Nie ma za co usunąć azbestu

  • Przegląd prasy/Gazeta Wrocławska
  • 23-05-2011
  • drukuj
Na Dolnym Śląsku brakuje pieniędzy na usuwanie azbestu z budynków.
Nie ma za co usunąć azbestu

W tym roku na ten cel przeznaczono 3 mln zł, podczas gdy na budynkach wisi jeszcze co najmniej 36 tysięcy ton niebezpiecznych płyt z tym związkiem.

Aby go unieszkodliwić, potrzeba aż 86 mln zł. Takich pieniędzy nie ma w kasach samorządów, które od kilku lat namawiają mieszkańców do usuwania ze ścian swoich domów azbestu – pisze „Gazeta Wrocławska”.

Mają na to co roku niewielkie pieniądze, podczas gdy 30 procent azbestu znajduje się właśnie na ścianach prywatnych budynków.

W mieście jest jeszcze 1348 ton azbestu. Do niedawna część znajdowała się na blokach na Zabobrzu, jednak przy okazji ocieplania budynków azbest był zdejmowany. Na całym 30-tysięcznym osiedlu pozostał jeszcze jeden blok obity płytami azbestowymi.

Azbest na budynkach znajduje się prawie w każdym mieście. Absolutnym rekordzistą jest Bogatynia, na terenie której jest aż 13 tysięcy ton azbestu. Sporo jest również we Wrocławiu i Jeleniej Górze – po 1300 ton, w Trzebnicy – 1100 ton, oraz Wałbrzychu, Strzelinie i Stroniu Śląskim – po 700 ton.

W całym kraju azbest musi zniknąć do 2032 roku. Rząd przyjął nawet specjalny Program Oczyszczania Kraju z Azbestu. Pieniędzy na jego realizację jest jednak niewiele – pisze „Gazeta Wrocławska”.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Usuniemy azbest o 30% taniej, a wiec zaoszczedzimy 25 mln zl.
azbest@geprex.com

autoidea, 2011-05-23 13:29:43 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE