Naukowcy wzmacniają populację dzikich chomików w Jaworznie

12 chomików odłowionych w Siemianowicach Śląskich zasiliło w ostatnich dniach ginącą populację dzikiego chomika europejskiego w Jaworznie, gdzie władze miasta ustanowiły w ub. r. 270-hektarowy użytek ekologiczny, aby chronić te zwierzęta.
Naukowcy wzmacniają populację dzikich chomików w Jaworznie
Chomik europejski zagrożony jest wyginięciem. (fot. mat. GDOS)

• W tej chwili chomik europejski to jest jeden z najsilniej zagrożonych gatunków w Europie. Badania wykazały, że do 2038 r. gatunek ten może całkowicie wyginąć i to na całym swoim euroazjatyckim zasięgu - ostrzegają naukowcy. 

• Przywiezione do Jaworzna chomiki umieszczono na polu w specjalnych wolierach, które mają je chronić w pierwszych trudnych dniach adaptacji do nowego środowiska.

• Działania na rzecz zachowania populacji dzikiego chomika w Jaworznie jest możliwa m.in. dzięki finansowemu wsparciu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Katowicach oraz zaangażowaniu miejscowych rolników.

- Tutejszych chomików jest stosunkowo niewiele i mają małą zmienność genetyczną. Aby mogły przetrwać, ich populacja jest wzmacniana poprzez wypuszczenie osobników z innych stanowisk, z innych grup. Te chomiki zostały odłowione w takich miejscach, gdzie ich życiu zagrażało bezpośrednio niebezpieczeństwo np. ze względu na budowę dużej inwestycji albo dlatego, że miały nory tuż przy ruchliwych jezdniach. Kilkanaście osobników zasila populację w Jaworznie - powiedział prezes Polskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody Salamandra dr Andrzej Kepel.

Chomik europejski - dziko żyjący ssak, uznawany dawniej za szkodnika, w Polsce chroniony prawem od 1995 r., obecnie jest poważnie narażony na wymarcie na całym terenie swego występowania. W Jaworznie jego populacja jest coraz mniejsza - podczas badań przeprowadzonych w 2015 r. naliczono zaledwie nieco ponad 100 nor.

Zespół badawczy pod kierownictwem dr hab. Joanny Ziomek z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu wyliczył, że prawdopodobieństwo wyginięcia tej populacji w ciągu 50 lat jest wysokie, a w niesprzyjających warunkach może nastąpić nawet szybciej - w ciągu 20-30 lat.

- W tej chwili to jest jeden z najsilniej zagrożonych gatunków w Europie. Badania wykazały, że do 2038 r. gatunek ten może całkowicie wyginąć i to na całym swoim euroazjatyckim zasięgu - powiedziała dr hab. Joanna Ziomek.

W Polsce chomik zniknął już z 75 proc. obszaru swojego wcześniejszego występowania

Są wciąż rejony na terenie Polski, gdzie jego populacje są liczne i nie wymagają wsparcia; są też takie, gdzie pozostały już tylko niewielkie, odcięte od innych populacje, jak w Jaworznie.

- Izolacja powoduje, że poziom zmienności genetycznej bardzo się obniża, to grozi tym, że osobniki stają się słabsze, ponieważ mieszają się w najbliższym pokrewieństwie, ich potencjał biologiczny jest słabszy. Ostatnie badania tego gatunku pokazały, że chomik ma mniej miotów w roku i ma mniej młodych, a to się przekłada na liczebność populacji - wyjaśniła doc. Ziomek.

Przywiezione do Jaworzna chomiki umieszczono na polu w specjalnych wolierach, które mają je chronić w pierwszych trudnych dniach adaptacji do nowego środowiska. Zwierzęta szybko próbowały znaleźć wyjście z klatek i penetrowały prowizoryczne nory, przygotowane dla nich w wolierach przez przyrodników. Zakładają oni, że chomiki mogą same wydostać się na zewnątrz, kopiąc nory z wyjściem już poza klatką.

-Gdybyśmy te chomiki tutaj po prostu wypuścili luzem na pole, one by w panice uciekały i mogłyby łatwo paść łupem drapieżników, zanim znalazłyby jakieś dogodne miejsce do wykopania nory. Dlatego wypuszczamy te chomiki w specjalnych klatkach aklimatyzacyjnych, gdzie są chronione przed groźbą ze strony drapieżników, a jednocześnie mogą spokojnie kopać nory - powiedział dr Kepel.

Troska o zachowanie populacji dzikiego chomika w Jaworznie jest możliwa m.in. dzięki finansowemu wsparciu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Katowicach oraz zaangażowaniu miejscowych rolników.

Wśród przyczyn spadku liczebności populacji chomika w Jaworznie wymienia się ograniczanie działalności rolniczej i proces przekształcania niewielkich pól w nieużytki, a jednocześnie intensyfikację rolnictwa na polach większych, kilkuhektarowych. Zagrożeniem dla chomików są też drapieżniki, wśród nich - psy i koty.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

A może chomiki dały komuś łapówkę, żeby sobie załatwić te 300 ha - no i już polscy chomikolodzy maja granty naukowe, by nie wyginęli

Chomik, 2017-07-25 10:52:05 odpowiedz

Brawo ! Brawo! Chomiczki są bardzo sympatyczne.

Julek, 2017-07-24 10:15:26 odpowiedz

Bardzo dobry projekt :)

Sławek B., 2017-07-22 19:37:08 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE