Rekultywacja Zakładów Chemicznych „Tarnowskie Góry” doczeka się finału?

• 26 stycznia sejmowa Komisja Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa kolejny raz zajmie się problemem rewitalizacji terenów poprzemysłowych Zakładów Chemicznych "Tarnowskie Góry".
• Nieczynne od 1995 roku Zakłady Chemiczne „Tarnowskie Góry” wciąż są w czołówce „ekologicznych bomb” w województwie śląskim.
• Dla dobra społecznego i interesu pastwa usunięcie odpadów powinno być priorytetem – bez względu na formalno-prawne problemy z własnością gruntów - podkreśla poseł Krzysztof Sitarski.
• Skomplikowany stan prawny terenu jest największą przeszkodą do zakończenia procesu tamtejszej rekultywacji. Problemem jest też fakt niewykreślenia zakładów z KRS.
Rekultywacja Zakładów Chemicznych „Tarnowskie Góry” doczeka się finału?
Łączny obszar nieruchomości wynosi 53,8726 ha (fot.youtube)

W ubiegłym roku radni gmin Tarnowskie Góry i Świerklaniec przyjęli apel o pilne podjęcie działań niezbędnych do kompleksowej i ostatecznej likwidacji zagrożeń, jakie stwarzają odpady niebezpieczne po przedsiębiorstwie państwowym Zakłady Chemiczne „Tarnowskie Góry”.

Odpady po zlikwidowanych zakładach od lat uznawane są za największy na Górnym Śląsku problem ekologiczny. Od 1994 r. na likwidację zagrożenia wydano już 230 mln zł, unieszkodliwiając ponad milion metrów sześciennych odpadów. Prace zostały jednak wstrzymane.

Problemy z wywłaszczeniem

Według szacunków, na dokończenie prac potrzeba 92 mln zł, ale to nie finanse są największym problemem, lecz skomplikowany stan prawny, uniemożliwiający kontynuację trwających od lat 90. ubiegłego wieku działań. Chodzi m.in. o to, że część odpadów leży na terenach prywatnych, co komplikuje kwestię pozyskania środków na dalszą likwidację.

Łączny obszar nieruchomości wynosi 53,8726 ha. Na nieruchomościach znajdują się: Centralne Składowisko Odpadów, oczyszczalnia ścieków, budynek dawnej dyrekcji przedsiębiorstwa, węzły zestalania, nieczynna linia kolejowa, drogi technologiczne i pozostałości infrastruktury przeznaczonej do rozbiórki. Nieruchomości tworzą w miarę zwarty kompleks (poza oczyszczalnią, która posadowiona jest po drugiej stronie ulicy Grzybowej). Na gruntach Skarbu Państwa znajduje się jeszcze około 153 tys. m3 odpadów niebezpiecznych. Dodatkowo wymagają one jeszcze makroniwelacji i rekultywacji.

Szacunkowo do rekultywacji na obszarze Skarbu Państwa pozostaje jeszcze ponad 36 ha terenu. Jednak większość, tj. 2/3 spośród wszystkich odpadów niebezpiecznych znajduje się na zwałowisku nr 1, tj. na terenach prywatnych. Działki te położone są w części północnej i zachodniej w stosunku do Centralnego Składowiska Odpadów,. Łączna powierzchnia terenu to 12,8 ha, a szacunkowa ilość odpadów koniecznych do unieszkodliwienia wynosi 272 tys. m sześć.

- Fakt, że nieruchomość zajęta pod zwałowisko nr 1 jest własnością osób prywatnych w zasadniczy sposób komplikuje sprawę kompleksowej likwidacji odpadów z obszaru byłych Zakładów. Ponadto należy zauważyć, że w stosunku nieruchomości przekazanych na rzecz Skarbu Państwa jest prowadzona egzekucja komornicza, co było powodem zawieszenia przez starostę tarnogórskiego negocjacji z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w sprawie umożliwienia finansowania przedsięwzięcia polegającego na usunięciu odpadów zalegających na zwałowiskach - przypomina resort środowiska.

Przeszkody mają zatem charakter przede wszystkim formalny, w tym związany z własnością nieruchomości, własnością odpadów i prawną odpowiedzialnością za poszczególne działania. Aby finansowanie ww. przedsięwzięcia ze środków Narodowego Funduszu mogło być zrealizowane, musza być one usunięte. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez starostwo powiatowe w Tarnowskich Górach, według stanu na 2012 r., oszacowano, że aby dokończyć realizację przedsięwzięcia polegającego na usunięciu odpadów z terenów po byłych Zakładach Chemicznych „Tarnowskie Góry” oraz ich rekultywacji, niezbędna jest kwota blisko 92 mln zł.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE