Resort podpowiada jak oszczędzać energię

Od poniedziałku w największych ogólnopolskich stacjach telewizyjnych emitowane będą humorystyczne spoty zachęcające do oszczędzania energii - poinformował resort środowiska. Kampanię ministerstwa wsparli profesorowie: Jerzy Bralczyk i Zbigniew Lew-Starowicz.
Resort podpowiada jak oszczędzać energię

Ministerstwo przypomina, że możemy oszczędzać energię w domu na wiele sposobów.

"Wymiana standardowego oświetlenia o mocy 100 W na jedną świetlówkę energooszczędną o mocy 20 W daje roczne oszczędności w wysokości ok. 40 zł" - przekonuje resort na stronie internetowej. Jak podaje, wymieniając jedną żarówkę na energooszczędną, w ciągu roku można zmniejszyć emisję dwutlenku węgla o ok. 88 kilogramów. Aby zneutralizować taką ilość CO2, potrzeba ok. 17 drzew.

Wyłączając urządzenia ze stanu czuwania czy oszczędzając energię cieplną, przykręcając termostaty w grzejnikach, zaoszczędzimy natomiast nawet kilkaset złotych rocznie.

"Oszczędzanie, do którego zachęcamy, to właśnie pozbywanie się drobnych, zupełnie niepotrzebnych wydatków, które łącznie stworzą duży efekt (...) Warto także zaznaczyć, że to, co dobre dla naszych kieszeni, jest też dobre dla środowiska i naszego zdrowia. Zużywając mniej energii, potrzebujemy mniej paliw, które musimy spalić w celu jej wytworzenia, emitując przy tym mniej szkodliwych substancji i gazów cieplarnianych" - powiedział cytowany przez resort minister środowiska Marcin Korolec.

Kampania potrwa do połowy listopada. Swoim autorytetem wsparli ją profesorowie: Jerzy Bralczyk oraz Zbigniew Lew-Starowicz. "Pomysł spotów telewizyjnych odnosi się do kontekstu sporów językowych oraz relacji między ludźmi. Stąd udział znanych autorytetów, profesorów, którzy komentują zachowania występujących par" - wyjaśnił resort.

W ramach kampanii powstanie także strona internetowa, na której będzie można znaleźć porady inspirujące do oszczędzania energii. Akcja jest finansowana przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Dopóki za centralne ogrzewanie będzie sie płacić - paranoidalnie - od metra kwadratowego lokalu a nie za faktycznie zużyte ciepło, wszelkie naklanianie do oszczędnosci energii jest pozbawionym sensu bełkotem. Przy temperatrze w lokalu 20-22 stopnie i wyłączanu kaloryferów w ciepłe dni powinieniem p...łacić (wraz z opłata stałą) ok. 800 zł rocznie, płacę 2000 zł , bo mam mieszkanie 66-metrowe; sąsiad, który grzeje na fulll (30 stopni w lokalu!!!), bo ma w d... środowisko, płaci 500 zł rocznie (choć z wyliczeń wynika, że powinien płacic 2500 zL), bo ma mieszkanie 29 metrów. Typ przegrzewa budynek, niszczy atmosferę, a ja dopłacam do niego 1200 zł czyli wysokość mojej emerytury!!! Mimo że mieszkania sa własnościowe (z aktami notarialnymi), spółdzielnia nie chce słyszeć o założeniu liczników czy też podzielników ciepła. Powód: nadwyżki za c.o., czyli nasze pieniądze, przekazuje na ...budowę parkingów na przykład. I po co pieprzyć, Panowie urzędnicy, o oszczędzaniu energii. rozwiń

Przegrzany i ograbiany, 2012-10-03 23:56:16 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE