Reforma śmieciowa się odwleka

  • Piotr Toborek
  • 30-09-2013
  • drukuj
Białystok to kolejne miasto gdzie nowy system odbioru śmieci ciągle nie działa tak jak powinien.
Reforma śmieciowa się odwleka

W Białymstoku selektywna zbiórka odpadów na podstawie której przysługuje prawo do wnoszenia do gminy niższej opłaty polega na oddzieleniu szkła opakowaniowego, odpadów zielonych oraz wielkogabarytowych.

Dodatkowo w ramach nowego systemu planowane było stworzenie ok. 750 „gniazd", gdzie mieszkańcy nieodpłatnie mogliby wyrzucać tworzywa sztuczne i papier. Mogliby, ale niestety jak na razie nie będą mieli takiej możliwości.

Kolejny ogłoszony przetarg na odbiór posegregowanych odpadów został unieważniony. Stanęły do niego 3 firmy, które obecnie obsługują poszczególne sektory. Jedna z nich nie spełniła wymogów formalnych, kolejne oferty natomiast znacznie przewyższały kwotę, jaką zamawiający mógł przeznaczył na realizację zadania.

- Obecnie firmy wywozowe nie chcą podjąć się tego zadania za kwotę, jaką zamierzaliśmy przeznaczyć na ten cel. Nie oznacza to jednak, że odpady nie będą odzyskane. To co mieszkańcy posegregują i np. oddzielą w osobnych workach (np. plastik, kartony itd.) i trafi to do jednej śmieciarki na odpady zmieszane - zostanie odzyskane. W sortowni w Hryniewiczach jesteśmy w stanie wysegregować poszczególne frakcje. - mówi Adam Kamiński, wiceprezes spółki Lech zawiadującej sortownią.

W Białymstoku uznano, że w sytuacji, gdy firmy oprócz zysku ze sprzedaży surowców pozyskanych z gniazd, za przekazanie do ponownego użycia bądź recyklingu 1 tony selektywnie zebranych odpadów chcą od ok. 1000 zł do 5700 zł nieracjonalne jest segregowanie śmieci u źródła, czyli bezpośrednio u mieszkańców.

Opłaty za selektywną zbiórkę w formie i wysokości zaproponowanych przez firmy wpłynęłyby na wzrost kosztów całego systemu, co w dalszej perspektywie mogłoby wpłynąć na wzrost opłat dla mieszkańców.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Hehehehe, i oto Pełowcom chodziło! Jak największy haracz wyprowadzony z kieszeni bogu winnych lemingów i ofiar systemu transformacji. Bo każdy światły, wykształcony człowiek kumaty n a umyśle wie, że jeśli jest ustawa, której paragrafów nie można wyegzekwować, to trzeba to zaskarżyć do Sądu administ...racyjnego i żądać od Ustawodawcy odszkodowania za: celowe wprowadzenie a błąd, i próby wyłudzenia pieniędzy!!!! Wpierw pomyślcie a potem płaćcie!!!!! rozwiń

glews, 2013-10-03 13:18:39 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE