Poznań: Zoo chce stworzyć azyl dla lwów

Poznański Ogród Zoologiczny chce stworzyć u siebie azyl dla ocalałych lwów.
Poznań: Zoo chce stworzyć azyl dla lwów
Poznańskie Zoo chce stworzyć azyl dla ocalałych lwów. (fot.youtube.com)

• Dwa młode lwiątka pochodzące najprawdopodobniej z przemytu mają być pierwszymi mieszkańcami azylu dla lwów w Poznaniu.

• 14 kwietnia poznańskie Zoo rozpoczęło zbiórkę pieniędzy na ten cel – potrzeba co najmniej 500 tys. zł.

"O konieczności zbudowania specjalnego azylu dla zwierząt, które nie mają swojego miejsca a żyją, są chronione, duże, dzikie i niebezpieczne mówimy od już dawana. Po nawiązaniu współpracy z celnikami, organizacjami walczącymi o prawa zwierząt, widzimy, że problem przemytu zwierząt w Polsce narasta; zwierzęta są nielegalnie sprowadzane, nielegalnie rozmnażane i potrzeba stworzenia dla nich odpowiedniego miejsca jest olbrzymia" - powiedziała rzeczniczka prasowa poznańskiego Ogrodu Zoologicznego Małgorzata Chodyła.

Jak dodała, azyl dla lwów i innych zwierząt egzotycznych to bardzo poważny i pilny temat, stąd też inicjatywa zbiórki pieniędzy na ten cel, która ruszyła w piątek za pośrednictwem platformy PolakPomaga.pl. Wspólnie z fundacją Viva! organizatorzy muszą zebrać co najmniej 500 tys. zł.

Na terenie Nowego Zoo w Poznaniu miałby powstać teren przypominający "realną namiastkę sawanny". "W budynku z nowoczesnymi, komfortowymi kotnikami powstanie też pomieszczenie gospodarcze i część weterynaryjna. Wybieg o powierzchni 3 tys. m kw. będzie pełen zabawek, kryjówek, miejsc do wygrzewania się i ćwiczeń rehabilitacyjnych. Dla skrzywdzonych lwów to jedyna szansa na godne życie bez cierpienia z możliwością zaspokajania potrzeb biologicznych tego gatunku" - podkreślają organizatorzy zbiórki.

Pierwszymi mieszkańcami poznańskiego azylu miałaby być dwa kilkumiesięczne młode lwiątka odebrane właścicielom przez policję. Jak mówiła Chodyła, "jedno z lwiątek to maleńkie, czteromiesięczne zwierzątko, niezaszczepione, przechowywane w bardzo złych warunkach, trzymane w domu na płytkach". Dodała, że są sygnały o kolejnych miejscach, gdzie mogą być przetrzymywane zwierzęta pochodzące m.in. z przemytu lub cyrku.

"Przemyt zwierząt to niestety czarny interes na bardzo dużą skalę. Ludzie chcą po prostu kupić sobie egzotyczne zwierzątko i płacą za to nawet kilkadziesiąt tysięcy zł." - mówiła Chodyła. Podkreśliła, że jej zdaniem jednym z największych problemów są niewystarczające przepisy prawne, które przekładają się na bezkarność przemytników. "Zwierzęta często nie są rekwirowane, bo nie ma ich gdzie rekwirować i gdzie przewieść, i stąd też potrzeba tworzenia takich azylów" - wskazała.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.