Pseudoekolodzy wyciągają pieniądze w zamian za odstąpienie od blokowania inwestycji

Stowarzyszenie proekologiczne Lege Artis Pro Natura informuje deweloperów, że mają błędy w dokumentacji. Ale chętnie się dogada. Oczywiście za odpowiednią opłatą.

Pseudoekolodzy wyciągają pieniądze w zamian za odstąpienie od blokowania inwestycji
Każda "organizacja ekologiczna" może ubiegać się o przystąpienie na prawach strony do dowolnego postępowania administracyjnego (fot.pixabay.com)

Na mocy przepisów każda "organizacja ekologiczna" może ubiegać się o przystąpienie na prawach strony do dowolnego postępowania administracyjnego, dotyczącego wydania decyzji środowiskowych przy inwestycjach w domy, biurowce czy drogi - informuje "Puls Biznesu".

A że deweloperom na ogół się spieszy by rozpocząć budowę, pseudoekolodzy korzystają z tego, by wyciągnąć od nich pieniądze w zamian za odstąpienie od blokowania inwestycji.

"PB" opisuje Lege Artis Pro Natura, które w całym kraju uprawia taką właśnie działalność, przystępując do spraw dotyczących wydania decyzji środowiskowych. Kiedy wreszcie udało się "upolować" stowarzyszenie, okazało się, że liczy ono trzech członków, koszty prowadzenia działalności pokrywa z prywatnych pieniędzy przedstawicieli, nie sporządza sprawozdań finansowych, bo nie ma takiego obowiązku, i nie ma statutu, bo nie jest stowarzyszeniem rejestrowym i wystarczy mu regulamin.

Czytaj też: Ekolodzy kontra energetyka, czyli bój o kopalnie odkrywkowe

Nie ma też obowiązku podanie konkretnego adresu, więc tego nie robi. Za to bardzo skutecznie kasuje pieniądze, bo "nie ma takiej dokumentacji budowlanej, w której nie byłoby błędów".

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Wszystkich do jednego kosza, czyli jak w jakimś mieście pojawił sie zabójca to wszyscy tam nimi są? Ten tekst jest wygodny ale dla pseudinwestorów, nie rozumiem czego macie się bać skoro wszystko jest w porządku? To tania ale chwytliwa demagogia aby zepchnąć wszelkie sprzeciwy wobec megalomanii i ni...eliczenia się z ludźmi i środowiskiem. Skoro ktoś popełnił przestępstwo no to go ścigajcie ale to jest naznaczenie każdego kto ma inne zdanie niż pseudoinwestorzy (nawet krajowi potentaci energetyczni i drogowi) łatwo wtedy przypiąć komuś etykietkę i niech się tłumaczy, czy "bierze".Mam takie powiedzenie - jak sie chcesz na kogoś wypiąć to trzeba mu łatkę ekologa przypiąć... Znam dziesiątki miejsc gdzie ludzie walczą z nachalną nagonką firm od wiatraków i linii energetycznych, walka o przyszłość swojej rodziny i domu rodzinnego to nie tanie chwyty, to często być albo nie być dla wielu pokoleń...
Zrównanie wszystkiego pod jedną miarę jest płytkie i nieetyczne, ale wygodne, pytanie dla kogo?
rozwiń

diament, 2015-03-25 13:48:08 odpowiedz

Nic nowego te organizacje istnieją tylko dlatego ,Ze szantażem wyciągają pieniądze od inwestorów. Przy regulacji Wisły klub z Bielska Białej za rządał kilkaset tysięcy złotych.Itak w Polsce działa rzekomo prawo.

raad, 2015-03-25 11:35:50 odpowiedz

Nie pierwsza i nie ostatnia taka pseudo "instytucja" na istnienie której powala nasze bardzo niedoskonałe prawo.

1212, 2015-03-25 08:33:52 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE