Parki w miastach: Jest ich coraz mniej. Jak samorządy mogą rozwiązać ten problem?

  • Newseria.pl/AT
  • 14-04-2016
  • drukuj
• Ilość dużych terenów zielonych w polskich aglomeracjach spada.
• Parki czy skwery zaczynają ustępować miejsca nowym osiedlom, biurowcom czy galeriom handlowym.
• samorządy muszą zadbać o to by parki były uzupełnieniem już istniejącej zabudowy.
Parki w miastach: Jest ich coraz mniej. Jak samorządy mogą rozwiązać ten problem?
– W przestrzeni centrum miasta nie ma już miejsca na zakładanie nowych dużych terenów zielonych - mówi Karolina Sobczyńska (fot.pixabay.com)

Eksperci podkreślają, że dotychczasowe miejskie ogrody powinny spełniać jednocześnie jak najwięcej funkcji, a na przybywające mniejsze formy zieleni samorządy powinny szukać nowych rozwiązań, tak by były uzupełnieniem już istniejącej zabudowy.

– W przestrzeni centrum miasta nie ma już miejsca na zakładanie nowych dużych terenów zielonych. Należy skupić się więc na powstawaniu mniejszych form i układów zieleni takich jak ciągi, aleje, niewielkich kompozycji, nawet pnączy, które umiejętnie wkomponujemy w tkankę zwartą zabudowy miasta – podkreśla dr Karolina Sobczyńska, architekt, wykładowca na Wydziale Architektury Politechniki Poznańskiej.

Czytaj też: Ogrody zredukują zanieczyszczenia miast i poprawią jakość powietrza

Jeszcze kilka lat temu tereny zielone w miastach tworzyły głównie parki i skwery. Obecnie, przy coraz gęstszym rozmieszczeniu budynków i wyższych cenach gruntu, brakuje na to przestrzeni. Ekspertka zaznacza jednak, że ogólny bilans zieleni jest dodatni. Coraz więcej małych form roślinnych pojawia się m.in. przy ciągach komunikacyjnych. Zwraca jednak uwagę na to, że mniejsze układy zieleni muszą być umiejętnie zintegrowane z istniejącą architekturą tak by spełniały różne funkcje, m.in. reprezentacyjną i rekreacyjną.

Czytaj też: Miasta ogrody przeżywają renesans

– W przestrzeniach dzisiejszego miasta w wyniku rozwoju zabudowy stosowane niegdyś systemy zieleni, takie jak pasmowe, klinowe, pierścieniowe, znacznie się skurczyły. Jednak ogólny bilans ilości zieleni w miastach w tej chwili jest dodatni, ponieważ przybywa wiele zieleni i wiele nasadzeń towarzyszących ciągom komunikacyjnym. Ogólną barierą tworzenia nowych przestrzeni zieleni jest przede wszystkim brak miejsca i ceny gruntów, które są wysokie. Zatem czynnik ekonomiczny blokuje powstawanie nowych terenów.

Karolina Sobczyńska (fot.newseria.pl)
Karolina Sobczyńska (fot.newseria.pl)

Dr Karolina Sobczyńska podkreśla, że grunty stały się zbyt drogie, by poświęcać je na zielone inwestycje. Dodaje przy tym, że zarówno projektanci architektury, jak i zieleni miejskiej powinni podchodzić do wykorzystania jej wieloaspektowo. Zaznacza, że kluczowe jest zachowanie preferencji przestrzennych człowieka. Odpowiednia symetria, geometryczne formy, kąty proste czy linie proste są bardziej czytelne i częściej preferowane przez człowieka.

– Ważne, żeby zajęły się tym zespoły projektowe. W ich skład obok architekta krajobrazu czy projektanta zieleni powinien wchodzić też architekt urbanista jako specjalista od istniejącej kompozycji architektonicznej, który wskaże główne założenia kompozycyjne i hierarchię elementów przestrzennych. Nie powinno też zabraknąć specjalisty z dziedziny socjologii czy psychologii z jego wiedzą o człowieku, o jego preferencjach przestrzennych i percepcyjnych – podkreśla Sobczyńska.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Harvard T.H. Chan School of Public Health wykazało, że zielone otoczenie obniża ogólny współczynnik śmiertelności o 12 proc... Prawie jedną trzecią korzyści przypisuje się w tym przypadku poprawie zdrowia psychicznego, określanej niższymi wskaźnikami depresji...związek między większą ilością zielen...i a mniejszą umieralnością najsilniejszy był w przypadku chorób układu oddechowego i nowotworów.Kobiety, zamieszkujące rejony o największym poziomie wegetacji, miały o 34 proc. niższe ryzyko umieralności czytaj rynekzdrowia.pl rozwiń

byłysPZP, 2016-04-19 13:34:57 odpowiedz

co to znaczy, że grunty w mieście są zbyt drogie, żeby przeznaczać je na parki i ogrody? To czyje jest miasto? deweloperów, którzy w nim nie mieszkają? a czy władze miast nie pomyślały, że jak będą prowadzić tak antyspołeczną politykę, to ludzie im z miast będą uciekać? I kto wówczas te miasta będzi...e utrzymywać? I ile państwo będzie musiało wydawać na inwestycje w infrastrukture poza miastami? rozwiń

ratio, 2016-04-18 16:30:26 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE