Plan gospodarki niskoemisyjnej: Warszawa chce ograniczyć zanieczyszczenie powietrza

Radni przyjęli Plan gospodarki niskoemisyjnej dla Warszawy, który ma m.in. poprawić jakość powietrza poprzez kolejne inwestycje w transport publiczny, rozszerzanie sieci ciepłowniczej i rozwój odnawialnych źródeł energii.
Plan gospodarki niskoemisyjnej: Warszawa chce ograniczyć zanieczyszczenie powietrza
Spotkanie poświęcone "Planowi gospodarki niskoemisyjnej m.st. Warszawy (Fot.um.warszawa.pl/fot. R. Motyl

Rada Warszawy rozpatrywała uchwałę ws. planu w czwartek w nocy po całodniowej dyskusji nt. budżetu stolicy na 2016 r.

Warszawa zobowiązała się do 2020 r. do zmniejszenia o co najmniej 20 proc. emisji dwutlenku węgla oraz redukcji o tę samą wartość zużycia energii przez odbiorców. Podstawą było przystąpienie stolicy w 2009 r. do inicjatywy Komisji Europejskiej "Porozumienie między burmistrzami" i przyjęcie w 2011 r. "Planu działań na rzecz zrównoważonego zużycia energii w perspektywie do 2020 r.". Plan gospodarki niskoemisyjnej stanowi rozwinięcie i doprecyzowanie tego drugiego dokumentu.

Poza redukcją emisji CO2, celem planu jest też poprawa jakości powietrza w mieście. Ma to być osiągnięte m.in. poprzez kolejne inwestycje w komunikację publiczną, np. kupno kolejnych niskoemisyjnych autobusów i zwiększenie udziału transportu szynowego, a także poprzez wyprowadzanie ruchu tranzytowego poza centrum.

Ratusz chce także ograniczyć zanieczyszczenie powietrza poprzez przyłączanie kolejnych domów i budynków do miejskiej sieci ciepłowniczej, w tym 5 tys. mieszkań na Pradze - mówił w środę wiceprezydent stolicy Michał Olszewski przedstawiając założenia Planu gospodarki niskoemisyjnej.

Olszewski mówił wówczas, że celem miasta jest, aby w 2020 r. w mieście nie były przekraczane normy jakości powietrza dopuszczone przez przepisy UE. Jednocześnie wyjaśnił, że największym zmartwieniem w stolicy są przekroczenia stężenia (lokalnie, ale często) silnie trującego benzo(a)pirenu, który wydobywa się głównie podczas palenia odpadami w prywatnych piecach. Emisja benzo(a)pirenu jest najwyższa w peryferyjnych dzielnicach, gdzie nie sięga sieć ciepłownicza.

Miasto ma też wprowadzić Warszawski Indeks Powietrza - wskaźnik, dzięki któremu będzie prowadzona kontrola przekroczeń stężeń substancji zanieczyszczających powietrze. Indeks ma opierać się na danych Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

Jeśli przez kilka dni będą utrzymywać się stężenia przekraczające normy, miasto będzie wprowadzało nadzwyczajną procedurę. Polegałaby ona m.in. na częstszym myciu ulic (głównym źródłem pyłów związanych z ruchem pojazdów jest tzw. pylenie wtórne, polegające na podnoszeniu się pyłu powstającego ze ścierających się opon czy klocków hamulcowych z powierzchni ulic).

Ponadto w dni z utrzymującym się przekroczeniem norm miasto chciałoby zachęcać kierowców, by nie korzystali z prywatnych aut, tylko wybrali komunikację publiczną. Wtedy komunikacja miałaby być darmowa, by jak najszybciej zbić przekroczenia norm.

W zabiegach o czystsze powietrze mają pomóc także strażnicy miejscy. W czwartek radni poparli zmiany w regulaminie Straży Miejskiej. Powstanie w niej oddział ochrony środowiska, który będzie składał się z referatów ds. ekologicznych, referatu ds. pojazdów i referatu ds. kontroli środowiska.

Ten ostatni będzie miał trzy zadania: sprawdzanie czym mieszkańcy Warszawy palą w piecach, czy do miejskich potoków nie są spuszczane ścieki oraz walką z nielegalnymi wysypiskami śmieci.

Strażnicy zyskają nowe kompetencje oraz niezbędny sprzęt m.in. do analizy wody i powietrza. Większość strażników z nowego referatu ds. kontroli środowiska do tej pory pracowała przy fotoradarach. Miasto chciałoby, żeby po przeszkoleniu strażnicy zaczęli wykonywać nowe obowiązki od stycznia 2016 r.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE