Odpocznij nad miejską wodą

  • biocity.pl (Maciej Jabłoński)
  • 28-10-2011
  • drukuj
Od kilku lat hydrolodzy i urbaniści debatują, jak zmienić zagospodarowanie przestrzeni wodnej w polskich miastach. Efekty już widać.
Odpocznij nad miejską wodą

Na początku zadajmy sobie pytanie, dlaczego istnienie akwenu wodnego w przestrzeni miejskiej pozytywnie wpływa na popularność danego miejsca. Nad wodę ciągną nas nie tylko jej walory estetyczne, ale także terapeutyczne. Jej bliskość uspokaja, bo od zawsze dawała ludziom poczucie bezpieczeństwa i stabilności. Nie bez znaczenia jest i to, że kojący szum wody eliminuje część miejskich hałasów. Wreszcie w gorący dzień na skwerze z fontanną jest po prostu bardziej orzeźwiająco, a jej wieczorne oświetlenie może przysporzyć dodatkowych wrażeń estetycznych.

Dobrym przykładem jak obecność wody potrafi zmienić miejską przestrzeń jest warszawski Plac Grzybowski. Od czasów wojny miejsce to było w zasadzie wymarłe. Po jego zeszłorocznej rewitalizacji centralny punkt zajmuje oczko wodne. I teraz na pełnym krzewów ozdobnych placu odpoczywają tłumy warszawiaków. Tak samo będzie zapewne w Porcie Praskim, gdzie proces odnowy dopiero się rozpoczyna. W przyszłej zabudowie tego fragmentu stolicy przewidziano między innymi portowe doki, marinę oraz przystanek tramwaju wodnego. W planach jest również molo nad Wisłą.

Projektując kolejne „wodne miejsca” w naszych miastach, warto sięgać do doświadczeń innych. W Holandii na przykład zbudowano ekologiczne Miasto Słońca. W usytuowanym w całości na obszarze podmokłym Heerhugowaard stanęło 1400 domów zaprojektowanych z naciskiem na zrównoważony rozwój. Każdy z nich emituje minimum szkodliwych gazów cieplarnianych, a dzięki kolektorom słonecznym produkuje własną, czystą energię.

W położonym sto kilometrów w głąb lądu Drachten jedną z głównych arterii komunikacyjnych pomalowano na niebiesko. Projekt o nazwie The Blue Road (pol. niebieska droga) przypomina o kanale rzecznym płynącym niegdyś przez centrum miasta. Na jezdni oprócz tradycyjnych znaków poziomych znajdują się też litery układające się w napis „Woda to życie”. Obecnie trwa tam budowa nowego kanału, dzięki któremu znów możliwe będzie zwiedzanie Drachten drogą wodną.

Możliwości zespolonych sił urbanistyki i hydrologii są olbrzymie. A powyższe przykłady pokazują tylko, że wiemy już, jak właściwie je wykorzystać.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.