Palenie śmieci to oszczędność wyłącznie pozorna

  • Gazeta Żywiecka
  • 13-09-2016
  • drukuj
Kiedyś ludzie chodzili po chrust do lasu, teraz do śmietnika po śmieci, żeby wybrać te, które są bardziej „kalorycznym paliwem” – przyznaje Gabriela Gibas-Psuturi, która już kilka lat temu wypowiedziała wojnę miejscowym trucicielom atmosfery w Żywcu. Ale jak dodaje, palenie lepszym paliwem jest opłacalne, bo mniej wydamy na lekarstwa, wolniej zużyje się piec, nie ma zagrożenia pożarowego i problemów z zaklejonym od plastiku i mokrego mułu kominem.
Palenie śmieci to oszczędność wyłącznie pozorna
Osoby, które palą plastiki, mogą się nawdychać szkodliwych substancji we własnym domu (fot.pixabay)

Czujesz jakąś (może gorzką) satysfakcję, słuchając informacji na temat raportu WHO? Coś w rodzaju „a nie mówiłyśmy”?

Gabriela Gibas-Psuturi: Na temat stanu powietrza w Żywcu mówimy z mniejszą i większą intensywnością od 2009 r. kiedy to rozpoczęliśmy kampanię „Dajmy czadu – Żywiec bez czadu”. Tytuł trochę mylący, bo powinno być użyte słowo smog, ale tak się utarło mówić i dobrze się rymowało na etapie tworzenia projektu. Każda taka medialna zawierucha jest wzmocnieniem tego co chcieliśmy i chcemy zakomunikować.

Czytaj też: Gminy same ze smogiem nie wygrają

Tak więc z jednej strony, może czujemy żal, że po tylu latach nadal jest problem, z drugiej strony wiedzieliśmy, że nie jest możliwe oczyszczenie powietrza i pozbycie się problemu smogu w kilka miesięcy. To są bardziej złożone procesy i bardzo kosztowne. Zależało nam na docieraniu do świadomości ludzi i pokazaniu, że palenie śmieci – szczególnie plastikowych butelek, torebek, lakierowanych kartonów i innych odpadów bardzo szkodzi naszemu zdrowiu, ale też instalacji grzewczej (piec, komin) – bo to bardziej uderza do świadomości i przekłada się bezpośrednio na „portfel” mieszkańca.

Opowiedz trochę o akcji, jej idei, przebiegu i efektach.

- Jako pierwsi tu na Żywiecczyźnie zaczęliśmy o tym głośno mówić. Przerwaliśmy zmowę milczenia i nieoficjalnie zaprotestowaliśmy przeciwko zapisom funkcjonującym w strategiach rozwoju. Nie było tam słowa o problemie powietrza, a wręcz odwrotnie: pisano o całym pięknie przyrody i jej czystości. Wówczas jeszcze nie było ustawy śmieciowej, więc dużo rozmawialiśmy o systemie opłat za śmieci i tendancjach mieszkańców do minimalizowania ilości oddawanych odpadów ze względu na opłaty za objętość. Minimalizacja polega na wywożeniu w las i paleniu. Są też inne motywy palenia – ekonomiczne – trzeba się czymś zagrzać w zimie i to już poważniejszy problem, którego nie da się rozwiązać regulacjami opłata za śmieci. Kiedyś ludzie chodzili po chrust do lasu, teraz do śmietnika po śmieci, żeby wybrać te, które są bardziej „kalorycznym paliwem”.

Jak do akcji podchodzili publiczni partnerzy – samorząd, Ekoterm, spółka Beskid i związki gmin? Spotkaliście się z jakimś wsparciem?

- Wiele osób bardzo się zaangażowało, szczególnie nauczyciele w szkołach – szczególnie z ZS Budowlano-Drzewnych, SP nr 1, SP nr 3. Burmistrz Miasta również poparł nasze działania, Spółka Beskid bardzo aktywnie się włączyła, Szkoła Tańca SWING, Kino Janosik. Przygotowaliśmy wiele konkursów, materiałów informacyjnych, powstało kilka filmów, spotów, imprez były pikniki ekologiczne, festiwal filmów ekologicznych, happening na Rynku, konkursy rysunkowe, na scenariusz na film, były banery rozwieszone po mieście, wiele gadżetów przypominających o głównym przesłaniu akcji, zajęcia w szkołach... i tak dalej.

Czytaj też: Samorządy Żywiecczyzny razem przeciw smogowi

Wygląda na to, że mimo takiego upływu czasu, hasło „Żywiec bez czadu” wciąż jest aktualne , a może nawet jest bardziej aktualne niż kiedykolwiek.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Z eko-edukacją trzeba wyjść szeroko - fakt.pl/wydarzenia/polityka/komorowski-w-pali-ognisko-na-dzialce/q22ev9d

..., 2016-09-17 15:49:54 odpowiedz

Pytajcie, wyjaśniajcie, nagłaśniajcie ! Szczególnie na wsiach koło Żywca potrzeba informacji o tym gdzie jakie śmieci można oddawać. Pampersy, podpaski, zużyte ręczniki papierowe, kości i odpady obiadowe. Wiem jak jest. "Bo to tylko bzyknie , kto by to oddawał i gdzie?" A może jest tak ,że... firmy odbierające śmieci nie chcą takich rzeczy ? rozwiń

Kmicic, 2016-09-14 09:46:06 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE