Nie truj, bo pójdziesz siedzieć

  • Przegląd prasy/Dziennik Gazeta Prawna
  • 20-04-2010
  • drukuj
Najpierw Ministerstwo Środowiska ostrzegało, że zanieczyszczanie środowiska to grzech. Teraz chce, by było przestępstwem zagrożonym więzieniem.
Nie truj, bo pójdziesz siedzieć

Spalasz śmieci za domem? Wywozisz je do lasu? Nie segregujesz? To grzech ekologiczny! – tak w przygotowanych na zlecenie Ministerstwa Środowiska spotach telewizyjnych ksiądz ostrzega wiernych. Teraz resort środowiska idzie jeszcze dalej i planuje zaostrzyć przepisy kodeksu karnego. Musi to zrobić, bo wymaga od nas tego Unia Europejska. Mamy czas do końca roku – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Zdaniem wiceministra środowiska Stanisława Gawłowskiego sankcje karne sprawią, że przepisy ochrony środowiska będą skuteczniejsze, bo mają one większe oddziaływanie niż sankcje administracyjne lub odpowiedzialność cywilna za szkody w środowisku.

W kodeksie karnym za zanieczyszczenie wody, powietrza lub ziemi, które może zagrozić zdrowiu lub skazić świat roślinny i zwierzęcy, ma grozić od trzech do pięciu lat więzienia. Gdy następstwem zanieczyszczenia jest ciężki uszczerbek na zdrowiu człowieka lub poważne zatrucie środowiska, sprawca ma podlegać karze 12 lat więzienia. Tyle dziś grozi za spowodowanie śmiertelnego wypadku podczas jazdy po pijanemu lub uprawianie seksu z osobą nieletnią.

Za przestępstwa przeciw środowisku karze się w Polsce średnio ok. 50 – 60 osób. Najczęściej grzywnami. Nigdy nie zajmował się tymi wyrokami Sąd Najwyższy, co jest dowodem, że orzekane kary były raczej niskie, więc skazani nie odwoływali sie od nich. Ta pobłażliwość się jednak skończy – podaje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.