Owce pomagają ochronić cenne rośliny na Ponidziu

Owce, których wypas pozwoli na ochronę cennych siedlisk przyrodniczych rzadko występujących roślin, trafiły na łąki Ponidzia. Projekt realizowany przez Zespół Świętokrzyskich i Nadnidziańskich Parków Krajobrazowych, ma kosztować ponad 4,6 mln zł i będzie dofinansowany z UE.
Owce pomagają ochronić cenne rośliny na Ponidziu
Partnerami projektu są m.in. Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach i Świętokrzyski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Modliszewicach (fot.sxc.hu)

Głównym celem przedsięwzięcia jest poprawa stanu i zachowanie ekosystemów siedlisk przyrodniczych, takich jak półnaturalne łąki z ciepłolubnymi roślinami - tzw. murawy kserotermiczne. Rosną tam m.in. charakterystyczne dla Ponidzia i zagrożone wyginięciem: dziewięćsił popłocholistny i sierpik różnolistny.

Chodzi o ochronę populacji tych dwóch gatunków roślin, bo ich łąkowe siedliska w ostatnich latach zanikają - tereny zarastają krzewami i drzewami. Według inicjatorów przedsięwzięcia, to skutek zaniechania hodowli i wypasu zwierząt przez rolników na tym terenie. Zwierzęta, pasące się na łąkach, stają się bowiem "naturalnymi kosiarkami" - zjadają wysokie trawy i odsłaniają glebę, pozwalając wzrastać roślinności kserotermicznej.

Pierwszych 30 owiec, które wydzierżawiono od jednego z hodowców, od ponad tygodnia pasie się w Ostoi Stawiany - to obszar Specjalnej Ochrony Siedlisk europejskiej sieci ekologicznej "Natura 2000". - Bardzo ładnie nam +wykaszają+ całość. Owieczki dobrze poradziły sobie z początkowo wyznaczonym terenem i szybko powiększyliśmy powierzchnię wypasu" - powiedział kierownik projektu, Wojciech Sołtysiak.

Dla zwierząt przygotowano paśniki, poidła i polową owczarnię

Stado jest dozorowane. Dla zwierząt przygotowano paśniki, poidła i polową owczarnię, w której mogą schronić się np. przed upałem.

W przyszłym roku w ramach projektu zostanie zakupionych 200 owiec rasy czarnogłówka, które będą wypasali miejscowi rolnicy. Będzie też 10 kóz, które trafią do miejsc szczególnie silnie zagrożonych ekspansją niepożądanych roślin. - W tym roku zwierzęta wydzierżawiono, bo trudno zakupić owce, które nas interesowały - rodzime i z rodowodem - a takie są wymagane, by rolnicy mogli skorzystać z dopłat unijnych. Jeżeli wszystko dobrze pójdzie, nasze owce urodzą się jesienią, a trafią do nas wiosną - dodał Sołtysiak.

Hodowle będzie prowadziło sześciu rolników, a owcze i kozie mleko czy zwierzęcy przychówek, pozostaną własnością gospodarzy.

Przedsięwzięcie ma zachęcić jak najwięcej osób do prowadzenia hodowli owiec. Według autorów projektu, ostatnie wypasy zwierząt prowadzono na tym terenie przed kilkudziesięciu laty.

Łąki w naturalnym stanie na Ponidziu są utrzymywane jedynie w rezerwatach, znajdujących się w granicach parków krajobrazowych. Projekt dotyczy ochrony łąk na pozostałych terenach, objętych siecią "Natura 2000". Chodzi o 53,8 ha łąk, a także 7,7 ha lasów w gminach Pińczów, Kije, Wiślica i Złota - na południowym wschodzie woj. świętokrzyskiego.

Powstanie rezerwa genowa kilku gatunków roślin

Dzięki realizacji przedsięwzięcia, powstanie plantacja nasienna - rezerwa genowa kilku gatunków roślin, typowych dla tych terenów, a zagrożonych wyginięciem. Oprócz wymienionych wcześniej gatunków, chodzi o ostnicę Jana, len włochaty, wisienkę stepową i dyptam jesionolistny.

W ramach projektu, chronione będą także tzw. świetliste dąbrowy - fragmenty lasów porośnięte przez ciepłolubne odmiany roślin, gdzie do najniższej warstwy - runa - powinno docierać światło. Wypasane w nich zwierzęta będą gryzły krzewy i młode drzewa, co uniemożliwi ich wzrost, a pozwoli na rozwój roślinności runa.

Dzięki projektowi, powstała też infrastruktura dla turystów - w miejscowościach Stawiany i Górki. To platformy widokowe, parkingi, stojaki na rowery i wiaty turystyczne oraz tablice informujące o idei przedsięwzięcia i tutejszej przyrodzie. - Chodziło o zapewnienie takiej infrastruktury w miejscowościach atrakcyjnych krajobrazowo, także dla osób które chciałby obejrzeć, jak owieczki sobie radzą w terenie - wyjaśniał Sołtysiak.

Projekt będzie realizowany do 2018 r. - jego efekty ekologiczne na bieżąco mają śledzić przyrodnicy i naukowcy.

Przedsięwzięcie o wartości ponad 4,6 mln zł będzie w połowie sfinansowane z programu Life Plus Unii Europejskiej. Pozostałe środki przekaże Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz samorząd województwa świętokrzyskiego.

Partnerami projektu są m.in. Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach i Świętokrzyski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Modliszewicach.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Zakład Karny w Wołowie prowadził podobny projekt Czarna Owca. Nie wiem, co jest po zakończeniu projektu ? Czy wyuczeni i zresocjalizowani pokochali owce na tyle, aby je hodować w swoich wsiach? ale nie aż tak bardzo, by nie sprzedawać/zabijać ich potomstwa jako skopki do restauracji (MOL/ bezpośredn...ia) czy ubojni - na eksport do niejedzących wieprzowiny. Oby odbudował się rynek skupu owiec i eksportu baraniny rozwiń

byłysPZP, 2015-08-24 08:36:04 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE