Ponad 10 tys. podpisów pod petycję za uchwałą antysmogową dla Małopolski

• Podpisy 10 tysięcy osób popierających wprowadzenie uchwały antysmogowej na terenie całej Małopolski przekazał Polski Alarm Smogowy do marszałka regionu.
• W środę (30 listopada) kończą się konsultacje społeczne dotyczące projektu uchwały.
Przyjęta może być ona w styczniu.
Ponad 10 tys. podpisów pod petycję za uchwałą antysmogową dla Małopolski
Według badań Krakowskiego Alarmu Smogowego niemal 72 proc. domów jednorodzinnych w Małopolsce jest ogrzewanych kotłami węglowymi, a tylko 18,3 proc. piecami gazowymi (fot.sxc.hu)

Jak zaznaczył w środę prezes Polskiego Alarmu Smogowego (PAS) Andrzej Guła, petycja podpisana przez ponad 10 tysięcy Małopolan skierowana jest przede wszystkim do sejmiku województwa, który wkrótce rozpocznie procedowanie projektu nowego Programu ochrony powietrza dla całego regionu.

"Jest to bardzo ważny dokument, gdyż na najbliższe trzy lata będzie wytyczał kierunki walki ze smogiem. Nie chodzi nam o wprowadzenie, na wzór Krakowa, całkowitego zakazu palenia węglem na obszarze województwa, natomiast chodzi o ucywilizowanie sposobu, w jaki mieszkańcy Małopolski ogrzewają swoje domy, czyli o wprowadzenie standardów emisyjnych dla kotłów, pieców i innych urządzeń, w których spalane są paliwa stałe, w tym węgiel i drewno" - wyjaśnił Guła.

Przypomniał, że to właśnie niska emisja pochodząca z ogrzewania domów jest głównym źródłem zanieczyszczenia powietrza pyłem zawieszonym czy rakotwórczymi związkami, w tym benzopirenem. "Tak długo, jak nie wprowadzimy regulacji w tym zakresie, o poprawie jakości powietrza w Małopolsce nie mamy co myśleć" - ocenił szef PAS.

Czytaj też: Drony pomogą mierzyć zanieczyszczenie powietrza w Krakowie?

Przedstawicie Alarmu chcą, aby uchwała antysmogowa dla Małopolski określała, że w regionie mogą być użytkowane piece i kotły na paliwa stałe klasy 5, które emitują nawet kilkanaście razy mniej zanieczyszczeń niż piece bezklasowe, tzw. "kopciuchy". Osobom uboższym powinny zostać zapewnione dopłaty do wymiany źródła ciepła.

"Od decyzji sejmiku będzie zależało powodzenie walki ze smogiem; będzie zależało to, czy w Małopolsce za kilka lat odetchniemy czystym i bezpiecznym powietrzem - powietrzem, które nas najzwyczajniej w świecie po prostu nie zabija" - podkreślił Guła.

Wojciech Kozak, wicemarszałek Małopolski odpowiedzialny za ochronę powietrza ocenił, że petycja podpisana przez ponad 10 tysięcy mieszkańców regionu nadzwyczajnie wzmacnia kończące się konsultacje społeczne dotyczące nowego Programu ochrony powietrza. Według niego w czwartek zarząd województwa przedstawi swój projekt uchwały antysmogowej, który następnie trafi pod obrady sejmiku. Głosowanie nad dokumentem spodziewane jest w styczniu przyszłego roku.

"Jakże mocne wychodzą te konsultacje w tej deklaracji - ponad 10 tysięcy obywateli, którzy doskonale rozumieją, że oddychanie czystym powietrzem to nie tylko komfort, ale też dłuższe i zdrowsze życie" - zaznaczył Kozak.

Według niego projekt uchwały antysmogowej będzie zakładał, że piece na paliwa stałe będą mogły być używane, ale muszą to być piece nowszej generacji - co najmniej klasy 5. Zakaz instalowania pieców niższej klasy w nowych budynkach ma obowiązywać od czerwca przyszłego roku, a do 2023 roku mają zostać wymienione wszystkie stare piece, z wyjątkiem pieców klasy 3 i 4, dla których przewidziano 10-letni okres przejściowy. "Sądzę, że ta uchwała będzie podjęta" - ocenił Kozak.

Według badań Krakowskiego Alarmu Smogowego niemal 72 proc. domów jednorodzinnych w Małopolsce jest ogrzewanych kotłami węglowymi, a tylko 18,3 proc. piecami gazowymi. Średni wiek takiego kotła to 12 lat lub więcej. Ponad 80 proc. z nich to piece zasypowe, w których właściciele mogą spalać niemal wszystko. Nieco nowocześniejsze konstrukcje - piece retortowe - stanowią 11 proc., a 3,9 proc. to wciąż piece kaflowe.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE