Potrzebne nowe znaki z... borsukami

Gmina Murów i Zespół Opolskich Parków Krajobrazowych ogłosiły ogólnopolski konkurs na tablice drogowe ostrzegające przed borsukami. Chcą w ten sposób chronić zwierzęta, które giną pod kołami samochodów.
Jak powiedział wójt Murowa Andrzej Puławski, borsuków na terenie gminy Murów i Stobrawskiego Parku Krajobrazowego jest niewiele, więc tym bardziej należy je chronić. "A to bardzo ufne zwierzęta" - powiedział wójt. - "Bywa, że wieczorami siedzą na poboczach, nieuważnie wychodzą na drogę i giną pod kołami".

Jak zaznaczył wójt Murowa, miejscowi mieszkańcy mają świadomość, że borsuki żyją w pobliskich lasach i gdy jadą leśnymi traktami, zwalniają. "Tablica, na którą ogłosiliśmy konkurs, będzie znakiem dla przyjezdnych, żeby zdjęli nogę z gazu tam, gdzie widujemy borsuki" - powiedział Andrzej Puławski.

Główny specjalista ds. ochrony przyrody Stobrawskiego Parku Krajobrazowego Dominik Łęgowski powiedział PAP, że idea stworzenia tablicy jest dobra, bo główny powód spadku populacji borsuków to właśnie fakt, że często giną pod kołami samochodów. "To misiowate, trochę niemrawe zwierzęta prowadzące nocny tryb życia. Często nie zdążą umknąć przed szybko jadącymi autami" - powiedział.

Projekty konkursowe na tablicę wykonaną pod hasło "Proszę zwolnij - borsuk" można wysyłać do 30 kwietnia na adres Urzędu Gminy Murów. Prócz kolorowego wydruku w formacie A3 musi być też dołączona wersja elektroniczna pracy konkursowej. Jedna osoba może złożyć nawet kilka projektów. Tablica powinna być czytelna, funkcjonalna i pomysłowa.

"Od razu ma być jasne, że trzeba przyhamować tam, gdzie się ona pojawi" - tłumaczył Puławski. Najlepszy projekt komisja konkursowa wybierze do 11 maja. W konkursie można wygrać 800 zł. Szczegóły i regulamin można znaleźć na stronach www.murow.pl i www.zopk.pl

Puławski podkreślił, że wie, iż borsuki nie są w Polsce zwierzętami prawnie chronionymi. "Ale są tak sympatyczne, że zwyczajnie przykro, kiedy giną pod kołami" - powiedział.

Łęgowski podkreślił, że borsuki to niegroźne dla człowieka, budzące uśmiech zwierzęta. "Są wielkości średniego psa, na jesień znacznie tyją i zabawnie się kiwają, chodząc" - powiedział. "To też bardzo czyste zwierzaki - ubikacje zawsze mają na zewnątrz nor, które czasem są głębokie nawet na 10 metrów. A sianko i ściółkę, którymi wykładają swoje legowiska, często wietrzą, a raz w roku wymieniają". Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.