Pakiet klimatyczno - energetyczny. Polskie najsłabsze ogniwa

Oficjele z prawie 200 krajów świata podpisali w Paryżu, podczas COP21, porozumienie klimatyczne i rozjechali się do domów ogłaszając wielki sukces. Wciąż jednak bowiem odpowiedzi na najważniejsze dziś dla Polski pytanie: czy i jak ustalenia paryskie wpłyną na zmiany restrykcyjnych norm ochrony środowiska z pakietu klimatyczno- energetycznego, do którego wciąż jesteśmy zobligowani.
Pakiet klimatyczno - energetyczny. Polskie najsłabsze ogniwa
Rozwojowi OZE sprzyjałaby budowa jednomegawatowych biociepłowni (fot.pixabay)


- W skład pakietu klimatyczno-energetycznego przyjętego w 2008 r. wchodzą trzy działania. Redukcja emisji CO2 o 20 proc., zwiększenie efektywności energetycznej o 20 proc. oraz udział energii odnawialnej również na poziomie 20 proc. Tego wszystkiego mamy dokonać do 2020 r. – wyjaśnia Krzysztof Tchórzewski, minister energii.

Jak po szczycie paryskim wyglądać będzie w szczegółach polska ścieżka ograniczenia emisji oraz działania pro klimatyczne, nie wiadomo. Nie wiadomo też czy nasze działania dotyczące lasów absorbujących CO2 zostaną zapisane w pakiecie klimatyczno – energetycznym, czy też znowu przyjdzie nam się w tej sprawie spierać z UE.

Dr Paweł Frączak z Zakładu Ekonomiki Inwestycji i Zarządzania Strategicznego Uniwersytetu Rzeszowskiego przypomina, że Polska jest jednym z pięciu krajów świata, w których udział węgla kamiennego w strukturze źródeł energii przekracza 50 proc. Najwięcej zaś CO2 powstaje ze spalania węgla, gazu i ropy.

Do tego od lat mamy najbardziej zanieczyszczone powietrze w całej Unii. Mimo wprowadzenia ustawy antysmogowej, która umożliwia samorządom korzystanie ze skutecznych narzędzi do ograniczania niskiej emisji, i pozyskiwanie środków na ten cel, poprawy nie widać.

Kłopotliwe zielone technologie

A to nie ostatni problem. Obecnie w Polsce produkcja energii z OZE wynosi ok. 11 proc. Do roku 2020 ma wzrosnąć do 15 proc., wciąż jednak nie ma ustawy o OZE. Zielone technologie, zwłaszcza w wytwarzaniu energii, to ryzykowne innowacje.

Inwestorzy mają problemy z budową farm wiatrowych, nie najlepiej rozwija się geotermia. Jeden odwiert toruński kosztował 16 mln zł. - Rozwojowi OZE sprzyjałaby budowa jednomegawatowych biociepłowni. Byłaby to najlepsza metoda na wykorzystanie olbrzymiej ilości biomasy, jaką mamy w kraju. Ale nie ma na to przepisu - twierdzi Janusz Wilk z Fundacji „Horyzont”.

Cały artykuł czytaj na Parlamentarny.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Ja wiem jak uratować świat przed smogiem,należy budować elektrownie,mojej myśli technicznej pozyskany prąd będzie tani,oraz ekologiczny.Czas najwyższy.Polsko obudź się nie śpij tag długo.

waldemar.kupiszewski@tlen, 2016-01-06 15:05:46 odpowiedz

Dawno nie czytałem bardziej idiotycznego tekstu. autor w ogóle nie wie, o czym pisze. Dlaczego zielone technologie są "ryzykowne"?

Karol, 2015-12-29 09:33:21 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE