NIK o dostępie do jezior

• Brak zainteresowania i dbałości o powierzony majątek wytyka Najwyższa Izba Kontroli większości zarządców publicznych jezior.
• Niemal nie korzystają oni z prawa do inwentaryzacji, rzadko kontrolują stan linii brzegowej, a zlokalizowane samowole budowlane likwidują incydentalnie i nieskutecznie.
• Wykorzystuje to część właścicieli nieruchomości położonych nad jeziorami i nielegalnie grodzi dostęp do jezior.
NIK o dostępie do jezior
Kontroli NIK wykazała wiel przypadków grodzenia linii brzegowej jezior w sposób uniemożliwiający przejście brzegiem jeziora (fot.sxc.hu)

Ogólnopolska kontrola dotycząca zapewnienia powszechnego dostępu do jezior została podjęta w związku z ustaleniami wcześniejszych kontroli lokalnych, przeprowadzonych przez delegatury NIK na terenie województw warmińsko-mazurskiego, zachodniopomorskiego i wielkopolskiego, które wykazały, że ograniczanie dostępu do jezior poprzez grodzenie linii brzegowej oraz zawłaszczanie obszarów niepokrytych wodą, lecz stanowiących część działki oznaczonej jako jezioro, jest zjawiskiem częstym.

Przeprowadzone przez kontrolerów NIK oględziny fragmentów linii brzegowej 25 jezior, wykazały aż 75 przypadków grodzenia linii brzegowej jezior w sposób uniemożliwiający przejście brzegiem jeziora – wynika z raportu Izby „Zapewnienie przez organy administracji publicznej dostępu do jezior stanowiących wody publiczne”.

Ustalenia kontroli wskazują, że zdarzają się przypadki, że ogrodzenia wzniesione przez właścicieli posesji przylegających do jeziora „wchodzą” w głąb lustra wody nawet na kilka metrów (m.in. nad jeziorami Drawsko, zachodniopomorskie, Inulec, warmińsko-mazurskie, czy Sępoleńskim, kujawsko-pomorskie).

Kontrolerzy ujawnili też liczne przypadki (411) samowolnego wzniesienia na gruntach Skarbu Państwa urządzeń wodnych i obiektów budowlanych (m.in. nabrzeży, pomostów, przystani), a także bezprawnego wykorzystywania takich gruntów. Skrajnym przykładem jest jedno z jezior w województwie pomorskim, nad brzegiem którego działa ośrodek szkoleniowo-rekreacyjny.

Na potrzeby ośrodka bezumownie zagospodarowano tam grunty Skarbu Państwa o powierzchni blisko 1,5 tys. m2. Bez wymaganych pozwoleń wyremontowano stojące tam budynki - bar i hangar na łodzie, a nad samym brzegiem wzniesiono dwa pomosty i slip do wyciągania łodzi.

Podstawową przyczyną bezprawnego grodzenia dostępu do jezior i samowoli budowlanych na nabrzeżach jest brak gospodarza, który egzekwowałby przestrzeganie zakazu grodzenia nieruchomości przyległych do powierzchniowych wód publicznych w odległości mniejszej niż 1,5 m od linii brzegu.

Nieuregulowany stan prawny jezior

Kontrola NIK wykazała bowiem, że pomimo upływu ponad 14 lat od wejścia w życie ustawy Prawo wodne, blisko połowa jezior (aż 1500) należących do Skarbu Państwa na obszarze skontrolowanych województw ma wciąż nieuregulowany stan prawny.

W ewidencji gruntów i budynków w wielu przypadkach jako zarządcy wód publicznych figurują podmioty do tego nieuprawnione, w tym także osoby fizyczne lub podmioty prywatne.

Ustalenia kontroli wskazują jednak także, że nawet tam, gdzie zarządcy są znani, nie widać dbałości o majątek Skarbu Państwa. Liczba kontroli zapewnienia powszechnego dostępu do jezior i dbałości o majątek Skarbu Państwa, przeprowadzona przez ustalonych zarządców wód, czyli Regionalne Zarządy Gospodarki Wodnej i działające w imieniu marszałków Zarządy Melioracji i Urządzeń Wodnych jest niewspółmiernie mała w stosunku do skali stwierdzonych przez NIK nieprawidłowości.

Kontrole przestrzegania zakazu grodzenia dostępu do jezior, przeprowadzone przez skontrolowanych przez NIK dyrektorów Zarządów Regionalnych stanowiły zaledwie 11 proc. wszystkich prowadzonych przez nich kontroli gospodarowania wodami z lat 2011-2015 (do 30 czerwca).

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Niedługo będziemy z POwrotem w Warszawie manifestować w obronie państwa teoretycznego - wara NIK-om i pismakom od naszego ośmioletniego dorobku...

Ręce precz od chdikk, 2016-05-11 12:55:37 odpowiedz

A na Mazurach to nagminne. przy niektórych ośrodkach są ochroniarze i "trudno" się z nimi "dyskutuje"...

Barbara, 2016-05-10 23:00:19 odpowiedz

a co z właścicielami działek przy linii brzegowej którzy dostali pozwolenia na budowę pomostów pod warunkiem dostępu publicznego a potem je zagrodzili stawiając tablicę:teren prywatny

kozak wiesława, 2016-05-05 18:44:35 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE