Podkarpackie, na ratunek pszczołom

2 tysiące sadzonek drzew miododajnych lip i akcji trafiło właśnie do przedstawicieli Kół Pszczelarskich z Podkarpacia. Mają pomóc w ratowaniu pszczół.
Podkarpackie, na ratunek pszczołom

Młode drzewka, sfinansowane przez samorząd województwa, zostaną zasadzone przez pszczelarzy, aby poprawić bioróżnorodność pożytków pszczelich.

Sadzonki otrzymały wszystkie koła pszczelarskie zrzeszone w Wojewódzkim Związku Pszczelarzy w Rzeszowie. Jest to jedno z działań realizowanej przez UMWP kampanii.

Miododajne drzewa dla pszczół

Coraz więcej osób zdaje sobie sprawę jak wiele zawdzięczamy pszczołom. Wzrasta też świadomość problemów jakie wiązałyby się z ich wyginięciem. Niestety, z roku na rok pszczołom wiedzie się coraz gorzej.

W dużej mierze przez działalność człowieka, a tym samym ciągłe zmniejszanie się bioróżnorodności pożytków pszczelich, w tym systematyczny spadek liczby miododajnych drzew.

Z tego powodu samorząd województwa podkarpackiego wspólnie z Wojewódzkim Związkiem Pszczelarzy w Rzeszowie przystąpił do kampanii edukacyjnej „Rola pszczół miodnych w zachowaniu bioróżnorodności w rolnictwie”.

Podkarpacki Naturalny Wypas

Skierowana jest ona do pszczelarzy, rolników, samorządów, organizacji pozarządowych. Głównym jej celem jest pokazanie nieocenionej roli pszczół miodnych dla wzbogacenia różnorodności biologicznej, wzmocnienia stanu siedlisk przyrodniczych oraz rzadkich i zagrożonych gatunków roślin, a także utrzymania bioróżnorodności środowiska przyrodniczego.

Kampania realizowana jest w ramach Programu „Podkarpacki Naturalny Wypas”oraz dofinansowana ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Rzeszowie.

Oprócz sadzonek drzew miododajnych, przygotowana została publikacja nt. pszczół oraz film edukacyjny, który pokazywać będzie TVP Rzeszów

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Cieszę się bardzo, ale lipy, podobnie jak kasztanowce, także chorują i nie poradzą sobie bez oprysków. Pozostaje problem oprysków, bez których nic się nie urodzi, a drzewa owocowe pryskane są kilkakrotnie w ciągu sezonu wegetacyjnego. Trzeba jednak coś robić. Należy podnosić świadomość ludzi, sadzi...ć, siać kwiatki w ogródkach. Takie działania w skali mikro też są ważne. rozwiń

Halina, 2015-11-23 12:48:29 odpowiedz

Dziękujemy. W imieniu wnuczek i wnuków. Dobrze przemyślane miejsca nasadzeń i za 50 lat przepiękne zadrzewienia,(patrz aleje wokół Łowkowic podziwiane w roku 2006) a za dwieście lat imponujący starodrzew.

byłysPZP, 2015-11-19 15:09:30 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE