Ochrona Odry: gigantyczne pieniądze, ale efekty...

Od kilku lat na ochronę przed zanieczyszczeniami i oczyszczanie wód Odry wydaje się ponad miliard złotych rocznie. Efekty tych nakładów są widoczne: niemal wszystkie miasta w dorzeczu Odry mają już oczyszczalnie i zauważalnie spada ilość nieoczyszczonych ścieków, odprowadzanych do Odry.
Ochrona Odry: gigantyczne pieniądze, ale efekty...
Odra w okolicach Wrocławia. Fot. wikipedia

NIK pozytywnie pomimo stwierdzonych nieprawidłowości oceniła działania związane z zapobieganiem i obniżaniem zanieczyszczeń wód dorzecza Odry w odniesieniu do wymogów prawa Unii Europejskiej dotyczących przywrócenia lub utrzymania dobrego stanu wód do 2015 r.

Coraz więcej miast z oczyszczalniami

Działania na rzecz zapobiegania i trwałego obniżenia zanieczyszczeń wód dorzecza Odry (m.in. skuteczne kontrole) przyczyniły się do zmniejszenia ilości ścieków przemysłowych i komunalnych: wymagających oczyszczenia (o 10 proc.) oraz nieoczyszczonych odprowadzanych do wód dorzecza Odry (o ponad 13 proc).

W latach 2010 - 2013 wzrosła - z 45 proc. do 50 proc. - ilość ścieków oczyszczanych w oczyszczalniach z podwyższonym usuwaniem biogenów, czyli związków azotu i fosforu, odpowiedzialnych za zwiększoną ilość zakwitów glonów, nadmierny rozwój roślin wodnych oraz masowe śnięcie ryb w Odrze. 

Czytaj też: Oczyszczalnie mogą lepiej wykorzystywać biogaz

Systematycznie rośnie liczba miast w dorzeczu Odry posiadających oczyszczalnie ścieków. W 2013 roku już niemal wszystkie (381 z 385) miasta położone na obszarze dorzecza Odry posiadały własne oczyszczalnie, w tym 216 - oczyszczalnie z podwyższonym usuwaniem biogenów.

Kontrola potwierdziła, że sześć Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w latach 2010-2013 prawidłowo wydawało pieniądze na realizację zadań związanych z gospodarką wodną i ochroną wód (sprawdzono rozdysponowanie 658,4 mln zł z 4 335,5 mln zł zaangażowanych).

NIK wskazuje jednak, że szereg nieprawidłowych, opóźnionych lub niewystarczających  działań nie pozwoliło na uzyskanie do 2015 r. znacząco lepszych efektów w zakresie poprawy stanu wód powierzchniowych. W efekcie na obszarze dorzecza Odry wymagany stan dobry posiada tylko 21 proc. wód rzecznych oraz 3 proc. jezior, a wszystkie cztery skontrolowane przejściowe obszary wód powierzchniowych tj. Zalewy Szczeciński i Kamieński, ujście rzek Dziwny i Świny oraz cztery przybrzeżne obszary rzeczne: Dziwna - Świna, Sarbinowo- Świna, Jarosławiec - Sarbinowo, Rowy - Jarosławiec Zachód miały stan ogólny poniżej wymaganego dobrego.

Składające się na ocenę ogólną stany ekologiczny i chemiczny liczone odrębnie są wyraźnie lepsze (dobry stan ekologiczny ma ok. 30 proc. rzek i jezior, a dobry stan chemiczny ok. 50 proc.), NIK zauważa, że jednak warunkiem otrzymania wymaganej przepisami unijnymi oceny ogólnej dobrej jest jednoczesne uzyskanie oceny dobrej dla obydwu wskaźników

Najważniejsze stwierdzone nieprawidłowości

Pomimo przyjęcia przez siebie zobowiązania Polska wciąż nie przeniosła jeszcze do prawodawstwa polskiego kompletu przepisów wynikających z Ramowej Dyrektywy Wodnej (termin upłynął w dniu wejścia Polski do UE). W związku z tym Komisja Europejska skierowała do Trybunału Sprawiedliwości skargę przeciwko Polsce, wnosząc o stwierdzenie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego.

Niezależnie od grożących Polsce sankcji, niepełne przeniesie postanowień Dyrektywy może również negatywnie wpływać na możliwość pozyskania przez Polskę środków unijnych w nowej perspektywie budżetowej 2014 - 2020 w ramach ochrony środowiska i gospodarki wodnej.  

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.