Odpady z Salwadoru: ludzie protestują, będzie interwencja ministra

Odpady z Salwadoru jesteśmy w stanie unieszkodliwić w sposób jak najbardziej bezpieczny dla siebie i mieszkańców – zapewnia spółka Sarpi, która ma je utylizować. Mieszkańcy nie wierzą i zapowiadają protesty, a do Dąbrowy Górniczej ma w tej sprawie przyjechać wiceminister środowiska Janusz Ostapiuk.
Odpady z Salwadoru: ludzie protestują, będzie interwencja ministra
Fot. YouTube

Do Polski płyną 72 tony odpadów agrotechnicznych z Salwadoru. Są to pozostałości po środkach ochrony roślin: stałe, ciekłe oraz opakowania po pestycydach. Mają one być zutylizowane w zakładzie Sarpi w Dąbrowie Górniczej-Strzemieszycach. Zgodę na unieszkodliwianie odpadów wydał Główny Inspektor Ochrony Środowiska.

Okoliczni mieszkańcy są bardzo zaniepokojeni, dlatego postanowili ostro zaprotestować przeciwko wwozowi odpadów. Jak mówią, mają dość.

- W rejonie mamy 32 zakłady, które wywierają niedobry wpływ na środowisko. Obserwujemy zdecydowanie podwyższoną zachorowalność na nowotwory, choroby układu krążenia czy dróg oddechowych. Tego wszystkiego było za dużo, w ludziach nastąpiła kumulacja, stąd protesty – wyjaśnia Jacek Sobczyk, prezes Stowarzyszenia Samorządne Strzemieszyce, jeden z inicjatorów protestów.

Czytaj też: Ekologiczna bomba z Salwadoru do Dąbrowy Górniczej już płynie

Mieszkańcy chcą blokować drogi i nie wpuścić niebezpiecznego ładunku na swój teren.

- Chcemy pokazać, do jakiego zdegenerowania może dopuścić brak wyobraźni - podkreślamy, że nie tylko liczy się biznes, ale trzeba także szanować mieszkających tu ludzi – podkreśla Jacek Sobczyk.

Jak twierdzi Jacek Sobczyk, w trakcie pikiety udało się zebrać około tysiąca podpisów. Świadczy to o tym, jak ludzie widzą problem niebezpiecznych śmieci.

- Sprawa nie dotyczy już tylko Strzemieszyc, zgłaszają się do nas mieszkańcy całej Dąbrowy Górniczej, Sosnowca i innych okolicznych miejscowości. Nie walczymy tylko o Strzemieszyce. Na jaką cholerę nam takie ryzyko w Polsce? – pyta Jacek Sobczyk.

Zdaniem Sobczyka w Ameryce są wspaniałe, nowoczesne spalarnie, ale tam odmówiono przyjęcia tych odpadów. W jego opinii ludzie w Salwadorze musieli być bardzo zdeterminowani, skoro pomimo kosztów transportu, zdecydowali się wysyłać je na drugi koniec świata.

Czytaj też: Do Dąbrowy Górniczej trafi toksyczna niespodzianka z Salwadoru

- Widziałem migawki filmu, na których padali sobie w ramiona i gratulowali, wiedząc, że te odpady wyjadą. To pestycydy składowane przed 30 laty. Mamy być śmietnikiem świata? – zastanawia się prezes Stowarzyszenia Samorządne Strzemieszyce.

Władze Sarpi uspokajają i… obiecują poprawę

Za utylizację 72 ton odpadowych agrochemikaliów z Salwadoru firma Sarpi, która ma zająć się ich utylizacją, zainkasuje około 200 tys. zł.

Wiceprezes firmy Sarpi, Barbara Farmas twierdzi, że podłożem protestów mieszkańców Strzemieszyc, jest kumulacja przemysłu ciężkiego w tej dzielnicy Dąbrowy Górniczej.

- Jeśli chodzi wpływ unieszkodliwienia 72 ton odpadów na środowisko, obawy są bezzasadne. Jesteśmy w stanie unieszkodliwić to w sposób jak najbardziej bezpieczny dla siebie i mieszkańców – zapewnia Barbara Farmas. - Jesteśmy firmą, która posiada instalację zaprojektowaną, by unieszkodliwiać m.in. takie odpady. Odpadowe agrochemikalia należy spalić z zachowaniem reżimów technologicznych i my to zapewniamy. Mamy doświadczenie, tego typu odpady pochodzące z Polski już spalaliśmy i wiemy, jak to zrobić.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do Bogdan Sedler: Ile osób zmarło od tych "wyziewów"? Zero. Ile osób zmarło od cyjanku potasu w Polsce w ciągu ostatnich kilku lat? Zero. Ile osób zmarło w wyniku wypadków? Tysiące. Cy to znaczy, że samochód jest bardziej niebezpieczny niż cyjanek potasu??? Warto wiedzieć, o czym się mówi ...i pisze... rozwiń

alojzy, 2014-12-16 13:35:19 odpowiedz

Skandal!
W Polsce utylizuje się niebezpieczne odpady np. w Gdańsku, spalarnia Port Service (właściciel Niemiec), emitująca dioksyny, furany, związki 10 000 razy bardziej szkodliwe od cyjanku potasu.
Na ten temat mówiono na konferencji w NOT w Gdańsku 28.11.2013r. i 10.10.2014 na Festiw
...alu Eko-Energetyki w Opolu.Na próżno.Dokument BBC z 2012r. pt. TRASHED ( 90 min, wersja 20 min z polskimi napisami do ew. pobrania, 607 352 497) zdecydowanie krytykuje technologię spalania (dostęp tlenu).Nowoczesne technologie gazyfikacji plazmowej pozwalają uniknąć toksycznych emisji i odpadów (ca.5% szkliwa) i np. w Angli w Tees Valey kończy się budowa instalacji plazmowej na 350 000 t odpadów komunalnych rocznie.
Dr inż.Bogdan Sedler, Fundacja Naukowo-Techniczna "Gdańsk"
rozwiń

Bogdan Sedler, 2014-12-03 08:58:00 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE