Pszczyna zamówi raport w sprawie kopalni Studzienice

Samorząd Pszczyny zleci przygotowanie niezależnego raportu dotyczącego skutków, jakie może wywołać budowa kopalni Studzienice. Fot. Pixabay.com
Pszczyna zamówi raport w sprawie kopalni Studzienice
Samorząd Pszczyny zleci przygotowanie raportu o skutkach, jakie może wywołać nowej kopalni węgla kamiennego.

Uchwałę, zobowiązującą burmistrza Pszczyny do sporządzenia niezależnego raportu oddziaływania inwestycji na środowisko podjęło zebranie wiejskie w Studzienicach. Burmistrz Pszczyny Dariusz Skrobol ma przedstawić radnym projekt uchwały w sprawie przeznaczenia środków na taki raport oraz rozmawiać o tym z pozostałymi samorządami, na terenie których znajduje się złoże węgla Studzienice 1.

Zebranie wiejskie przyjęło też uchwałę wyrażającą sprzeciw wobec planów uruchomienia kopalni oraz wniosek, w którym mieszkańcy zwrócili się do burmistrza o wystąpienie do inwestora – spółki Studzience – by ten wycofał się z planów nazwania zakładu „Kopalnia Studzienice”.

Zgodnie z planami inwestora wydobywająca ok. 3 mln ton węgla rocznie kopalnia miałaby ruszyć w 2020 r. i zatrudnić 1,5 tys. osób. Inwestor, który rozpoznał już złoże, zamierza podjąć starania o koncesję oraz rozpocząć pracę nad raportem oddziaływania na środowisko – chciałby uzyskać oba dokumenty najdalej w przyszłym roku.

Zakład miałby działać przez ok. 35 lat, wydobywając węgiel ze złoża Studzienice położonego na terenie gmin: Pszczyna, Kobiór, Miedźna i Bojszowy.

Mieszkańcy zebrali setki podpisów przeciwko budowie kopalni, sprzeciw wyrazili też samorządowcy – zarząd powiatu pszczyńskiego i rada miejska w Pszczynie oraz władze gmin Kobiór i Bojszowy. Jednak uchwały samorządów nie blokują dalszych prac nad projektem; są jedynie wyrażeniem opinii samorządowców.

Władze gmin staną się stronami postępowania dopiero wówczas, gdy inwestor rozpocznie formalne starania o koncesję na wydobycie i prace nad raportem oddziaływania na środowisko.

Mieszkańcy obawiają się degradacji środowiska, szkód na powierzchni oraz utraty walorów turystycznych gminy. Podczas marcowej sesji rady miejskiej w Pszczynie przedstawiciele inwestora uspokajali, że kopalnia ma prowadzić wydobycie jedynie pod lasami, a nie zabudowaniami. Deklarowali m.in. stworzenie filarów ochronnych m.in. pod pszczyńskim rezerwatem żubrów oraz opracowanie, wspólnie z leśnikami, takiego planu, który zminimalizuje szkody w lasach.

Przedstawiciele protestujących mieszkańców, skupieni m.in. w stowarzyszeniu „Nasze Dziedzictwo”, uważają, że konieczny jest niezależny raport oddziaływania na środowisko, ponieważ ten przygotowywany na zlecenie i opłacany przez inwestora może być – ich zdaniem – nieobiektywny.

„My, mieszkańcy Studzienic obawiamy się przede wszystkim wpływu eksploatacji prowadzonej metodą +na zawał+, związanego ze zmianą ukształtowania terenu. Jedną z takich zmian jest wpływ na stosunki wodne, w tym na prawidłowe odwodnienie terenu objętego zasięgiem eksploatacji górniczej; stopień zagrożenia podawany w raporcie spółki może być zminimalizowany na potrzeby uzyskania decyzji środowiskowej, stąd uważamy, że obiektywna ocena w niezależnym raporcie może wykazać rzeczywiste zmiany ukształtowania terenu” – czytamy w uzasadnieniu uchwały zebrania wiejskiego.

Chodzi m.in. o ustalenie wpływu eksploatacji na Lasy Pszczyńskie i rezerwat przyrody „Żubrowisko” oraz ocenę potencjalnych uciążliwości związanych z transportem wydobywanych kopalin (hałas, niszczenie dróg).

Niezależny raport ma być złożony w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach i wykorzystany w postępowaniu w sprawie wydania decyzji środowiskowej.

„Tylko sporządzenie niezależnego raportu oddziaływania na środowisko pozwoli na obiektywne wykazanie zagrożeń, które spowoduje nowa kopalnia, prowadząca wydobycie ze złoża Studzienice 1” – napisano w uzasadnieniu.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE