Opóźni się usuwanie skażenia w Olsztynie

Oczyszczanie terenów skażonych ropą naftową po styczniowej katastrofie kolejowej w olsztyńskim osiedlu Gutkowo opóźni się o kilka miesięcy.
Opóźni się usuwanie skażenia w Olsztynie

Plan prac naprawczych musi być ponownie określony, po tym jak uchylił go Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska (GDOŚ). Tereny na olsztyńskim osiedlu Gutkowo zostały skażone w styczniu tego roku po tym, gdy z przetaczanych na bocznicy kolejowej cystern wylało się 58 ton oleju napędowego. Paliwo zanieczyściło ziemię i wody gruntowe.

Sprawca szkody Orlen KolTrans podjął się przeprowadzenia prac rekultywacyjnych. Złożył do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Olsztynie plan oczyszczania terenów, który został zatwierdzony. Jednak od decyzji RDOŚ o przeprowadzeniu prac, do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska odwołali się mieszkańcy posesji, co wstrzymało rekultywację terenu.

Jak poinformowała Justyna Kostrzewska z Warmińsko-Mazurskiej Dyrekcji Ochrony Środowiska, Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska uchylił decyzję o przeprowadzeniu prac rekultywacyjnych i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy.

Kostrzewska powiedziała, że konieczne stało się ponowne pobranie prób skażonej ziemi i dokładne wskazanie stopnia zanieczyszczenia gruntu. Uchylony plan zakładał, że badanie gruntów miało być prowadzone systematycznie w czasie rekultywacji.

Jak dodała Kostrzewska, GDOŚ nie uwzględnił jednak postulatów właścicieli posesji, którzy chcieli powołania specjalisty toksykologa. Miałby on ocenić, jaki wpływ miała katastrofa kolejowa i wyciek oleju napędowego na życie i zdrowie mieszkańców. Chcieli oni także opinii niezależnego biegłego, który miałby zbadać, czy plan rekultywacji terenu jest wystarczający. Ten wniosek także nie został uwzględniony przez GDOŚ.

Jak powiedziała Kostrzewska, najważniejszą sprawą jest oczyszczenie terenu i usunięcie źródła skażenia, które znajduje się na bocznicy kolejowej, w miejscu, gdzie doszło do wycieku ropy.

Pełnomocnik 7 właścicieli posesji mec. Józef Lubieniecki powiedział, że uchylenie decyzji oznacza, że „dotychczasowa praca wykonana przez Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska jest niewiele warta”.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE