Prezydent Rybnika: Potrzeba narodowego programu walki z niską emisją

• Potrzebujemy narodowego programu walki z niską emisją – uważa prezydent Rybnika Piotr Kuczera.
• Jego zdaniem dotknięte problemem samorządy wykorzystują dostępne prawnie, z reguły "miękkie" możliwości działania; potrzebują natomiast rozwiązań na poziomie ustawowym.
Prezydent Rybnika: Potrzeba narodowego programu walki z niską emisją
Prezydent Rybnika Piotr Kuczera (fot. facebook.com)

W tym roku w woj. śląskim odnotowano już trzy kilkudniowe okresy z wielokrotnymi przekroczeniami stężeń zanieczyszczeń powietrza. Podczas ostatniego z nich, w połowie lutego, maksymalne godzinne stężenia pyłu zawieszonego PM10 w powietrzu w Rybniku przekraczały dobowe normy 20-krotnie (poziom alarmowy w ujęciu dobowym to 6-krotne przekroczenie norm).

Według informacji prezydenta Rybnik w ostatnich latach skoordynował walkę ze smogiem m.in. powołując zespół ds. ograniczenia niskiej emisji i jego koordynatora, współpracując z zajmującymi się problemem organizacjami czy angażując się w kampanie edukacyjne (jesienią np. miasto prowadziło kampanię billboardową zachęcającą do modernizacji ogrzewania).

Na uporządkowane w skonsultowanym społecznie regulaminie dopłaty do wymiany źródła ogrzewania i termomodernizacji Rybnik przeznaczył w ub. roku 5,6 mln zł. W tym roku ma to być ponad 18,2 mln zł na termomodernizacje i pompy ciepła w obiektach użyteczności publicznej, 5 mln zł na ekodotacje dla mieszkańców oraz 1,5 mln środków z UE na pompy ciepła w dwóch szkołach.

Kuczera akcentował w poniedziałek, że wszelkie dostępne prawem działania samorządów w zakresie walki z zanieczyszczeniem powietrza tzw. niską emisją są "dość miękkie". "Co mogą gminy? Edukować, informować, apelować, monitorować, dotować, planować i wdrażać nowe pomysły, ograniczać nieekologiczne źródła w obiektach miejskich i współpracować w różnych obszarach" - wymieniał samorządowiec.

Za szczególnie ważną uznał rolę edukacji. Relacjonował, że podczas jego spotkań z mieszkańcami ich starsze, często przez lata związane z górnictwem pokolenie nieraz wskazuje, "że w okresie PRL było gorzej, ale jakoś dało się żyć, a teraz przesadzamy". To m.in. dlatego Rybnik współuczestniczy w dużej, kilkunastomiesięcznej kampanii edukacyjno-informacyjnej o ograniczaniu niskiej emisji i promocji efektywności energetycznej, którą przygotowało wspólnie 28 gmin całego subregionu zachodniego woj. śląskiego.

Prezydent Rybnika wskazał jednocześnie na świadomość i zainteresowanie młodszych mieszkańców wykorzystywaniem gazu jako źródła ciepła, a także na popularność utworzonego w ub. roku ekopatrolu straży miejskiej. "Telefony się urywają" - zapewnił.

W kontekście rybnickiego programu gminnych dopłat do inwestycji proekologicznych, które przede wszystkim dotyczą mieszkańców domów jednorodzinnych, Kuczera ocenił, że z jednej strony potrzebowałby na spełnienie wszystkich oczekiwań kwoty rzędu 500 mln zł. Z drugiej jednak mieszkańcy np. osiedli z budynkami wielorodzinnymi z ciepłem systemowym mają nieraz pytać go: "Panie prezydencie, jak to jest, że dopłacamy do tych najbogatszych".

"To też ciekawostka: jeżeli ktoś kupuje lodówkę, telewizor, nie oczekuje dopłaty samorządu. Jeżeli kupuje piec - oczekuje. Mamy tu do czynienia z takim subtelnym szantażem" - uznał samorządowiec. Także dlatego stworzony w ostatnim czasie regulamin miejskich dotacji ma zmierzać do dotowania jedynie tych rozwiązań, które w danym miejscu miasta będą najczystsze.

"Przykładowo: jeśli mamy w danej ulicy gazociąg, ciepłociąg - nie ma szans na dotację do pieca węglowego, nawet piątej klasy. Chcemy stworzyć mechanizm, który spowoduje, że te sieci po prostu będą wykorzystywane. Dzisiaj mamy sieć ciepłowniczą, mamy sieć gazową, ale ona nie jest wykorzystywana" - wyjaśnił prezydent Rybnika.

Również z tej perspektywy miasto potrzebowałoby rozwiązań na poziomie krajowym. "Przyczyny złej jakości powietrza? Mamy choćby bardzo dużo budynków, które powstają niestety z byle jakim źródłem ciepła. To trzeba zatrzymać" - zaznaczył.

"My potrzebujemy na poziomie ustawowym podstawowych rozwiązań, które mówią o klasyfikacji pieców, klasyfikacji paliw. Potrzebujemy narodowego programu walki z niską emisją, który pomoże najuboższym, bo tu rzeczywiście jest problem. I to się nie może wydłużać w czasie. Samorząd jest już zmęczony, by tylko tłumaczyć ludziom, my nie mamy mechanizmów ustawowych, które pozwalają przekuć potrzebne działania w rzeczywistość" - skonkludował Kuczera.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Jak na razie to tylko Małopolska poszła po rozum do głowy i w styczniu tego roku przyjęła uchwałę antysmogową dla całego regionu. Uchwała nie zakazuje całkowicie stosowania węgla, ale zgodnie z nią od lipca na terenie całego województwa zabronione będzie korzystanie z paliw stałych niskiej jakości. ...W domach nie będzie można spalać mułów węglowych oraz palić w piecach bezklasowych, do których ludzie wrzucają nie tylko węgiel, ale też śmieci. Od 2020r. kotły, które nie spełniają norm, nie będą dostępne w sprzedaży na terenie całej Unii Europejskiej (Polski też to dotyczy). Uchwała zakłada też, że mieszkańcy, którzy mają kotły niespełniające standardów emisyjnych, będą mieli 5 lat okresu przejściowego i będą musieli wymienić swoje piece na nowoczesne kotły do końca 2022 r. Do końca 2026 r. trzeba będzie wymienić kotły należące do 3 i 4 klasy. Kiedy reszta województw pójdzie śladami Małopolski? Czas pokaże. W lutym tego roku na Śląsku prowadzono konsultacje antysmogowe z przedstawicielami producentów kotłów oraz producentów węgla i innych paliw. Więc coś się powoli rusza. Jednak to i tak za mało, bo potrzeba nam ujednoliconej ustawy antysmogowej dla całego kraju. Świat nie stoi w miejscu i tak czy inaczej w 2020 r. wejdą w życie dyrektywy Ekoprojektu dla instalacji grzewczych. Zwykły zjadacz chleba zostanie postawiony przed faktem dokonanym i będzie musiał się dostosować. A Rząd Polski śpi, nie widząc problemu. rozwiń

Adam, 2017-03-03 14:53:35 odpowiedz

Wystarczą cztery działania: 1) zorganizowanie gospodarki o obiegu zamkniętym, z dokładną (paragonową) dokumentacją obiegu odpadów, 2) certyfikacja dopuszczanych do obiegu materiałów opałowych, 3) zdecydowane preferowanie zbiorowego transportu, 3) częste wyjaśnianie w szkołach i w mediach skutków zdr...owotnych zanieczyszczania powietrza, uzupełniane tablicami z upublicznianą rejestracją zanieczyszczeń powietrza, w miejscach przebywania ludzi. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2017-02-28 10:18:09 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE