• PARTNERZY PORTALU

1/3 gmin inwestuje w rozwój OZE. Dla nich nowa ustawa to kłopot

• W Warszawie odbyła się konferencja na temat zagrożeń, jakie niesie ustawa wiatrakowa dla samorządów i energetyki.
• Według przedstawicieli gmin oraz energetyki ustawa pozbawi samorządy samodzielności w polityce przestrzennej.
• Konsekwencją możliwej odległości wiatraków od zabudowań będzie ograniczenie możliwości rozwojowych gmin.
1/3 gmin inwestuje w rozwój OZE. Dla nich nowa ustawa to kłopot
Konsekwencją możliwej odległości wiatraków od zabudowań, czyli dziesięciokrotnej odległości w stosunku do wysokości wiatraka, będzie ograniczenie zabudowy mieszkaniowej na terenach gmin (fot.shutterstock)

Pozbawienie samodzielności gmin w polityce przestrzennej, czy budowa monopolu państwa kosztem prywatnych inwestorów - to zagrożenia jakie - zdaniem przedstawicieli gmin oraz energetyki - niesie ze sobą projekt ustawy ws. minimalnej odległości wiatraków od zabudowań.

W środę (30 marca) w Warszawie odbyła się konferencja prasowa na temat zagrożeń, jakie niesie ustawa dla samorządów i energetyki. Tego dnia sejmowa komisja infrastruktury rozpatrywała sprawozdanie Podkomisji nadzwyczajnej o poselskim projekcie ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych.

Zgodnie z przygotowanym przez posłów PiS projektem, farmy wiatrowe nie będą mogły powstawać w mniejszej odległości od budynków mieszkalnych, niż wynosi dziesięciokrotność ich wysokości wraz z wirnikiem i łopatami. W praktyce oznacza to 1,5-2 km.

Edward Trojanowski ze Związku Gmin Wiejskich RP podkreślił podczas konferencji, że obecnie ok. 1/3 gmin w Polsce inwestuje w rozwój energetyki odnawialnej na swoim terenie, w tym w energetykę wiatrową. Wskazał też, że OZE powstaje często w byłych, biednych po PGR-owskich samorządach, dla których m.in. siłownie wiatrowe stanowią istotny element budżetu tych samorządów.

"Wstrzymana jest ustawa prosumencka, jest zasadnicza zmiana ustawy o wiatrakach. Chcemy, aby to społeczności lokalne decydowały o swoim rozwoju na swoim obszarze" - podkreślił Trojanowski.

Ocenił, że konsekwencją możliwej odległości wiatraków od zabudowań, czyli dziesięciokrotnej odległości w stosunku do wysokości wiatraka, będzie ograniczenie zabudowy mieszkaniowej na terenach gmin. "Jeżeli już istnieją farmy wiatrowe to w odległości ok. 2 km nie będzie można budować nowych budynków, gdzie obecnie można to robić w odległości kilkuset metrów. Na przestrzeni ok. 4 km nie będzie rozwoju budownictwa, co ograniczy możliwości rozwojowe gmin. Pozbawi też właścicieli gruntów realizacji ich planów" - zauważył.

Czytaj też: Ustawa wiatrakowa: jest apel do prezesa Kaczyńskiego

Tomasz Koprowiak ze Stowarzyszenia Gmin Przyjaznych Energii Odnawialnej dodał, że energia wiatrowa jest obecnie najtańszą energią odnawialną, a połączenie wiatru i wykorzystania potencjału biogazowni w gminach powoduje ich samodzielność energetyczną. "Na tym buduje się też bezpieczeństwo kraju" - podkreślił.

Wiceprezes Polskiej Izby Gospodarczej Energetyki Odnawialnej i Rozproszonej Tomasz Podganiak zwrócił uwagę, że w uzasadnieniu do projektu oceniono, że dochody podatkowe dla gmin po wprowadzeniu nowych przepisów wzrosną.

"To jest oczywiście nie prawda, bo skutek będzie zupełnie odwrotny. Jeżeli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Energetyka wiatrowa wyprodukowała w zeszłym roku 11 TWh energii elektrycznej. W stosunku do zużycia finalnego to 11 proc, czyli 11 proc. +tortu+ został przez energetykę zabrany. Część z tych instalacji należy do dużych spółek, ale to mniej niż 1/3. Większość tych inwestorów to inwestorzy niepubliczni, którzy reinwestują te pieniądze, czyli rozpowszechnia się energetyka niekontrolowana przez duże korporacje energetyczne. Ito jest główny powód tego ataku" - ocenił Podganiak.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Odebrać decydowanie samorządom to jak obciąć ręce Warszawka lubi łupić, mają głębokie kieszenie.Ustanowić takie prawo aby było przejrzyste dla wszystkich. to nie będzie patologi.

oliwa, 2016-04-01 00:06:05 odpowiedz

Trudno uwierzyć, aby coś tak szkodliwego i bezsensownego mógł firmować obecny rząd. To prowokacja albo ewidentna kaczka.

mimonnpp, 2016-03-31 18:17:59 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE