Nie zawsze wolnoć Tomku w swoim ogródku

  • PAP/Rzeczpospolita
  • 01-12-2012
  • drukuj
Drewno, kora, liście mogą być spalone, jeżeli nie ucierpi dom sąsiada. A także jeśli na terenie gminy nie jest prowadzona zbiórka takich odpadów jak np. skoszona trawa, zgrabione liście - donosi "Rzeczpospolita".
Nie zawsze wolnoć Tomku w swoim ogródku
Spalenie pozostałości roślinnych poza instalacjami i urządzeniami dopuszcza ustawa o odpadach. Zastrzega jednak, że jest to możliwe, jeżeli na terenie gminy nie jest prowadzone selektywne zbieranie lub odbieranie odpadów ulegających biodegradacji, a ich spalanie nie narusza odrębnych przepisów.

Trzeba wziąć też pod uwagę przepisy przeciwpożarowe, które określają zasady palenia ognisk - nie można ich rozpalać w miejscu, w którym mogłoby dojść do zajęcia ogniem innych materiałów palnych czy sąsiednich obiektów.

Nie jest określone, w jakiej odległości od innych budynków można spalić np. liście. Jak doradza "Rz", do kwestii bezpieczeństwa należy podejść zdroworozsądkowo, we wcześniejszych regulacjach minimalna odległość była ustalona na 10 m od sąsiednich obiektów.

Warto też sprawdzić uchwały gmin na danym terenie - możliwe, że nie wolno palić ognisk lub jest to ograniczone. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.