Poznań ogranicza użycie soli drogowej. Dla dobra drzew

• Poznańscy drogowcy z roku na rok ograniczają ilość soli używanej do walki ze śniegiem i lodem.
• W ubiegłym sezonie zużyli na ten cel 1,5 tys. ton środków chemicznych - aż 5 razy mniej niż w roku 2010.
• Sól drogowa przyczynia się do obumierania drzew i krzewów oraz powstawania rdzy na samochodach i elementach miejskiej architektury.
Poznań ogranicza użycie soli drogowej. Dla dobra drzew
Sól niszczy drzewa i krzewy, ale też powoduje korozję blachy. (fot. youtube.com)

Poznańscy urzędnicy mówią szczerze: Przez lata sól stosowało się w niemal nieograniczonych ilościach, bo przez nią woda zamarza w znacznie niższych temperaturach i nie trzeba poświęcać czasu ani siły, by odgarniać śnieg lub kruszyć lód. Wystarczy tylko posypać i poczekać na efekty.

Jak mówi Agata Kaniewska, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich w Poznaniu, właśnie przez takie działania obumierają drzewa i krzewy, niszczą się także elementy miejskiej architektury. 

- O tym jak mocno sól wpływa na otoczenie może świadczyć fakt, że latem Zarząd Dróg Miejskich musiał wyremontować schody znajdujące się przy ul. Dworcowej. Ich konstrukcja była bardzo skorodowana, między innymi przez nadmierne solenie - tłumaczy Kaniewska.

Czytaj też:  Warszawa: Ekologicznie na Ursusie. Drogi odśnieżają bez soli

Sól jest tania i efektywna, ale też niezwykle szkodliwa zarówno dla środowiska, jak i karoserii naszych samochodów. Czy jej stosowanie jest niezbędne? Oczywiście, że nie. W ubiegłym sezonie zimowym na poznańskich ulicach zużyto 1,5 tysiąca ton soli. Jeśli się porówna tę liczbę z poprzednimi latami, to widać znaczny spadek. W sezonie 2013/2014 wysypano 2,5 tys. tony, a w 2010 r. było to prawie 7,5 tys. tony.

Czytaj też: Kalisz pierwszym miastem z zakazem budowy chodników z kostki brukowej

Dodatkowo ZDM w Poznaniu jako jeden z  pierwszych w Polsce zaczął wzdłuż ulic montować specjalne maty ochronne, ochraniające podłoże i rośliny w okresie zimowym.

ZDM przypomina, że chętnie z soli drogowej korzystają także administratorzy budynków, spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe oraz dozorcy. Ich również warto przekonać do postaw bardziej proekologicznych. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

najpierw trzeba zmienić prawo i zapisać, że drogi krajowe (zwłaszcza w miastach) nie muszą być zimą czarne - można je przecież posypywać żwirkiem, jak np. w Austrii, a wiosną zamiatać.

ratio, 2017-01-03 17:30:50 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE