Prokuratura sprawdza czy była zmowa w Częstochowie

  • Piotr Toborek
  • 30-09-2013
  • drukuj
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Prokuratura Okręgowa sprawdzają czy firmy startujące w przetargu na wywóz śmieci w Częstochowie nie dopuściły się zmowy.
Prokuratura sprawdza czy była zmowa w Częstochowie

Przetarg na wywóz odpadów wygrała w Częstochowie firma bracia Strach, która zobowiązała się do wywożenia nieczystości za 16 mln zł. Było to dużo mniej, niż zarezerwowano na ten cel w budżecie miasta - przygotowano się na wydatek do 30 mln zł. Sita zaproponowała 18,5 mln a Remondis 26 mln zł.

Kilka dni po ogłoszeniu wyników Bracia Strach ogłosili jednak, że umowy nie podpiszą. Miastu zostało podpisać kontrakt z kolejnymi firmami pod względem oferowanej w przetargu ceny. Ostatecznie jednak podpisano go z najdroższym Remondisem, bo dwie tańsze firmy wycofały się z przetargu.
Remondis zatrudnił jednak jako podwykonawcę Sitę. Wzbudziło to kontrowersje i podejrzenia. Wątpliwości zgłaszali także radni. Mówił o nich także wiceprezydent Mirosław Soborak.

Opozycja zarzucała rządzącemu SLD, że przetarg był źle zorganizowany, a miasto powinno zostać podzielone na sektory. Przewodniczący Rady Miasta Zdzisław Wolski przekonywał jednak, że ani radni, ani prezydenci nie mają sobie nic do zarzucenia.

- Niepokoi nas także upór władz stojących na stanowisku, że całe miasto należy objąć tylko jednym sektorem w przetargu dotyczącym odbioru i wywozu „śmieci" - pisali w proteście skierowanym do władz miasta radni Jerzy Zając i Marcin Biernat. - Z przykładów innych miast wyraźnie widać, że podział miasta na sektory nie tylko wpływa na niższe ceny wynikające z wielu przetargów, ale przyczynia się także do wprowadzenia zdrowej konkurencji oraz zachowania miejsc pracy w lokalnych przedsiębiorstwach świadczących usługi komunalne.

Kontrowersje wobec przetargu jeszcze wzmocniły kłopoty obu firm z terminowym wywozem odpadów i dostarczaniem pojemników. Tych brakuje w wielu dzielnicach do dzisiaj, albo „chwilowo" podstawiane są mniejsze od wynikających z umów.

Jak się okazuje delegatura UOKiK w Katowicach prowadzi postępowanie wyjaśniające w tej sprawie. Jak informuje częstochowska Gazeta Wyborcza, doniesienie o podejrzeniu przestępstwa zmowy przetargowej i narażenia Częstochowy na straty finansowe złożył także prezydent Krzysztof Matyjaszczyk.

- Po czynnościach sprawdzających i zapoznaniu się z dokumentacją przetargową, prokurator prowadzący sprawę uznał, że są podstawy do wszczęcia śledztwa - mówił w piątek dla GW rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek.

W czynnościach uczestniczą także policjantami wydziału ds. przestępstw gospodarczych Śląskiej Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Częstochowa poszła na ustawkę - bo prezydent zajęty jest in vitro...

Kordecki, 2013-09-30 17:11:58 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE