OZE to kasa z nieba
Na terenie Wierzchosławic powstaje farma fotowoltaiczna czyli elektrownia przetwarzająca światło w energię elektryczną. Buduje ją specjalnie powołana w tym celu spółka ze 100 proc. udziałem gminy, bo zgodnie z prawem samorząd nie mógł starać się o koncesję na sprzedaż prądu. O gminnym biznesplanie i dochodach, jakie mogą przynieść odnawialne źródła energii miesięcznik "Gmina" porozmawiał z Wiesławem Rajskim, wójtem Wierzchosławic...
Gminna spółka znalazła już kupca prądu?
- Odbiorcą energii będzie Tauron Polska Energia. Sprzedaż prądu i profity z tego tytułu są dwuskładnikowe. Pierwszy to zysk ze sprzedaży wyprodukowanej energii wyliczony zgodnie z licznikiem.Drugi element to zysk z tytułu prawa do zielonych certyfikatów. To nam daje łączną kwotę 475 zł za MW.
Co to oznacza w praktyce? Jakie dochody rocznie?
- Dochody gminnej spółki są dochodami gminy w formie dywidendy. Spodziewamy się, że przy naszym położeniu geograficznym i nasłonecznieniu szacowanym na 1300 godzin rocznie, zyski będą wynosić około 750 tys. zł na rok.
Inwestycja pochłonęła 8,6 mln zł. Ile wyniósł wkład własny samorządu?
- Otrzymaliśmy 50 proc. dotacji dzięki wsparciu zarządu województwa małopolskiego, chyba jedynego w Polsce, które przeznaczyło pieniądze na fotowoltaikę.
Drugie 50 proc. stanowi pożyczka z WFOŚiGW w Krakowie.
Jako gmina wsparliśmy przygotowanie tej inwestycji. Wnieśliśmy do spółki grunt pod elektrownię, wzmocniliśmy jej kapitał założycielski, by sfinansować koszt przyłącza energetycznego. Za wpięcie do sieci energii uzyskanej na farmie zakładowi energetycznemu trzeba było zapłacić 200 tys. zł.
Ciężko było przekonać radnych?
- Nie było z tym problemu. Na razie ruszamy z 1 MW, bo na tyle wystarczyło pieniędzy. Ale tego rodzaju inwestycje da się rozbudowywać jak klocki lego, dokładając elementy. To tylko kwestia gruntu.
My jesteśmy przygotowani i chcemy rozbudować farmę do 10 MW. Liczymy na 7,5 mln zł przychodu rocznie.
Brzmi imponująco. A ile trzeba najpierw wydać?
- Łączna kwota wydatku to 80 mln zł. Liczymy na nowe możliwości dofinansowania inwestycji wykorzystujących odnawialne źródła energii. Fotowoltaika dopiero wchodzi do naszego kraju. Za zachodnią granicy w tej branży pracuje 10 tys. ludzi. Jeszcze dużo przed nami.















Nowa perspektywa programu „Natura 2000”









