinwentaryzowanych jabłoni, najczęściej spotykanymi odmianami były: kronselska, oliwka żółta, blutroter gravensteiner i ananas berżenicki. Z kolei wśród grusz najczęściej odnotowanymi w spisie były: faworytka (klapsa), bera hardy i konferencja.

Natrafiono też na kilka bardzo rzadkich, być może występujące tylko na Żuławach, odmian jabłoni, w tym ernst bosch czy pommerscher kruemschtiel, a także równie rzadką gruszę odmiany madame verte. Niespodzianką była grusza odmiany langbirne, którą ekspert z PAN, zajmujący się od około 20 lat inwentaryzacji w różnych zakątkach Polski, spotkał po raz pierwszy.

W kolejnych latach żuławscy działacze chcieliby uzupełniać spis umieszczając w nim kolejne sady czy skupiska drzew owocowych. Drzewa, które już znalazły się w spisie, liczą sobie – zdaniem badaczy, od około 70 do 100 lat: przy ewentualnych kolejnych inwentaryzacjach możliwe będzie obserwowanie ich rozwoju, bo badacze zmierzyli obwód pnia większości z nich (wahał się on między 130 a 285 centymetrów).

Poza inwentaryzacją projekt mający na celu ocalenie żuławskich historycznych odmian drzew owocowych przewiduje także nasadzenia młodych drzewek tych odmian. Organizatorzy przedsięwzięcia czekają na zgłoszenia od osób prywatnych, instytucji, szkół, organizacji społecznych itp., które chciałyby zasadzić drzewka na swoim terenie i zaopiekować się nimi. Szczegóły projektu można znaleźć na stronie klubnowodworski.pl.

Pierwsze nasadzenia planowane są na 28 listopada br. Jak dotąd chęć przyjęcia drzewek owocowych wyraziło kilka prywatnych osób, Muzeum Żuławskie w Nowym Dworze Gdańskim, Szkoła Podstawowa w Nowej Cerkwi oraz Specjalny Ośrodek szkolno-Wychowawczy w Nowym Dworze Gdańskim.

Projekt przewiduje też wydanie książki „Sady historyczne na Żuławach Delty Wisły” oraz organizację cyklu szkoleń adresowanych do miłośników i pasjonatów historycznych odmian drzew owocowych.

W programie są m.in. zajęcia poświęcone ochronie i rozmnażaniu historycznych drzew, zakładaniu nowych i pielęgnacji starych sadów oraz wykorzystaniu owoców.

Częścią projektu jest też konkurs na potrawę przygotowaną z wykorzystaniem owoców starych żuławskich drzew. Uczestnicy mogą przygotować dowolną potrawę – od ciasta, przez mięso z dodatkiem owoców, po przetwory owocowe, w tym marynatę, sok, dżem, konfiturę, cydr, piwo czy nalewkę, byleby tylko korzystali z żuławskich owoców. Konkurs odbędzie się w 28 listopada w Żuławskim Parku Historycznym. Związane z nim szczegóły można znaleźć pod adresem klubnowodworski.pl.

Projekt „Tradycyjne sady i drzewa owocowe, jako cenny rezerwuar przyrodniczy, historyczny i kulturowy Żuław Delty Wisły” finansuje z własnych środków Stowarzyszenie Miłośników Nowego Dworu Gdańskiego – Klub Nowodworski. Działacze pozyskali też dofinansowanie z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (6)ZOBACZ WSZYSTKIE

Szkoda tylko, że Szanowna Redakcja nic nie wie, bo nie pisze, skąd pojawiła się w Polsce i kiedy zaistniała taka kraina, która nazywa się Żuławy. Ano zbudowali i doprowadzili ją do świetności KRZYŻACY w XXII wieku. Przede wszystkim, poprzez meliorację i odpowiednie budowy, zamienili depresję w to ws...zystko, co od wieków robią także Holendrzy. Stąd te historyczne drzewa owocowe. Resztę, niech młodzież przeczyta z książek historycznych, które są dostępne w publicznych bibliotekach całego Kraju a szczególnie w Warszawie. Miłej lektury w Nowym Roku 2016. rozwiń

czytelnikportalu, 2015-12-08 23:06:50 odpowiedz

Do smalec: Chętnie bym też zgłosiła się do tego projektu. Mamy 1 - dno hektarowy sad w Krąpiewie i bardzo dużo starych drzew. Między innymi: grusze - klapsę, z jabłoni - malinówki, szarą renetę itd... i jeszcze sporo wolnego miejsca. Pozdrawiam Danka z Bydgoszczy

Danka z Bydgoszczy, 2015-12-08 21:49:58 odpowiedz

Szkoda, że nie ma takich zajęć np. w Warszawie. Mam dziesięć starych drzew, połowa to niemal 100-latki, dosadzam kolejne stare odmiany. Temat ich pielęgnacji i wykorzystania owoców bardzo interesujący.

jabłuszko, 2015-12-04 10:02:14 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE