Pomoc dla kotów wolno żyjących

Warszawa podpisała umowę na dostawy karmy dla kotów wolno żyjących.
Pomoc dla kotów wolno żyjących
Warszawa kupi 260 ton karmy dla kotów wolno żyjących. Fot. Pixabay.com

W Warszawie mieszka około 30 tys. kotów wolno żyjących. Miasto kupi dla nich blisko 260 ton karmy, która posłuży ich dokarmianiu w najbliższych 14 miesiącach.

Karma będzie wydawana w pięciu cyklach. W każdym z nich społeczni opiekunowie kotów wolno żyjących otrzymają zarówno karmę suchą, jak i mokrą.

Na jednego mruczka przypadać będzie około 3,5 kilograma karmy suchej oraz 5,2 kilograma karmy mokrej. Koszt zakupu karmy wyniesie 1,6 miliona złotych.

Miasto stołeczne Warszawa prosi zarządców budynków, administratorów nieruchomości i wszystkich warszawiaków o umożliwienie kotom całorocznego, swobodnego dostępu do pomieszczeń piwnicznych.

Zgodnie ze Światową Deklaracją Praw Zwierząt wszystkie zwierzęta rodzą się równe wobec życia i mają te same prawa do egzystencji. Polska ustawa O ochronie zwierząt nakazuje humanitarnie traktować wszystkie zwierzęta, w tym również koty wolno żyjące.

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Domowe kotki zabijają rocznie 15 milionów ptaków. Załóż mu dzwonek na szyję! Bo przecież nie utrzymasz go w domu. Chroń ptaki.

lyberał , 2016-02-05 00:38:50 odpowiedz

Szanowne Panie i Panowie, komentujący tę sprawę. Tu, chodzi głównie o to aby utrzymać odpowiednią populację kotów, które uratują Warszawę od rozszerzającej się plagi myszy i szczurów, przynoszących wszelakie straty a szczególnie choroby i zarazy. Inne teorie, tak idiotyczne, że to pomysł prezesa, ni...e mają racji bytu. Tylko, kto zapanuje nad złodziejami, którzy karmę przeznaczoną dla kotów, zamienią na złotówki i zagarną dla siebie ? Czytelnicy, czy wiecie, co pod tym względem, dzieje się w miejskich i gminnych schroniskach dla zwierząt ? Niektórzy, na psiej i kociej karmie, to jest naszych podatkach, dorobili się nie jednego Mercedesa. Sterylizacja, odbiera kotom aktywność. Należy ją wykonywać tylko w części populacji. Kotów zaś, nie przekarmiać, bo przestaną je interesować myszy i szczury. Ale głodne i bezdomne koty należy dokarmiać, bo tylko one uratują Warszawę. Kiedy w Szczecinie zlikwidowano największą stocznię i nie miał kto dokarmiać bytujących tam kilkaset bezdomnych kotów, koty ruszyły do miasta i szczury też. Sprawą musiały zajmować się władze miasta. A więc Warszawa, ma szansę przetrwać bez plagi szczurów, kiedy doceni koty. rozwiń

kociarz, 2016-02-04 11:24:38 odpowiedz

Do Ela: Przeciez jest mozliwosc darmowej sterylizacji i kaztracji kotow wolno zyjacych. Co roku w kazdej dzielnicy jest wyznaczona lecznica w ktorej sie to robi. Trzeba byc tylko zarejestrowanym w urzedzie dzielnicy wolontariuszem/karmicielem kotow wolnobytujacych:)

Cziki cziki, 2016-02-04 09:56:51 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE