Precz z azbestem

  • www.kuriersuwalski.pl (Agnieszka Kiersztyn)
  • 17-09-2010
  • drukuj
Suwałki jako jedno z wciąż nielicznych miast Polsce znów pomoże mieszkańcom w pozbywaniu się azbestu ze swoich posesji. Na terenie miasta znajduje się ponad 3,5 tysiąca ton wyrobów azbestowych.
Precz z azbestem

Suwałki znów pomogą mieszkańcom w pozbywaniu się azbestu ze swoich posesji. W ramach kolejnego etapu przyjętego przed czterema laty Programu Usuwania Wyrobów Azbestowych z Terenu Miasta Suwałki, władze zobligowały się do pokrycia kosztów ich odbioru, transportu i utylizacji. Wszystko dzięki finansowemu wsparciu Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Białymstoku, który przekazał na ten cel dotację w wysokości prawie 60 tysięcy złotych.

Wszędzie go pełno

Płytki podłogowe PCV, klocki hamulcowe, ubrania ochronne, koce gaśnicze, płyty i palniki gazowe, uszczelki, wyroby włókiennicze, sznury - bez końca można wymieniać wyroby, do produkcji których używano azbestu. Najszersze zastosowanie znajdował jednak w produkcji modnych przed laty ekranów balkonowych i płyt azbestowo-cementowych, czyli znanego wszystkim eternitu, kładzionego na ściany i dachy budynków. Czemu zawdzięczał swoją popularność? Niezwykłej trwałości i odporności na działanie kwasów, zasad i wysokiej temperatury. O szkodliwości azbestu wie każdy. Zaczęto o tym mówić już w latach dwudziestych i trzydziestych XX wieku, kiedy angielscy specjaliści odkryli powiązania ekspozycji na azbest z zachorowaniami na pylicę płuc, raka płuca i międzybłoniaków i innych łagodniejszych zmian opłucnowych.

Nie każdy zdaje sobie jednak sprawę, że azbest staje się niebezpieczny dopiero wtedy, gdy dostanie się do organizmu wraz z powietrzem. A żeby tak się stało, musi dojść do jego uszkodzenia - kruszenia, pęknięcia, przedziurawienia, powodującego pylenie niebezpiecznych, niewidocznych gołym okiem włókien. W takiej sytuacji, w trosce o własne zdrowie, nie należy zwlekać z jego usunięciem. Jeśli natomiast nie nosi śladów uszkodzenia, można z tym spokojnie poczekać do końca 2032 roku. Tyle bowiem czasu daje nam na eliminację azbestu z otoczenia program, realizowany w oparciu o art. 162 ustawy Prawo ochrony środowiska z 21 kwietnia 2001 roku (Dz. U. Nr 62 poz 627 z późn. zm.)

Kosztowna inwestycja

Na terenie Suwałk znajduje się ponad  3,5 tysiąca ton wyrobów azbestowych, z czego nieco ponad połowa zamontowana jest na nieruchomościach należących do wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych, a także budynki prywatne. Są to głównie pokrycia ścienne i dachowe, rury wodociągowe i kanalizacyjne. 

Mimo świadomości zagrożenia, jakie niesie ze sobą kontakt z azbestem, wielu mieszkańców wciąż zwleka z jego usunięciem. Koszty demontażu, wywozu i utylizacji eternitu są bowiem dość wysokie, jak na kieszeń przeciętnego suwalczanina. - Ceny wahają się w zależności od kąta nachylenia pokrycia, wysokości budynku, rodzaju eternitu (płaski, czy falisty) od kilku do kilkunastu złotych za metr kwadratowy – mówi właściciel jednej z suwalskich firm uprawnionych do zdejmowania eternitu z dachów. Oznacza to, że gdyby nie dofinansowanie miasta, Kowalski musiałby zapłacić za kompleksową usługę około 3-4 tysięcy złotych.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE