Radni Katowic odrzucili obywatelski projekt uchwały antysmogowej

• Katowiccy radni nie przyjęli obywatelskiego projektu uchwały dotyczącej poprawy jakości powietrza w mieście.
• Jego autorzy chcieli m.in., by w ciągu 10 lat lokalny samorząd przeznaczył 30 mln zł na wymianę systemów ogrzewania.
• Radni i miejscy urzędnicy tłumaczyli, że miasto wydaje na walkę z niską emisją więcej.
Radni Katowic odrzucili obywatelski projekt uchwały antysmogowej
Polskie miasta należą do najbardziej zanieczyszczonych w UE. (fot. pixabay.com).

- Już dzisiaj miasto na walkę z niską emisją wydaje więcej pieniędzy niż proponowali autorzy projektu, a w kolejnych latach będą to jeszcze wyższe kwoty - argumentowali radni tuż przed głosowaniem.

Pod projektem wniesionym pod obrady podpisało się ponad 900 mieszkańców. Inicjatorami akcji byli przedstawiciele fundacji Napraw Sobie Miasto oraz działającego w jej ramach Katowickiego Alarmu Smogowego.

Czytaj też: Chcą rozmawiać o czystym powietrzu w Katowicach

Społecznicy chcieli zapewnienia w budżecie miasta na lata 2017-2027 30 mln zł na wymianę systemów ogrzewania w Katowicach. Domagali się też, by samorząd w tym samym okresie każdego roku przeznaczał 100 tys. zł na organizację akcji społecznych związanych z programem ograniczenia niskiej emisji. Trzeci postulat to przygotowanie i wdrożenie systemu informowania mieszkańców Katowic o przekroczeniach dopuszczalnych norm szkodliwych związków w powietrzu.

Patryk Białas, który podczas sesji prezentował projekt i zachęcał do podjęcia uchwały podkreślił, że jej celem jest ograniczenie niskiej emisji i przeciwdziałanie ubóstwu energetycznemu. Zaznaczył, że działanie na rzecz czystego powietrza powinno wszystkich łączyć.

Przekonywał, że przez smog mieszkańcy miasta żyją krócej, a jakość powietrza i komfort życia i pracy ma też znaczenie dla inwestorów. Wyraził przekonanie, że odrzucenie projektu uchwały będzie lekceważeniem mieszkańców, którzy podpisali się pod projektem i osób, które działały na rzecz inicjatywy.

Czytaj też: Zanieczyszczenie powietrza: Polskie miasta najgorsze w Unii Europejskiej. To kosztuje miliardy

Podczas dyskusji poprzedzającej głosowanie wiceprezydent Katowic Mariusz Skiba podkreślił, że propozycje zawarte w projekcie uchwały pokrywają się z działaniami i dokumentami, które już funkcjonują w lokalnym samorządzie. Chodzi o plan gospodarki niskoemisyjnej, przyjęty w 2014 r., oraz inwestycje, działania edukacyjne i informacyjne.

- Najważniejsze jest kwestia kwot wpisanych na sztywno w ten projekt uchwały (…) Intencja uchwałodawcy mogłaby być dla władz miasta pewnego rodzaju związaniem rąk, jeśli chodzi o sprawną i skuteczną walkę z niską emisją - oświadczył Skiba.

- W projekcie uchwały jest 3 mln zł, my w ostatnich latach wydawaliśmy ok. 4-4,5 mln zł. W tym roku planujemy przeznaczyć prawie 8 mln zł na walkę z niską emisją, a więc jest to wielokrotność tego, co jest proponowane - dodał prezydent Katowic Marcin Krupa.

Skiba zapewnił, że jakość powietrza jest dla władz miasta od lat bardzo istotną kwestią. Lokalne rozwiązania dotyczące wymiany źródeł ciepła zaliczył do najbardziej atrakcyjnych w całym kraju - mieszkańcy mogą liczyć na wsparcie takich inwestycji do 80 proc. kosztów.

Czytaj też: Niska emisja: Miasta toną w smogu, więc dlaczego brakuje regulacji?

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.